Reklama

Na planie filmu o papieżu

Historia młodego Wojtyły

Niedziela Ogólnopolska 48/2004

Wiesław Adamik

Piotr Adamczyk w roli ks. Karola Wojtyły na tle wejścia do kościoła Mariackiego w Krakowie

Piotr Adamczyk w roli ks. Karola Wojtyły na tle wejścia do kościoła Mariackiego w Krakowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Film Storia di Karol według scenariusza i w reżyserii Giacomo Battiato (reżysera m.in. serialu Ośmiornica), oparty na książce Karol - historia człowieka, który został papieżem (w Polsce wydało ją Wydawnictwo „M” w Krakowie) Gianfranco Svidercoschiego, watykanisty polskiego pochodzenia - powstaje w Krakowie z udziałem 7 tys. statystów i kilkudziesięciu aktorów. Ta międzynarodowa superprodukcja telewizyjna przedstawia losy bohatera od 1928 do 1978 r. Film ukazuje autentyczne postacie z tamtych czasów, wiele wątków rozwija zgodnie z wizją artystyczną reżysera, który skupia się na emocjach i dojrzewaniu Wojtyły do papieskiej wielkości. W części pierwszej akcja opowiada o okresie przedwojennym i wojennym, w drugiej - o okresie powojennym.
W swoim scenariuszu Giacomo Battiato bardzo rozbudował sceny związane z gettem żydowskim, ukazał także sceny demonstracji robotniczych 1956 r. w Poznaniu, sceny w obronie budowy kościoła w Nowej Hucie. Wzięło w nich udział kilkuset statystów, w największej z kampanii wrześniowej - tysiąc. Jedną z najbardziej znaczących scen - scenę Mszy św. odprawianej przez młodego ks. Wojtyłę w warunkach polowych w przerwie spływu kajakowego kręcono na zalewie w Dobczycach.
Główną rolę powierzono Piotrowi Adamczykowi - znakomitemu polskiemu aktorowi, odtwórcy roli Chopina w filmie Jerzego Antczaka Chopin - pragnienie miłości i wielu innych charakterystycznych postaci we współczesnych filmach. Aktor na planie wielokrotnie był poddawany charakteryzacji, aby zagrać Karola Wojtyłę na przestrzeni 35 lat. Czasem tego samego dnia grał Wojtyłę w wieku 30 i w wieku 50 lat. Sutanna i biskupie stroje bardzo zmieniły wygląd Piotra Adamczyka, który z wielką dbałością starał się uwiarygodnić graną postać duchownego. W filmie Karol - historia człowieka, który został papieżem wystąpiło wielu polskich aktorów: Olgierd Łukaszewicz, Artur Żmijewski, Kinga Preis, Małgorzata Bela, Sambor Czarnota, Mateusz Damięcki, Grażyna Szapołowska i Anna Cieślak, a także aktorzy z Włoch, Kanady, Hiszpanii i Niemiec.
W październikowe piątkowe popołudnie w jednej z realizowanych scen spotkaliśmy odtwórcę roli głównej. Pod kościół Mariacki podjechały stylowe samochody Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach, takie jak warszawa, garbusek, autobus z lat pięćdziesiątych. Pojawili się również statyści w ubiorach sprzed 40 lat. Chwilę później na wysokim pomoście operatorzy zainstalowali kamerę. Aktor nie miał czasu na kontemplowanie wspaniałego otoczenia bazyliki Mariackiej i poszedł w pobliże kamery. Była to scena ruchu ulicznego z czasów młodości Wojtyły, gdy był już duchownym w Krakowie i odbywał codzienną wędrówkę. Ekipa bardzo sprawnie wykonała kilka dubli w dwóch ujęciach, nie utrudniając turystom spokojnego wyjścia z kościoła i pobliskiej kawiarenki, a nawet przyglądania się tej scenie. Młoda studentka japońska pytała ochronę, jaki film kręcą, i ucieszyła się, że właśnie o polskim Papieżu. Mama tłumaczyła małej córce, o czym jest ten film.
Zobaczyliśmy Karola Wojtyłę w kapeluszu i płaszczu. Byliśmy pełni podziwu dla Piotra Adamczyka, który bardzo wczuwa się w rolę duchownego.
Część pierwsza opowie o dorastaniu Wojtyły w latach okupacji, gdy jeszcze nie był księdzem, np. poznamy jego ojca (Olgierd Łukaszewicz) i ojca jego żydowskiego przyjaciela (Marek Litewka) ze szkolnej ławki Jurka Klugera (Adrian Ochalik).
Niewątpliwie dobrym nastrojom zarówno włoskiej, jak i polskiej części ekipy sprzyjała prawie cały czas do półmetka realizacji filmu pogoda. Piękna polska jesień pozwoliła nakręcić szybko większość scen plenerowych, w których brały udział setki statystów, mieszkańców Krakowa.

* * *

Ekipa ma skład międzynarodowy. Narodowości włoskiej są: reżyser filmu - Giacomo Battiato i główny operator - Gianni Mammolotti, nazwiska włoskie noszą też specjalistki od make-upu, czyli makijażu i charakteryzacji (np. Lorella De Rossi, Stefania Santinelli, Fabrizio Sforza), producent Pietro Valsecchi. Resztę ekipy tworzą Polacy. W skład zespołu ze strony polskiej wchodzą: główny scenograf Janusz Sosnowski i jego współpracownicy: Marek Zawierucha, Sebastian Gomułka, Ryszard Melliwa, Wiesława Chojkowska, Zbigniew Tomaszewski, Grzegorz Rzepecki, Paweł Śmiałkowski, Eryk Zuberek, Dariusz Rzepecki, Dan Sumikowski; kostiumografowie - Małgorzata Zacharska, Andrzej Szenajch, Magdalena Rutkiewicz, Danuta Kamińska, Janusz Adamiak, Barbara Chojnicka, Janina Wieczorek, Adama Kocemba, Eleonora Owsianka; konsultant ds. kaskaderskich: Robert Brzeziński; producenci: Teresa Dworzecka, Mirosław Warchoł, Łukasz Rogalski i inni.
Scenograf filmu Storia di Karol - Janusz Sosnowski wcześniej pracował nad dekoracjami do scen z udziałem pierwszych chrześcijan w dzielnicy Zatybrze na planie Quo vadis. Do kręcenia scen w getcie w Storii wykorzystał m.in. budynki byłych zakładów tytoniowych w Krakowie, dobudowując część dekoracji.
Małgorzata Zacharska, główny kostiumograf filmu, laureatka nagrody za kostiumy do filmu Daleko od okna J. J. Kolskiego na FPFF w Gdyni, powiedziała nam na planie: „Polskie biuro produkcji miało za mało czasu, aby zorganizować skup starych rzeczy z okresu połowy XX wieku, toteż większość uszyliśmy lub wypożyczyliśmy (dotyczy to szczególnie strojów sakralnych) od krakowskich biskupów i zakonnic. Konsultanci kościelni filmu: prof. Jerzy Chmiel i ks. Stanisław Miszczak ułatwili z nimi kontakt. Wiele ubrań przynieśli z domu statyści, zwłaszcza starsi wiekiem. Wiele kostiumów i rekwizytów ma wygląd mocno zużytych. Twórcy filmu zauważyli, że każdemu Polakowi wydaje się, że wie wszystko o Karolu Wojtyle: że pływał kajakiem, chodził po górach itd., tymczasem, aby zrozumieć w pełni dojrzewanie Ojca Świętego, to nie wystarczy. To kwestia zrozumienia jego postawy wobec drugiego człowieka. Na przykład Karol Wojtyła zawsze długo chodził w wysłużonych starych butach, bo nowe ofiarowywał nieraz potrzebującym, a sam donaszał stare”.

* * *

Emisja telewizyjna filmu przewidziana jest na przełomie kwietnia i maja przyszłego roku w prywatnym Canale 5 włoskiej telewizji. Nie przewiduje się rozpowszechniania filmu w kinach, z wyjątkiem jednej projekcji dla Krakowa, co jest zrozumiałe z racji zaangażowania miasta i jego mieszkańców w powstanie tego obrazu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W Gdyni protest i zbiórka podpisów

2026-10-03 21:47

[ TEMATY ]

Gdynia

dzwony

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni

Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.

Jak informuje parafia, wobec proboszcza, Prezydent Miasta Gdyni rozpoczęła procedurę urzędniczą dotyczącą dzwonu, który od lat jest częścią życia tej parafii i lokalnej społeczności. Dzwon rozbrzmiewa zaledwie dwa razy dziennie – o godz. 12:00 i 16:15 – przez około 2 minuty. To element tradycji, który towarzyszy mieszkańcom od pokoleń. A jednak okazuje się, że nawet tak krótki dźwięk może komuś przeszkadzać. Po zebraniu jak największej liczby podpisów ksiądz proboszcz złoży ten dokument w UM Gdyni.
CZYTAJ DALEJ

Potrzebujesz nadziei? Ta tajemnica Różańca przypomina, że to nie koniec

2026-10-03 21:05

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Są sytuacje, w których trudno uwierzyć, że cokolwiek może się jeszcze zmienić. Zmartwychwstanie Chrystusa przypomina jednak, że Bóg potrafi otworzyć drogę tam, gdzie człowiek widzi tylko koniec. Jeśli dziś brakuje Ci nadziei, odmów tę tajemnicę właśnie w tej intencji.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję