Reklama

Savoir-vivre

Problemy z parasolem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dla kobiet, o czym często zapominają, parasol jest ważnym (choćby w takim stopniu jak torebka) dodatkiem. Powinien zatem być dobrany kolorystycznie do ubioru, ewentualnie innych dodatków.
Najlepszy dla kobiety jest mały parasol, który można schować do torebki. Długi parasol z rączką, która nie jest zgięta, kobieta przewiesza przez plecy (przy parasolu musi być specjalny rzemyk do tego). Pasuje on jednak tylko do bardziej „luźnych”, nieoficjalnych sytuacji.
Zdarzają się kobiece długie parasole ze zgiętą, tak jak męskie, rączką. W jaki sposób kobieta powinna nieść taki parasol? Jeżeli jest starsza, może się nim podpierać. W innych przypadkach znalezienie eleganckiego sposobu niesienia takiego parasola jest bardzo trudne. Gdy ten parasol powstawał, zakładano, że zawsze będzie rozłożony (miał chronić od słońca i od deszczu). Lepiej dziś chyba po prostu w ogóle nie używać takiego damskiego parasola.
Mężczyzna, jeśli chodzi o kolor parasola, nie ma żadnego wyboru. Jego parasol będzie zawsze czarny.
Krótki składany parasol, który można schować do teczki, nosi na co dzień, a długi z drewnianą lub metalową rączką na eleganckie okazje.
Długi parasol z rączką mężczyzna niesie, zawieszając go na prawym ramieniu (musi więc być zgięte w łokciu). Nigdy nie nosimy parasola, chwytając go w połowie.
Jeśli para idzie pod parasolem, trzyma go osoba wyraźnie wyższa. Jeżeli są mniej więcej tego samego wzrostu, trzyma go, oczywiście, mężczyzna, osoba młodsza lub zajmująca niższe stanowisko (np. gdy idzie szef i podwładny, parasol trzyma podwładny).
Jeśli mężczyzna i kobieta stoją twarzą w twarz, odległość między nimi nie powinna być mniejsza niż 80 cm. Zbliżając się bardziej, wkraczamy w tzw. strefę intymną. Jeśli zatem para stoi i mężczyzna trzyma parasol, powinien stanąć za swoją partnerką.
Jeżeli mężczyzna odprowadza kobietę podczas deszczu pod swoim parasolem (ona nie ma swojego) i nie może odprowadzić jej do samego domu, pozostawia jej parasol.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Patron harcerstwa polskiego

Niedziela Ogólnopolska 8/2022, str. VIII

[ TEMATY ]

bł. ks. Stefan Frelichowski

frelichowski.pl

Bł. Stefan Wincenty Frelichowski, prezbiter i męczennik

Bł. Stefan Wincenty Frelichowski, prezbiter
i męczennik

Przez całe życie, także w kapłaństwie, był wierny ideałom harcerstwa. Niósł pomoc innym do końca. Zmarł na tyfus w obozie koncentracyjnym Dachau.

Błogosławiony Stefan Wincenty Frelichowski już w latach szkolnych związał się z harcerstwem. Działał w 24. Pomorskiej Drużynie Harcerskiej im. Zawiszy Czarnego, do której wstąpił w marcu 1927 r. Jako uczeń męskiego Gimnazjum Humanistycznego w Chełmży należał też do Sodalicji Mariańskiej i w 1930 r. został jej prezesem. Kiedy zdecydował się wstąpić na drogę kapłaństwa, tak to uzasadnił: „Wiem, że to najlepsza droga. Ufam, że Jezus mi dopomoże, bo dla Niego ta ofiara. Wiem, że niegodny jej jestem, ale chcę być kapłanem wedle Serca Bożego. Tylko takim. Innym nie”. Jeszcze jako diakon został kapelanem i sekretarzem bp. Stanisława Okoniewskiego. Święcenia kapłańskie otrzymał 14 marca 1937 r. Pracował jako wikariusz w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Toruniu. Angażował się szczególnie w pracę z dziećmi, prowadził apostolstwo chorych, pełnił również funkcję kapelana Chorągwi Pomorskiej ZHP i redaktora Wiadomości Kościelnych.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Memy z Panem Jezusem w gnieźnieńskim muzeum. "Kpiny z wiary i obraza uczuć"

2026-02-23 21:44

[ TEMATY ]

muzeum

Screen youtube.com / Muzeum Początków Państwa Polskiego

Męka Jezusa Chrystusa tuż przed ukrzyżowaniem czy Zmartwychwstanie - z tych scen postanowiono zakpić w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. - W mojej ocenie to profanacja i obraza uczuć religijnych. Z resztą dokładnie takie sygnały otrzymuję od mieszkańców - mówi w rozmowie z niezalezna.pl Łukasz Grabowski, radny do Sejmiku Województwa Wielkopolskiego.

Mowa o części wystawy "RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", zainaugurowanej w Muzeum na początku lutego br. Jak podnosi instytucja w mediach społecznościowych, celem wystawy jest pokazanie średniowiecza jako „epoki wielkich przemian, ale też jako inspiracji, która wciąż żyje w kulturze - od narodowych mitów po fantastykę, modę i memy”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję