W klasztorze Mniszek Klarysek Kapucynek w Przasnyszu 16 sierpnia br. zmarła s. Maria Klicka, przeżywszy 100 lat i 29 dni.
Urodziła się 18 lipca 1903 r. w Łysakowie. Do klasztoru wstąpiła w 1924 r., przyjmując imię Maria Immakulata od Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Trudy służby Bogu
i bliźniemu dzieliła z Marią Teresą Kowalską, która do przasnyskiego klasztoru wstąpiła rok wcześniej. Z nią też przeżywała gehennę działdowskiego obozu. Maria Kowalska
nie przeżyła wojny i wśród 108 Męczenników II wojny światowej była beatyfikowana przez Jana Pawła II w 1999 r.
S. Immakulata (Maria Klicka) prowadziła wyjątkowo pokutne życie, przez prawie 80 lat przebywając w zakonie. Była wzorem wypełniania reguły i konstytucji zgromadzenia. Każdego
roku aż do czasu choroby w 1995 r. zachowywała posty 40-dniowe o chlebie i wodzie, milcząc. Przez całe swoje życie zakonne nie jadła mięsa. Do czasu choroby biczowała
się i umartwiała, każdej nocy wstawała o 23.00 i do godziny 1.00 modliła się. Do późnej jesieni chodziła boso w drewniakach. Była bardzo wymagająca wobec siebie.
Z chwilą napadu Niemiec na Polskę w 1939 r. s. Immakulata złożyła ślub, że nie będzie widywała się z rodziną. Uczyniła to w intencji wolnej i katolickiej
Polski.
Przed swoimi setnymi urodzinami powiedziała s. Donacie, że jest bardzo wdzięczna zgromadzeniu za przyjęcie jej do wspólnoty klasztornej. Stwierdziła: „Jedynym moim szczęściem
było to, że mogłam służyć Panu Jezusowi, być jego służebnicą”.
Była poetką, autorką utworów, w których dawała wyraz wierze i ufności Bogu.
S. Immakulata należała do przasnyskiego Zgromadzenia Mniszek Klarysek Kapucynek, które zachowuje pierwotną regułę św. Klary, zatwierdzoną w 1253 r. Jest to ich przywilej życia w surowym
ubóstwie. Inne klaryski, które zachowują regułę św. Klary, mają regułę złagodzoną 10 lat później przez papieża Urbana. Siostry kapucynki, porwane miłością Chrystusa, oddają się Jezusowi przez śluby zakonne:
czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Zachowują klauzurę, prowadząc życie kontemplacyjne, wypełnione modlitwą i pokutą dla zbawienia świata. Żyją w surowości i prostocie.
Utrzymują się z pracy własnych rąk, zajmując się haftem artystycznym, ogrodnictwem, malarstwem i wszelkimi pracami związanymi z utrzymaniem klasztoru.
Sekretariat Stanu, w związku z licznymi prośbami o informacje, dotyczącymi stanowiska Stolicy Apostolskiej wobec zakonów rycerskich noszących wezwanie świętych lub mających wezwania o charakterze sakralnym, uznaje za stosowne ponownie potwierdzić to, co zostało już wcześniej opublikowane - czytamy w komunikacie.
Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej podkreśla, że „oprócz własnych orderów rycerskich – Najwyższego Orderu Chrystusa, Orderu Złotej Ostrogi, Orderu Piusa IX, Orderu Świętego Grzegorza Wielkiego oraz Orderu Świętego Sylwestra Papieża – Stolica Apostolska uznaje i otacza opieką jedynie Suwerenny Zakon Maltański – czyli Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników Świętego Jana Jerozolimskiego zwanego Rodyjskim i Maltańskim – oraz Zakon Rycerski Świętego Grobu w Jerozolimie, i nie zamierza w tej materii wprowadzać żadnych zmian”.
Izajaszowa apokalipsa (rozdziały 24-27) zawiera obraz, który stał się jednym z najtrwalszych symboli nadziei biblijnej, ucztę na górze. „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win”. Zwraca uwagę zasięg: „dla wszystkich ludów”. Na górze Syjon, w samym sercu partykularnej historii Izraela, zostaje zastawiony stół uniwersalny. Zbawienie ma smak i zapach. Biblia nie wstydzi się obrazów tak cielesnych, bo Bóg zbawia całego człowieka. Na tej samej górze Pan „zedrze całun, który okrywał wszystkie narody, i zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludami”. To całun żałoby, powszechne nakrycie śmiertelności. Pada też zdanie, które Paweł zacytuje w hymnie o zmartwychwstaniu (1 Kor 15,54): „raz na zawsze zniszczy śmierć”. Hebrajski mówi dosłownie. Połknie śmierć na zawsze. Połykaczka zostanie połknięta. „Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza”. To zdanie powróci na ostatnich kartach Pisma (Ap 21,4) jako obietnica nowego Jeruzalem. Od Izajasza po Apokalipsę Bóg jest Tym, który ociera łzy. Eschatologia biblijna ma gest matczyny. „I odejmie hańbę od swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł”. Ostatnia racja nadziei jest prawna, przyrzeczenie. Słowo dane zobowiązuje Dającego. „Powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy”. Uczta okaże się spełnieniem zaufania. Perykopa ta jest tłem dzisiejszej Ewangelii o uczcie królewskiej i dalekim tłem każdej Eucharystii. Kościół, ilekroć zastawia stół Pana, ogłasza górę Izajasza i przedsmak dnia, w którym śmierć zostanie połknięta.
Rodzice boją się zajrzeć do telefonu dziecka, choć może ono doświadczać przemocy albo krzywdzić innych. Odpowiedzialności za wychowanie nie możemy zostawić sieci – powiedział PAP terapeuta uzależnień Daniel Dziewit. Jego zdaniem młodzi potrzebują granic, autorytetów i uwagi dorosłych.
PAP: Po doniesieniach o przemocy w szkołach pojawiają się kolejne groźby publikowane przez nastolatków. Czy młodzi ludzie inspirują się nawzajem?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.