Reklama

Homilia

„Nagroda” - „obietnica” - „Jezus”

Niedziela Ogólnopolska 49/2011, str. 28-29

Tycjan, „Jan Chrzciciel”, olej na płótnie
wikipedia.pl

Tycjan, „Jan Chrzciciel”, olej na płótnie<br>wikipedia.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Oto Pan, Bóg, przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie pasterz pasie swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie”. Prorok Izajasz, prawie siedemset lat przed narodzeniem Jezusa z Nazaretu, zapowiada w pierwszym czytaniu nadejście szczególnego czasu. To czas, w którym Pan Bóg zaopiekuje się ludźmi jak najlepszy pasterz i wynagrodzi tych, którzy są Mu wierni. Oczywiście, starotestamentowy profeta adresował te słowa do swoich pobratymców - Żydów. Niemniej jednak w chrześcijańskiej optyce nabierają one właściwego znaczenia. Realizują się bowiem w osobie Bożego Syna - Chrystusa, który przychodzi do nas każdego dnia, nie tylko w sakramentalnych znakach chleba i wina w Eucharystii, ale również w każdym spotykanym przez nas człowieku. Dostrzegajmy zatem Boże oblicze w naszych bliźnich, a sam Pan będzie dla nas nagrodą.
„Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i ziemi nowej, w których będzie mieszkała sprawiedliwość. Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby On was zastał bez plamy i skazy, w pokoju”. Autor Drugiego Listu św. Piotra pisze te słowa do chrześcijan oczekujących na dzień Paruzji, czyli na powtórne przyjście Syna Bożego na końcu czasów. Słyszymy je w drugim czytaniu. Są one tak bardzo aktualne również dla nas - wciąż oczekujących na Pana. Co zatem mamy czynić? Wszystko, by owe „nowe niebo” i „nowa ziemia” już stawały się rzeczywistością dzięki naszemu sprawiedliwemu, dobremu i pokojowemu postępowaniu zarówno w słowach, jak i w czynach. Czas Adwentu sprzyja zmienianiu się na lepsze. Czy tak się stanie? To zależy wyłącznie od nas. „Zbudź się, o śpiący (…), a zajaśnieje ci Chrystus” (Ef 5, 14).
„Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym”. I wreszcie Dobra Nowina według św. Marka, a właściwie jej początek, który tak naprawdę mówi nam już wszystko. Św. Marek pragnie opowiedzieć czytelnikom historię prawdziwego Bożego Syna. Jest nim Ten, którego imię niesie w sobie radosną wieść o tym, że „Bóg zbawia” (hebr. „Jehoszua”). Mało tego. On jest Chrystusem, czyli Mesjaszem - Wybawcą (gr. „Christos” - Namaszczony oznacza to samo, co hebr. „Mesijah”, czyli Mesjasz). On przychodzi na świat właśnie po to, aby go zbawić (por. J 3, 17).
Jezus przychodzi również do naszego świata. Osobiście do nas. Już niebawem będziemy po raz kolejny obchodzili pamiątkę Jego narodzin. Nasz narodowy wieszcz - Adam Mickiewicz pisał: „Wierzysz, że Bóg narodził się w Betlejemskim żłobie, lecz biada ci, jeśli nie narodzi się w tobie”. I choć pewnie dobrze znamy te słowa, to jednak warto uderzyć się w Adwencie w piersi, jeśli do tej pory Bóg się w nas nie narodził. Niech to będzie prawdziwy początek naszej osobistej Dobrej Nowiny, pisanej życiem zgodnym z tym, co mówi Biblia i czego naucza Kościół katolicki. Na koniec powtórzmy z wielką ufnością w sercach refren Psalmu 85: „Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie!”. Amen.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei

2026-09-16 13:22

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pl.wikipedia.org

"Przypowieść o robotnikach w winnicy"

Przypowieść o robotnikach w winnicy

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei. Któż z nas, patrząc uczciwie na swoje życie, może powiedzieć, że pracuje dla Pana od pierwszej godziny?

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».
CZYTAJ DALEJ

Pod prąd – Redaktor naczelny o jubileuszu „Niedzieli” w Radiu Jasna Góra

2026-09-16 14:13

[ TEMATY ]

100‑lecie "Niedzieli"

Redakcja

– Aresztujemy księdza dlatego, że „Niedziela” jest wszędzie – miał usłyszeć od funkcjonariusza bezpieki ks. Antoni Marchewka, trzeci redaktor naczelny tygodnika. Sto lat historii „Niedzieli” to nie tylko jubileusz, ale także wojna, więzienie, cenzura i walka o możliwość mówienia własnym głosem. O tym, jak zachować ten charakter w XXI wieku, mówił w Radiu Jasna Góra ks. Jarosław Grabowski, obecny redaktor naczelny pisma.

– Historia „Niedzieli” to historia dziejów Polski – podkreślał. W czasie wojny wydawanie tygodnika przerwał niemiecki okupant. Po wojnie pismo wróciło, ale szybko znalazło się pod presją komunistycznej cenzury. Ksiądz Antoni Marchewka został aresztowany, a w więzieniu przy Rakowieckiej dzielił celę z Władysławem Bartoszewskim. W 1953 r. ukazał się ostatni numer przed wieloletnią przerwą. Jednym z powodów konfliktu z władzami była odmowa opublikowania telegramu po śmierci Józefa Stalina.
CZYTAJ DALEJ

DOBROzbiórka książek

2026-09-17 09:40

materiały prasowe

Nie wyrzucaj książek. Daj im drugie życie – trwa DOBROzbiórka książek PCK

Masz w domu książki, których już nie czytasz? Nie muszą latami stać na półce ani trafiać do kosza. Możesz przekazać je na DOBROzbiórkę książek PCK organizowaną przez Polski Czerwony Krzyż. W Lublinie książki można oddawać w punkcie zbiórki przy ul. Bursaki 17a. Zebrane publikacje trafiają do dalszej sprzedaży, a pozyskane w ten sposób środki są przeznaczane na pomoc dzieciom, seniorom i osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję