Temat ten podjąłem na prośby czytelników, zmartwionych, jak podejrzewam, planami swoich dorastających dzieci pokrycia ciała tatuażami. Wszystko jeszcze dobrze, gdy tatuaż jest zmywalny. Gdy jednak będzie, co się też zdarza, trwały - to nieszczęście.
Tatuaże pojawiły się jako efekt pewnej mody. Co będzie jednak, gdy minie na nie moda? Czy nie wróci taka ocena tatuaży, jaka dominowała zawsze w całej Europie?
Savoir-vivre zawsze negował tatuaże i będzie je negował. Dlaczego? Musimy sobie uświadomić, że są one charakterystyczne dla ludów pierwotnych i barbarzyńskich, że w Europie przez wieki tatuaże były charakterystyczne dla prymitywnych subkultur, świata przestępczego, marginesu społecznego. Fakt, że ostatnio moda je dopuściła, a nawet zalecała, niewiele tu zmienia, są bowiem nadal sprzeczne z elegancją, klasą, dobrym tonem.
Podręczniki savoir-vivre’u z reguły omijają ten problem, tak jak pomija się np. problem bekania przy stole, uznając zapewne, że jego rozwiązanie jest tak oczywiste, iż nawet nie ma co o tym wspominać.
O tatuażach pisze, jako jeden z niewielu, Maciej A. Brzozowski w swojej „Sztuce bycia i obycia”. Zauważa, że są one „zakazane w biurach i na rodzinnych uroczystościach”, i odradza ich stosowanie, pisząc: „Pamiętajmy też, że kiedyś dorośniemy”.
O tatuażach wspomina też Ewa Sawicka w książce „Savoir-vivre. Podręcznik dobrych manier”: „Choć trwałe ozdabianie ciała zakorzenione jest w wielu starożytnych i pierwotnych kulturach, w naszym kręgu kojarzy się bardziej z subkulturą więzienną niż pasowaniem na wojownika. Wskazana jest zatem daleko idąca powściągliwość w fundowaniu sobie takiej ozdoby. Młodość, a wraz z nią elastyczność skóry, przemijają, a tatuaż zostaje”.
Katoliczka w rodzinie cesarskiej. W tym kraju katolicy stanowią mniej niż 0,5 proc. społeczeństwa
2026-08-03 10:03
Tribune Chrétienne /KAI
SANCHAI/AdobeStock
Przyjęta 17 lipca 2026 r. reforma ustawy o Rodzinie Cesarskiej w Japonii ponownie skierowała uwagę mediów na księżniczkę Nobuko z Mikasy - pierwszą ochrzczoną katoliczkę, która weszła do japońskiej rodziny cesarskiej. Choć nowe przepisy nie zmieniają jej statusu, debata nad przyszłością monarchii przypomniała o wyjątkowym miejscu, jakie zajmuje w historii kraju, gdzie katolicy stanowią mniej niż 0,5 proc. społeczeństwa, a rodzina cesarska pozostaje silnie związana z tradycją szinto.
Reforma, ogłoszona 24 lipca, ma przeciwdziałać kurczącej się liczbie członków rodziny cesarskiej. Zgodnie z nowymi przepisami księżniczki urodzone w rodzinie cesarskiej będą mogły zachować swój status po zawarciu małżeństwa z osobą spoza dynastii. Ustawa przewiduje również możliwość ponownego włączenia do rodziny cesarskiej męskich potomków dawnych bocznych linii rodu, co ma zapewnić ciągłość dynastii.
W dzisiejszej katechezie pragnę pokrótce przypomnieć życie świętego Proboszcza z Ars, podkreślając niektóre jego charakterystyczne cechy, które mogą stanowić wzór również dla kapłanów naszych czasów, z pewnością różnych od tych, w których on żył, jednak pod wieloma względami naznaczonych tymi samymi podstawowymi wyzwaniami ludzkimi i duchowymi.
O drugiej nad ranem 4 sierpnia 1859 r. Jan Maria Vianney, po zakończeniu swego życia ziemskiego, udał się na spotkanie z Ojcem Niebieskim, aby otrzymać jako dziedzictwo królestwo przygotowane już od stworzenia świata tym, którzy wiernie wypełniają Jego naukę (por. Mt 25,34). Jakże wielkie święto musiało być w niebie w chwili wejścia do niego tak gorliwego kapłana! Jakże wspaniałe przyjęcie musiała mu zgotować wielka rzesza synów pojednanych z Ojcem za pośrednictwem jego pracy proboszcza i spowiednika! Z okazji tej rocznicy ogłosiłem Rok Kapłański, którego tematem jest, jak wiadomo: „Wierność Chrystusa, wierność kapłana”. Od świętości zależy wiarygodność świadectwa i w ostateczności sama skuteczność misji każdego kapłana.
Gdy pół roku temu Sanchez wydał dekret o legalizacji nielegalnych migrantów, mówił że dotyczy to maksymalnie pół miliona ludzi. Już wtedy ostrzegaliśmy, że to liczba znacząco zaniżona, gdyż chętnych jest znacznie więcej, wymagania są bardzo niskie (zaledwie 5 miesięcy nieuregulowanego pobytu w Hiszpanii), łatwe do sfałszowania i trudne do zweryfikowania przez służby.
Efekt? Złożono prawie 1,5 miliona wniosków o legalizację pobytu, często fałszując dowody pobytu w Europie. W fabrykowaniu dokumentacji bardzo często pomagały lewicowe NGOs.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.