754 pielgrzymów, z których najmłodszy ma 8 miesięcy a najstarszy 78 lat, wyruszyło z Piotrkowa Trybunalskiego na Jasną Górę w 157. Pieszej Piotrkowskiej Pielgrzymce. Tegoroczne hasło „Matka Wiernego Ludu” prowadzi pątników nie tylko ku sanktuarium, ale przede wszystkim ku głębszemu spotkaniu z Bogiem. Każdy niesie własne intencje, troski i nadzieje, a pokonywane codziennie kilometry stają się drogą modlitwy, pokuty i duchowej przemiany.
Podczas Mszy św. rozpoczynającej pielgrzymkę w Piotrkowskiej Farze św. Jakuba Apostoła, bp Zbigniew Wołkowicz przypomniał, że prawdziwe pielgrzymowanie zaczyna się od zostawienia tego, co nie pozwala całkowicie zaufać Bogu. Zachęcał, by na czas rekolekcji w drodze odłożyć codzienne problemy, lęki i uprzedzenia, otwierając serce na działanie Ducha Świętego. Podkreślał również, że pielgrzymka jest szkołą miłości bliźniego, miejscem, w którym człowiek uczy się dostrzegać Boga w drugim człowieku i stawać się dla niego darem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Tak właśnie swoją drogę przeżywa Milena z Częstochowy. Choć na co dzień mieszka u stóp Jasnej Góry, dopiero teraz zdecydowała się dojść do Matki Bożej pieszo. – Chciałam podjąć wyrzeczenie i powierzyć Bogu swoje intencje. Modlę się za rodzinę, przyjaciół i proszę o dobrego męża – opowiada z uśmiechem.
Reklama
Natalia z Moszczenicy również po raz pierwszy wyruszyła na pielgrzymi szlak. Od lat marzyła o tej drodze. Dziś mówi, że pierwsze kilometry są początkiem kilku dni intensywnej modlitwy, która nie kończy się na wypowiadanych słowach. To także zmęczenie, wysiłek i ofiara składane w milczeniu. Jest przekonana, że dopiero w drodze człowiek odkrywa, jakie intencje naprawdę nosi w sercu – dodaje.
Dla Anny pielgrzymka stała się długo wyczekiwanym czasem zatrzymania. Po latach rodzinnych obowiązków mogła wyruszyć wraz z 14-letnią córką. Modli się za męża i całą rodzinę, a wspólna droga jest dla nich okazją do budowania wzajemnych relacji, na którą na co dzień często brakuje czasu. – Lubię modlić się idąc. Czuję, że wspólna modlitwa naprawdę mnie niesie – podkreśla.
Piesza Piotrkowska Pielgrzymka od pokoleń pozostaje czymś więcej niż wędrówką do jasnogórskiego sanktuarium. Na trasie pielgrzymki jest także miejsce szczególne, do którego piotrkowscy pątnicy wracają od pokoleń – Sanktuarium Świętej Anny i klasztor sióstr dominikanek. To nie tylko krótki postój, ale spotkanie z ich żywą historią, ponieważ tradycja nawiedzania klasztoru sięga 1869 roku, kiedy po kasacie klasztoru Matki Bożej Śnieżnej w Piotrkowie Trybunalskim siedemnaście dominikanek znalazło schronienie w Świętej Annie. Wówczas mieszkańcy Piotrkowa zobowiązali się, że każdego roku, idąc na Jasną Górę, będą odwiedzać siostry i wspierać ich wspólnotę. Przyrzeczeniu pozostają wierni do dziś. Dla pielgrzymów to wzruszający moment przypominający, że wiara buduje więzi trwające przez pokolenia, a pielgrzymowanie jest nie tylko osobistym doświadczeniem modlitwy i pokuty, ale także pielęgnowaniem pamięci, wdzięczności i wzajemnej odpowiedzialności, również i tej za wspólnotę Kościoła.
