Reklama

Tryptyk Jerozolimski

Minęły trzy lata od zainstalowania (25 marca 2009 r.) ołtarza adoracji Najświętszego Sakramentu - nazywanego Tryptykiem Jerozolimskim - w IV stacji Drogi Krzyżowej przy Via Dolorosa. Uroczystość, której przewodniczył nuncjusz apostolski w Izraelu abp Antonio Franco, w nowym wymiarze włączyła pielgrzymów przybywających do Świętego Miasta w rytm codziennej modlitwy w intencji pokoju na świecie. Od tego dnia Chrystus Eucharystyczny wystawiony jest w monstrancji, kształtem nawiązującej do wizerunku Jasnogórskiej Pani, która tu ma tytuł: „Niewiasta z Jeruzalem - Królowa Pokoju”

Niedziela Ogólnopolska 17/2012, str. 26

Archiwum Stowarzyszenia Communita Regina della Pace

Maryja z Tryptyku Jerozolimskiego

Maryja z Tryptyku Jerozolimskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Tryptyk Jerozolimski stanowi zwieńczenie, oprawę - zainicjowanej przez Stowarzyszenie Communita Regina della Pace - głębokiej w treści ewangeliczne idei modlitwy przy IV stacji Drogi Krzyżowej, prowadzonej przez grupę Polaków. Przewodniczył jej o. Kazimierz Frankiewicz OFMConv. Chodziło też o włączenie się do praktycznego wypełnienia swoistego testamentu bł. Jana Pawła II, który w ciągu swojego pontyfikatu nieustannie nawoływał o trwanie na modlitwie w intencji pokoju w ludzkich sercach i na całym świecie.
Twórcą ołtarza jest gdański artysta Mariusz Drapikowski, zaś u źródeł jego powstania był radomianin Piotr Ciołkiewicz, który początkowo zamierzał ufundować jedynie monstrancję dla polskiej grupy modlitewnej adorującej Pana Jezusa Eucharystycznego w jerozolimskiej IV stacji Drogi Krzyżowej. Ta myśl niespodziewanie przybrała jednak znacznie większy wymiar, kiedy radomianin wraz z gdańskim twórcą spotkali się w styczniu 2008 r. z ówczesnym egzarchą Ormian katolików mons. Raphaelem Minassianem - gospodarzem IV stacji. Wówczas zatwierdzony został zarówno projekt monstrancji, jak i nastawy ołtarzowej, zawierającej bogatą symbolikę Apokalipsy św. Jana. Aby zachować właściwy wymiar religijny samego dzieła i wszelkich zadań związanych z jego realizacją, powołane zostało Stowarzyszenie Communita Regina della Pace, na którego czele jako prezes stanął Piotr Ciołkiewicz. Stowarzyszenie wzięło na siebie trud gromadzenia środków finansowych potrzebnych do realizacji ołtarza, a także koordynację wszelkich działań związanych z rozpowszechnianiem idei modlitwy o pokój na całym świecie.

Pielgrzymka Tryptyku Jerozolimskiego

Warto przypomnieć, że zanim Tryptyk Jerozolimski dotarł do Izraela - traktowany jako naczynie, które ma sens, kiedy napełniane jest modlitwą - przeszedł drogę peregrynacyjną, której początkiem była bazylika św. Brygidy w Gdańsku. Potem tryptyk ustawiony został w kaplicy św. Pawła Pierwszego Pustelnika na Jasnej Górze, gdzie przez miesiąc pielgrzymi przybywający do tronu Królowej Polski modlili się przed wystawionym tam Najświętszym Sakramentem. Później trwała modlitwa w katedrze w Kolonii, w sanktuarium maryjnym w Altötting, a następnie w Łodzi, Warszawie, Krzeszowie, Radomiu, krakowskich Łagiewnikach i Wadowicach, by pod koniec stycznia 2009 r. tryptyk mógł dotrzeć do Watykanu. 28 stycznia Ojciec Święty Benedykt XVI pobłogosławił zarówno samo dzieło, jak i ideę modlitwy w intencji pokoju.
Każdego dnia w kaplicy stacyjnej, w której znajduje się Tryptyk Jerozolimski, od godz. 8 do 17.30 trwa adoracja Najświętszego Sakramentu. Kończy ją wspólnotowy śpiew Nieszporów przez siostry uczennice Boskiego Mistrza. Nierzadko przychodzi tu spora liczba wiernych, ale czasami są tylko pojedyncze osoby: kapłani odprawiający swoje rekolekcje w Jerozolimie, studenci z pobliskiego Studium Biblicum Franciscanum albo zakonnicy czy wolontariusze, którzy mieszkają w tym mieście i wiedzą, że jest możliwość włączenia się do modlitwy adoracji. Towarzyszy temu przekonanie, że wytrwała modlitwa u stóp Jezusa Eucharystycznego ma sens, że przynosi błogosławione owoce.

Jedna z dwunastu gwiazd

Trwa kontynuacja propagowania idei modlitwy o pokój. Nawiązując do symboliki apokaliptycznej, gdzie mowa jest o dwunastu gwiazdach w koronie Matki Bożej, uznano, że tą pierwszą jest Tryptyk Jerozolimski i że warto otoczyć świat „dwunastoma gwiazdami” modlitwy o pokój w miejscach szczególnego kultu maryjnego.
W 2010 r. Stowarzyszenie Communita Regina della Pace przyjęło zaproszenie abp. Tomasza Pety, przewodniczącego kazachstańskiego Episkopatu, by włączyć ten kraj do wspomnianej modlitewnej krucjaty pokoju. Miejscem szczególnego kultu Matki Bożej Królowej Pokoju jest miejscowość Oziornoje, dokąd w 1936 r. przesiedlono Polaków z Ukrainy. W historię tego miejsca wtopiony jest cud uratowania od głodu zesłańców. W 2011 r. sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Oziornoje zostało oficjalnie włączone do Dzieła Apostolstwa Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu jako jedna z „dwunastu gwiazd” Korony Królowej Pokoju. Obecnie w pracowni Mariusza Drapikowskiego trwają prace nad realizacją ołtarza adoracji Najświętszego Sakramentu wraz z monstrancją do sanktuarium w Oziornoje.
Wszyscy, dla których wezwania Królowej Pokoju nie są obojętne, mogą włączyć się do modlitwy, aby pragnienie pokoju na świecie dokonywało się najpierw w naszych sercach. Prosimy o zamawianie Mszy św., przyjmowanie Komunii św., ofiarowanie modlitwy różańcowej oraz podejmowanie dzieł pokutnych, aby troska o trwanie w modlitewnej jedności z Chrystusem wszystkich ludzi stała się wspólnym zadaniem i misją.
Jest także możliwość wsparcia finansowego powstającego ołtarza adoracji do sanktuarium Królowej Pokoju w Oziornoje w Kazachstanie (konto bankowe: BSR w Radomiu 80 9115 0002 0010 0006 4060 0001).
O dziełach i inicjatywach Stowarzyszenia Communita Regina della Pace można dowiedzieć się znacznie więcej na stronie internetowej: www.reginapacis.pl.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielkopostna podróż

2026-02-24 12:02

Niedziela Ogólnopolska 9/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

W drogę z nami wyrusz, Panie, nam nie wolno w miejscu stać”. Słowa te – pewnie znane wielu oazowiczom czy uczestniczącym w pieszych pielgrzymkach – przypominają prawdę powtarzaną przez stulecia o potrzebie wyruszenia w drogę. Papież Franciszek mówił o zejściu z kanapy, rozumianej oczywiście dużo szerzej niż tylko domowy mebel. Jest w nas pokusa ułożenia sobie życia, spokojnego, wygodnego, bezpiecznego – po prostu po naszemu. Okazuje się, że tego rodzaju postawa ma się nijak do tego, czego oczekuje od nas Pan Bóg. Cisną mi się do głowy w tym momencie także słowa Pana Jezusa skierowane do św. Piotra: „Wypłyń na głębię”. Wyrusz w nieznane, po ludzku nie do zrealizowania. Ważnym elementem naszego kroczenia za Chrystusem jest nie tylko wiara, ale też zaufanie. Piotr – długo po wezwaniu Abrama – uwierzył i zaufał, i opuścił łódź, ale znając historię Starego Testamentu, wiedział, że tak trzeba. Również bohater dzisiejszego pierwszego czytania – Abram musiał się zmierzyć z wolą Bożą i propozycją „wyruszenia w nieznane”. Trwanie w swoim ułożonym świecie, choć na pozór spokojnym i uporządkowanym, może się okazać miejscem, gdzie Bóg pozbawia cię swojego błogosławieństwa. Przejawia się to czasem w stwierdzeniu, że wszystko idzie mi pod górkę. Błogosławieństwo zaś jest przypisane do wędrówki, do pielgrzymowania, do podążania za wolą Bożą. Ty sam stajesz się błogosławieństwem dla innych wtedy, kiedy idziesz za Chrystusem. Człowiek kroczący za Jezusem jest błogosławieństwem dla tych wszystkich, których spotka na drodze swej życiowej wędrówki. Jest to ważne, zwłaszcza dziś, kiedy już trwamy w okresie Wielkiego Postu. Jakim jestem znakiem dla innych? Czy pójście za Jezusem jest łatwe? Oczywiście, że nie. Trudy i przeciwności w głoszeniu Ewangelii są chlebem powszednim. Zapewne wie to każdy, kto podejmuje się tego zadania. Nasza decyzja o pójściu za Chrystusem jest Bożym wezwaniem i powołaniem jednocześnie. Nie wszyscy wyruszają w drogę, nie wszyscy wstają z kanapy swego wygodnego życia, nie wszyscy biorą udział w głoszeniu Dobrej Nowiny. I nie dlatego, że brakuje im daru łaski, która została dana wszystkim, ale po prostu są zwykłymi leniami, różnie tłumaczącymi swój brak zaangażowania. Jezus wyraźnie ukazuje nam drogę ku wieczności, rzuca światło na nasze życie i nieśmiertelność, bo to ona nadaje impuls naszemu zaangażowaniu. Twardo kroczę naprzód, stąpając po ziemi, oczy zaś mam skierowane ku niebu.
CZYTAJ DALEJ

Nie potępiać znaczy zostawić Bogu ostatnie słowo

2026-02-12 11:35

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Modlitwa z Dn 9 należy do klasycznych modlitw pokutnych Biblii. Powstaje w realiach wygnania, gdy utrata ziemi i świątyni rodzi pytania o winę i o sens historii. W tej części księgi autor wraca do hebrajskiego, aby modlitwa brzmiała językiem Pisma. Pierwsze zdanie przywołuje formułę z Tory: „Panie, Boże wielki i straszliwy”, wierny wobec tych, którzy Go miłują. Daniel nie zatrzymuje się na pochwałach. Wprowadza serię czasowników: „zgrzeszyliśmy, popełniliśmy nieprawość, zbłądziliśmy, zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy”. W hebrajskim stoją tu różne rdzenie, aby nazwać winę bez zmiękczania. Uderza liczba mnoga. Modlący się włącza siebie w odpowiedzialność ludu, także elit: królów, książąt i ojców. Zdanie „Tobie, Panie, sprawiedliwość, a nam wstyd na twarzy” oddaje hebrajskie bōšet pānîm i opisuje sytuację publicznej kompromitacji. „Sprawiedliwość” Boga oznacza tu Jego prawość także w sądzie. Daniel nie przerzuca winy na Babilon ani na okoliczności. Nazywa główną przyczynę klęski. Jest nią brak słuchania proroków i nieposłuszeństwo wobec Prawa. Zwraca uwagę określenie proroków jako „Twoich sług”. Słowo Boga przychodzi przez konkretne osoby, a odrzucenie ich nauki rani wspólnotę. Potem wypowiada zdanie kluczowe: „do Pana Boga naszego należy miłosierdzie i przebaczenie”. W hebrajskim stoją tu liczby mnogie: ha-raḥamîm i ha-seliḥot, jakby tekst mówił o obfitości daru. Dzisiejsza modlitwa nie buduje argumentu z własnych zasług. Ona opiera się na tym, kim jest Bóg. Tekst uczy modlitwy, która łączy prawdę o grzechu z ufnością w przebaczenie.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: "Czemu to wzywacie Mnie: Panie, Panie!, a nie czynicie tego, co mówię?"

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Słowa mogą być poprawne, a serce dalekie. Wiara nie polega na deklaracjach, lecz na zgodzie życia z Ewangelią. Jezus nie wypomina modlitw – pyta o konsekwencję.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję