A właściwie: Towarzystwo Mlaskań Obscenicznych - istnieje. Czy jest to gwardia ludowa, czy też luźne komórki postępowego aktywu, dokładnie jeszcze nie wiadomo; sądzi się jednak, iż to pierwsze. Badania trwają. Tak czy inaczej - smakosze są pod czyjąś zauważalną egidą.
Nieśmiałe, statyczne instalacje z nieczystościami na środku parkietu czy penis na krzyżu - to dziecinada młokosów. Awangarda obsceny realizuje się w dynamice, przez dynamikę... i właściwie to wystarcza w czasach, kiedy „trendy” jest forma, a nie treść. Treść już była. A ilu amatorów poślizgnęło się na niej... Wulgarne wrzaski, chaotyczna szamotanina, obnażanie się, kopulowanie w różnych konfiguracjach - jest nowoczesne, ale ambitni muszą iść jeszcze dalej. W końcu, czym można jeszcze zaskoczyć małolatów (nie wspominając o starych koneserach) przyprowadzanych przez wystraszone panie profesorki w ramach szkolnej edukacji teatralnej? Oni już to wszystko przerabiali z postępowej TV, z twórczych kaset porno, no i z praktyki inspirowanej modnymi klimatami. Gigant obsceny, aby zostać kimś, musi koniecznie zadeklarować, iż realizuje podtekst religijny - z chrześcijaństwa, naturalnie - bo to nie grozi obcięciem głowy przez mudżahedinów bądź klątwą antysemityzmu. Publiczne sikanie do sedesu w wykonaniu wrocławskiego Teatru Współczesnego (Lochy Watykanu André Gide’a) może być tłumaczone - w zależności od potrzeb - nawet jako mocny akcent w obronie prostoty Kościoła (sic!). Postępowe chórki kiperów-kanibali bezzwłocznie sugerują w otwartych na przestrzał postępowych mediach, w których szaleje wicher „tolerancji”, iż coś w tym wszystkim musi być. I niewątpliwie jest, to są lokalne przewagi odruchów ewoluujących - według własnego wyobrażenia - potomków szympansicy nad człowieczeństwem dziecka Bożego. W końcu jednak muszą przecież dorosnąć. To naturalna kolej rzeczy. I szansa. Oby zdążyli...
Łukasz Gibała wygrał drugą turę przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zdobył 62,12 proc. głosów, Monika Piątkowska 37,88 proc. - wynika z danych ze wszystkich obwodów głosowania opublikowanych na stronie Państwowej Komisji Wyborczej. Frekwencja wyniosła 44,27 proc.
Na Gibałę, założyciela stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, zagłosowały w niedzielę 161,184 osoby, a na popieraną przez KO i PSL senator Piątkowską 98,306 osób.
Carlo Acutis żył zaledwie 15 lat. Na jego pogrzeb przyszło tak dużo ludzi, że nie zmieścili się w kościele. Żegnali go rodzina, przyjaciele, koledzy, ale również żebracy, bezdomni i uchodźcy, którym pomagał. 7 września 2025 r. został kanonizowany w Watykanie przez papieża Leona XIV.
Szanował każdego spotkanego człowieka. Nie lubił, jak ktoś źle mówił o innych. Po wyjściu z domu zawsze pozdrawiał dozorcę i osoby, które na ulicy prosiły o finansowe wsparcie. Swoje kieszonkowe przeznaczał dla najbardziej potrzebujących. Z ojcami kapucynami rozdawał posiłki tym, którzy spali na ulicy. Pocieszał chorych. Był wesołym, uśmiechniętym chłopcem, który codziennie uczestniczył we Mszy św. i przyjmował Komunię św. Często adorował Najświętszy Sakrament, odmawiał Różaniec, a kiedy przechodził koło jakiegoś kościoła, to zawsze do niego wstępował. Mówił, że Eucharystia to jego autostrada do nieba. Przygotowywał wystawy i strony internetowe, np. o cudach eucharystycznych, dzięki którym ewangelizował ludzi w różnych krajach świata. Tak najkrócej można scharakteryzować młodego świętego – włoskiego chłopca Carla Acutisa.
Dziś, aby podzielić się treścią religijną, wystarczy nagrać krótki film, opublikować post albo przygotować podcast. Internet daje możliwości, o których jeszcze kilkadziesiąt lat temu trudno było marzyć. Ewangelizacja nie zaczęła się jednak wraz z rozwojem nowych technologii. W XIX wieku, w zupełnie innych warunkach, swoją misję prowadził bł. Honorat Koźmiński. Nie miał do dyspozycji mediów społecznościowych, a mimo to potrafił docierać do ludzi i pomagać im odkrywać powołanie.
Działalność Honorata przypadła na czas zaborów, kiedy władze carskie ograniczały swobodę życia religijnego, a po kasacie wielu klasztorów życie zakonne w Królestwie Polskim znalazło się w trudnej sytuacji. W takich okolicznościach kapucyn szukał sposobów, by nadal służyć ludziom.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.