Reklama

Psiara

Niedziela Ogólnopolska 30/2009, str. 31

GRAZIAKO

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Psiara - tak ją nazywamy w dzielnicy. Ewka jest niestara, tylko nieco kulawa, co skazało ją na lichą rentę i biedne życie.
Psiara jest mądra, bo ciągle czyta. Ma trzy psy znajdy i niezliczoną liczbę dokarmianych dzikich kotów na głowie.
Z tymi psami wychodzi przed 5 rano. Każdego oddzielnie prowadza po jakieś pół godziny. Często spotykamy się i rozmawiamy o pogodzie i życiu.
Kiedyś powiedziała: - Jak ktoś ucierpi od ludzi, woli potem zwierzęta.
Zrozumiałam.
Najstarszego psa Dziadzię wyrzucił ktoś z samochodu. Wcześniej połamał mu wszystkie łapy. Pewnie żeby nie mógł biec za autem.
Gniady jest z grzywką, która zasłania puste oczodoły. Ewa umie z nim chodzić tak, że nikt nie pozna.
Wreszcie Mania - zdychała z głodu, gdy Ewa znalazła ją w lesie.
Nikt nie zastanawiał się, co Psiara robi poza tym. Ciągle na tych spacerach, nawet jak robi zakupy, to z psem, nawet do przychodni chodzi z psem… No, do kościoła psów nie zabiera, to fakt. Ale chyba tylko tam.
No i jest stara Pijaczka.
Utrapienie sąsiadów. Kłopot dla policji. Bywało, że dwa razy jednej nocy ludzie dzwonili, by ją władza uciszyła.
Pije sama, krzyczy, gada z jakimiś duchami, sceny urządza. Podobno kiedyś była nauczycielką. Polskiego. Więc jak tak drze się w otwartym oknie nad ranem, to i fragmentem klasyki rzuci. Od kiedy zapił jej się na śmierć jedyny syn, powiedziała, że nie ma dla niej ratunku.
Pewnego razu upadła przed sklepem.
Zabrało ją pogotowie. Lekarz ponoć powiedział: - Udar…
Jakieś dwa dni potem okazało się, że Pijaczka nie do końca mieszkała sama. Zza drzwi jej mieszkania dochodziły rozpaczliwe kocie zawodzenia. Ludzie nie mogli tego słuchać, zwłaszcza po zmroku i nad ranem, ale co było robić?
Ktoś orzekł, że za kilka dni zwierzaki z pragnienia zdechną. Przecież nie będzie się dla kotów drzwi wyważać...
Psiara nie mogła tego kociego lamentu słuchać. Problem w tym, że do tego mieszkania z oknami zapuszczonymi, od lat niemytymi, nikt nie miał klucza. Kłopot stał się, rzec można, ogólnoosiedlowy. Wreszcie ktoś przypomniał sobie, że Pijaczkę znała pewna miła starsza pani spod numeru 10. Przynajmniej ona zatrzymywała się obok wlokącej się do spożywczaka po piwo Pijaczki, rozmawiała z nią. Mówiła: - Pani Ireno, co pani z sobą zrobiła…
Starsza pani przyznała się Ewie, że ma klucz.

Poszły tylko we dwie. Nikt nie chciał wtrącać się w nie swoje sprawy.
Tak bywa.
Dwa koty. Wycieńczone - na ostatnich nogach. W mieszkaniu brud i smród. Postanowiły niczego nie ruszać. Tylko okno uchyliły, żeby koty po balkonie mogły wyjść i wejść…
Psiara zmieniła nieco trasę swych porannych spacerów. Chodziła teraz wzdłuż bloków, gdzie czekały na nią zagłodzone zwierzaki.
I tak przez słotną jesień do pierwszego śniegu. Wtedy Psiara zobaczyła, że okno jest szerzej otwarte i po kotach ani śladu.
Miła staruszka spod „10” słyszała, że Pijaczka wróciła. Sąsiedzi wiedzieli, bo rankiem przyjechał ambulans. Miły młody człowiek pomógł Pijaczce wejść do mieszkania.
Ledwie szła. Wiadomo, szpital jak nic pozbawia sił.
Cisza.
A potem kocury zaczęły znów płakać. Siedziały na balkonie, zawodziły po swojemu i za nic nie chciały zejść.
I tak dzień czy dwa.
Sąsiedzi nic nie wiedzą. Siedzi zamknięta - jak to ona. Czy ma rodzinę? Trzeba kogoś zawiadomić. Ale kto do Pijaczki zapuka, jak ostatnio nożami w intruza rzucała...
Psiara pchnęła drzwi. Ustąpiły za pierwszym razem. W środku na kanapie siedziała stara kobieta w płaszczu. Jak ją przywieźli, tak została. Niewiele miała już siły.

Psiara jak co rano wyprowadza swoje trzy znajdy na spacer. Po kolei. Każdy pół godziny. Ostatnia jest Mania.
Najłagodniejsza, kotów nie goni.
- Jak ktoś jest litościwy dla zwierząt i od człowieka się nie odwróci. Ci, co zwierzęcia nie uszanują, bliźniemu łatwo ból zadadzą… - mówią mądrze w spożywczaku, patrząc jak Psiara wędruje wzdłuż bloków. W jednej ręce smycz, w drugiej termos z obiadem.
Na balkonie przymilnie mruczą kocury.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa z Lisieux

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

pl.wikipedia.org

Teresa urodziła się 2 stycznia 1873 w Alençon - mieście we francuskiej Normandii. Była najmłodszą córką Ludwika i Zelii Martinów, przykładnych małżonków i rodziców, ogłoszonych wspólnie błogosławionymi 19 października 2008 r.

Drodzy bracia i siostry,
CZYTAJ DALEJ

Kim są nominowani do tegorocznych nagród TOTUS TUUS?

2026-10-01 11:35

[ TEMATY ]

nagroda

dzielo.pl

Hospicjum im. Jana Pawła II w Żorach, Fundacja Donum Vitae, Krystyna de Walden-Gałuszko, Paweł Bębenek, Janusz Rosikoń, Mateusz Środoń, Jan Grosfeld, Milena Kindziuk, Jadwiga i Jacek Pulikowscy, Fundacja „Instytut Nowych Mediów”, „Pielgrzymi Nadziei” oraz VaticanNews.pl - to nominowani do tegorocznych Nagród TOTUS TUUS. Statuetki w kształcie anioła wzbijającego się do lotu wręczane są osobom i instytucjom, które inspirując się nauczaniem św. Jana Pawła II w sposób szczególny przyczyniają się do budowania cywilizacji miłości. Nagrody wręczone zostaną podczas gali na Zamku Królewskim w Warszawie, 10 października 2026, w sobotę przed Dniem Papieskim.

Hospicjum jest placówką opieki paliatywnej, która od wielu lat niesie pomoc osobom znajdującym się w terminalnym stadium choroby, zapewniając im warunki do przeżywania ostatniego etapu życia w atmosferze szacunku, spokoju i bezpieczeństwa. Szczególnym wymiarem promocji godności człowieka jest sprzeciw hospicjum wobec instrumentalnego traktowania chorego oraz wobec postaw, które redukują wartość życia do jego użyteczności lub sprawności. Hospicjum także towarzyszy rodzinom pacjentów. Wsparcie psychologiczne, duchowe i emocjonalne udzielane bliskim pomaga im przeżywać czas choroby i żałoby w sposób bardziej świadomy i godny, bez poczucia osamotnienia i wykluczenia. Istotnym elementem działalności hospicjum jest również kształtowanie postaw społecznych opartych na empatii, solidarności i odpowiedzialności za najsłabszych.
CZYTAJ DALEJ

Ponad 700 dzieci wołało z Papieżem: obdarz nas pokojem!

2026-10-01 19:08

[ TEMATY ]

dzieci

różaniec

Ogrody Watykańskie

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Różaniec z papieżem

Różaniec z papieżem

Dzieci z Włoch, Pakistanu, Syrii, Niemiec i Argentyny, Brazylii, Portugalii, Szwajcarii i Ukrainy modliły się z Leonem XIV w Ogrodach Watykańskich o pokój dla najmłodszych dotkniętych wojną. Około tysiąca uczestników spotkania włączyło się w inicjatywę „Milion dzieci modli się na różańcu”. „Pomyślcie: pięćdziesiąt milionów «Zdrowaś Maryjo», które wznoszą się ku Niebu z prośbą o pokój” - mówił Papież.

Dzieci z różnych krajów i kontynentów, różne języki, a jedna modlitwa. Przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich najmłodsi zgromadzili się wokół Leona XIV, aby prosić o pokój. Były kwiaty składane jako znak miłości, zapalone światła i Różaniec. Szczególne miejsce w tej modlitwie zajęły dzieci, które każdego dnia doświadczają wojny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję