Reklama

Do Aleksandry

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziękujemy za list, na Panią można zawsze liczyć! Z czytelnikami „Niedzieli” bywa różnie, proszą o listy, a kiedy je otrzymują, bardzo często brak jakiejkolwiek odpowiedzi - zwykłego dziękuję. Niezrażeni tym wszystkim nadal staramy się działać na wielu płaszczyznach. Skromnie to wygląda, ponieważ zaczynamy się powoli wykruszać. Ostatnio jednak naszym priorytetem jest zagospodarowanie działki koło Krakowa. Będziemy tam urządzać dla osób starszych spotkania z grillowaniem i dyskusją o problemach trzeciego wieku. Dojazd busem na samo miejsce ok.45 min. Chętnych zapraszamy na spotkania z nami. Numery telefonów: (0-12) 637-90-14, (0-12) 641-50-15.
Pozdrawiamy serdecznie i życzymy sukcesów w nowym przedsięwzięciu na falach Polskiego Radia.
Zespół Pomocy Wzajemnej

Muszę tu wyjaśnić zagadkowe ostatnie zdanie z listu pani Cecylii z Krakowa, bo to ona jest nadawcą tego listu i już do nas wielokrotnie pisała. Otóż od nowego roku, w ostatnie niedziele miesiąca, w paśmie Familijna Jedynka Programu Polskiego Radia (6.00-9.00), po godz. 6.30 rano spotykam się ze słuchaczami i dzielę listami, jakie przychodzą do mnie. Tytuł tej króciutkiej audycji to „Kochane życie”, znany też z łamów w „Niedzieli”. Ostatnio omawiałam listy także od czytelników „Niedzieli”, którzy mnie „rozszyfrowali”. Audycja ta będzie się ukazywać, o ile będą nadchodziły listy, może z czasem i częściej niż raz w miesiącu, bardzo bym tego chciała. Lecz to zależy też i od Państwa. Adres podaję pod koniec audycji. A wracając do listu, to wiele osób gorąco pragnie się spotykać wzajemnie, lecz o wiele mniej jest tych, którzy pragną nad tym nieco popracować. Pisałam już, że w Warszawie było stowarzyszenie „Po sześćdziesiątce”, i gdy jego szefowa się rozchorowała, nie było komu przejąć pałeczki i wszystko poszło na marne. A tak wiele się działo!
Spotykać się więc - to za mało. Trzeba się uaktywnić, działać na rzecz wspólnych wartości, spotkań, dzielenia się. Nie czekać, aż ktoś coś zorganizuje, tylko albo samemu zacząć coś robić, albo gdy się już przyłączy do czegoś, to nie być tylko biernym odbiorcą, na gotowym. Oj, jesteśmy wielkimi leniuszkami!
Aleksandra

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany kapłanów 2026 r.

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Karol Porwich/Niedziela

2026 rok przynosi zmiany personalne wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.
CZYTAJ DALEJ

Aż 380 milionów chrześcijan prześladowanych na całym świecie

2026-07-14 15:20

[ TEMATY ]

prześladowania chrześcijan

Adobe Stock

Na całym świecie prześladowanych jest 380 milionów chrześcijan - wynika z najnowszego raportu amerykańskiej organizacji International Christian Concern (ICC). „Musimy im towarzyszyć” - przypominają autorzy dokumentu, podkreślając, że wierzący wciąż są bici, więzieni lub zabijani tylko dlatego, że są chrześcijanami. Raport oskarża międzynarodową społeczność o obojętność na ich los.

Opublikowany 7 lipca Globalny Indeks Prześladowań 2026 stanowi szczególnie dobrze udokumentowany przegląd prześladowań chrześcijan w ponad dwudziestu krajach. Liczby, świadectwa i analizy zbiegają się w jednym wniosku: podczas gdy wolność religijna kurczy się na wszystkich kontynentach, przemoc wobec chrześcijan nadal narasta w atmosferze obojętności ze strony społeczności międzynarodowej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję