Reklama

Służąc i miłując

„Świat współczesny coraz bardziej potrzebuje żywych przykładów miłości, zwycięzców Bożych, którzy będą szli przez ziemię w milczeniu, w poszanowaniu innych, nie złorzecząc, nie wygrażając, nie bijąc i nie stosując przemocy, ale służąc i miłując” - mówił kard. Stefan Wyszyński. W tym roku, kiedy mija 110. rocznica urodzin i 30 lat od śmierci Prymasa Tysiąclecia, ten Pasterz Kościoła i Ojciec Narodu jest wskazywany jako szczególny wzór wiary niezłomnej, sługa Chrystusa i człowieka

Niedziela lubelska 29/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Kard. Stefan Wyszyński przez posługę Kościołowi lubelskiemu, trwale wpisał się w pamięć i serca Lublinian. Widniejący na frontonie katedry lubelskiej symboliczny kartusz z jego biskupim zawołaniem „Soli Deo” (Jedynemu Bogu) oraz pomniki przed budynkiem Kurii Metropolitalnej i na dziedzińcu KUL, nie pozwalają zapomnieć dzieła, jakie tu rozpoczął i krzewił. W ostatnim czasie, jego zasługi przypomniało sympozjum pt. „Stefan kard. Wyszyński - Pasterz Kościoła i Ojciec Narodu”, jakie odbyło się w KUL oraz towarzyszące mu inicjatywy: program słowno-muzyczny w wykonaniu placówek ze Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół im. Prymasa Wyszyńskiego, inscenizacja teatralna przygotowana przez Szkołę Podstawową i Gimnazjum im. Prymasa Wyszyńskiego w Wilczopolu, a także wystawa „poświęcona Orędownikowi godności człowieka, Prymasowi Polski, kard. S. Wyszyńskiemu pt. «Umiłowane Dzieci Boże, Dzieci Moje!»”. Na co dzień zaś, postawę i świadectwo kard. Wyszyńskiego wspominają i uczą się naśladować członkowie Koła Przyjaciół Prymasa Tysiąclecia, które działa przy parafii św. Urszuli Ledóchowskiej w Lublinie. Jego członkowie gromadzą się w ostatni wtorek miesiąca po Mszy św. o godz. 18.00, by „poznawać dziedzictwo kard. Stefana Wyszyńskiego, kształtować życie w oparciu o duchowe wartości jakimi żył, wspierać jego dzieła przez modlitwę, życzliwość i krucjatę miłości oraz modlić się o jego beatyfikację”. Do takiej postawy zachęcał w 1981 r. Jan Paweł II, mówiąc: „Szczególnym przedmiotem medytacji uczyńcie postać niezapomnianego Prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego, jego osobę, naukę i rolę w jakże trudnym okresie naszej historii. Podejmijcie to wielkie i trudne dzieło, dziedzictwo przeszło tysiącletniej historii, na którym on Prymas Polski, dobry pasterz, wycisnął trwałe, niezatarte piętno. Podejmijcie i prowadźcie je ku przyszłości”.

Słowo i działanie

Reklama

Obecność Prymasa Tysiąclecia w Lublinie związana jest nie tylko z czasem jego posługi biskupiej (1946-49). Wcześniej, w 1925 r., ks. Wyszyński podjął naukę w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w zakresie prawa kanonicznego i nauk społeczno-ekonomicznych. W czasie studiów mieszkał w konwikcie księży studentów przy ul. Archidiakońskiej i uczestniczył m.in. w pracach Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie” i „Bratniak”. Prawdopodobnie wziął udział w I Ogólnopolskiej Akademickiej Pielgrzymce na Jasną Górę. Edukację zakończył w 1929 r. doktoratem, na mocy obrony rozprawy naukowej pt. „Prawa rodziny, Kościoła i Państwa do szkoły” i wyjechał z Lublina. Poszukiwany przez gestapo, ks. Stefan Wyszyński wrócił na Lubelszczyznę w 1939 r., gdzie do 1942 r. ukrywał się w Nasutowie, Nowodworze, a potem w Kozłówce i Żułowie, gdzie był kapelanem niewidomych dzieci i opiekujących się nimi Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża.
Do Lublina powrócił w 1946 r. jako nowo mianowany biskup ordynariusz. Praca bp. Wyszyńskiego w Lublinie mierzona była odbudową życia społecznego i kościelnego, a jego nowatorskie pomysły jak: zobowiązania proboszczów do zakładania bibliotek parafialnych i czytelni, ożywiania stowarzyszeń i organizacji kościelnych oraz organizowanie świetlic i zachęta do prenumeraty czasopism katolickich - przeszły do historii. W czasie pełnienia funkcji ordynariusza bp Stefan otworzył Wydział Filozofii Chrześcijańskiej, powołał Instytut Wyższej Kultury Religijnej oraz zainicjował wydawanie „Encyklopedii Katolickiej”. Wiele starań dołożył, aby odzyskać gmach Seminarium Duchownego, wznowić działalność Gimnazjum Biskupiego oraz zorganizować diecezjalny dom rekolekcyjny w Nałęczowie. Jego osiągnięcia naukowe potwierdza zaś m.in. doktorat honoris causa, jaki przyznał mu Katolicki Uniwersytet Lubelski w 1949 r. za „duże zasługi piórem i słowem na polu szerzenia wiedzy filozoficznej, biorąc pod uwagę jego dorobek naukowy w zakresie filozofii chrześcijańskiej, a w szczególności etyki społecznej oraz doceniając jego zasługi jako Wielkiego Kanclerza Uniwersytetu dla Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej”. I stąd dziś, dla społeczności KUL wspominającej swojego Wielkiego Kanclerza, wciąż są aktualne słowa, jakimi Prymas zwracał się do niej: „Nie wystarczy wiedzieć, trzeba wiedzę ukochać. Trzeba wśród nauki głosić miłość, bo uczelnia katolicka musi miłować!”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Obrona i świadectwo

Wspomnienia związanie z Prymasem Tysiąclecia prowadzą do wskazania go jako człowieka, który charakteryzował się ojcowską postawą okazywaną każdemu. Wyrażało się to m.in. w zwrotach kierowanych do wiernych: „dzieci Boże, dzieci moje”. Wg prymasa seniora Henryka Muszyńskiego wynikało to z faktu, iż kard. Wyszyński „był świadomy funkcji ojca narodu, którą faktycznie spełniał, a być może także i interrexa”. Wskazał na to sam Prymas, mówiąc: „Historia obdarzyła mnie rolą interrexa, chociaż nie pragnę takich przywilejów i zaszczytów. Jednak gdybym wiedział, że dla ratowania narodu polskiego należałoby pójść na kolanach do Komitetu Centralnego, to poszedłbym. Nie jest bowiem istotna moja osoba, ale byt i przetrwanie narodu”. Dla tych, których mu Bóg powierzył, faktycznie był w stanie zrobić wiele. Świadectwem tego jest m.in. porozumienie z rządem, jakie zawarł w 1952 r. Na jego mocy rząd zapowiadał poszanowanie wolności religijnej i nieutrudnianie praktyk religijnych, a Episkopat - poszanowanie władzy państwowej i przeciwstawianie się wystąpieniom antypaństwowym, ale w ramach własnej kompetencji. - Biskupi zaznaczali wyraźnie, że to nie jest układ, ale umowa. Część opinii oceniała to dość sceptycznie. To był bardzo śmiały krok w ówczesnych czasach, nawet osądzano, że to jest pewien wyraz uległości wobec reżimu komunistycznego. Prymas oświadczył (i tu widać jego autorytet i wierność), że bierze na siebie całą odpowiedzialność za treść i ustalenia w tych warunkach - pokreśla abp Muszyński. I choć porozumienie upadło, a Prymas Tysiąclecia został aresztowany i przetrzymywany w odosobnieniu, dzięki niezłomej postawie, wierze i przekonaniom, pozostał „symbolem zwycięstwa nad ateizmem w wydaniu systemu marksistowskiego”.

Modlitwa o beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego

Boże w Trójcy Świętej Jedyny, Ty w swojej niewypowiedzianej dobroci powołujesz ciągle nowych apostołów, aby przybliżali światu Twoją Miłość. Bądź uwielbiony za to, że dałeś nam opatrznościowego Pasterza Stefana Kardynała Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia. Boże, źródło wszelkiej świętości, spraw, prosimy Cię, aby Kościół zaliczył go do grona swoich świętych. Wejrzyj na jego heroiczną wiarę, całkowite oddanie się Tobie, na jego męstwo wobec przeciwności i prześladowań, które znosił dla imienia Twego. Pomnij, jak bardzo umiłował Kościół Twojego Syna, jak wiernie kochał Ojczyznę i każdego człowieka, broniąc jego godności i praw, przebaczając wrogom, zło dobrem zwyciężając. Otocz chwałą wiernego sługę Twojego Stefana Kardynała, który wszystko postawił na Maryję i Jej zawierzył bez granic, u Niej szukając pomocy w obronie wiary Chrystusowej i wolności Narodu. Ojcze nieskończenie dobry, uczyń go orędownikiem naszych spraw przed Tobą. Amen.

Informacje wykorzystane w artykule pochodzą z sympozjum „Stefan kard. Wyszyński - Pasterz Kościoła i Ojciec Narodu”, jakie odbyło się 25 maja br., w KUL, z razji 30-lecia śmierci kard. S. Wyszyńskiego.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lekarz z powołania

Cmentarz w Zagórzu należy do największych i najstarszych nekropolii w Sosnowcu. Spoczywa na nim wiele pokoleń mieszkańców zasłużonych dla rozwoju miasta oraz Zagłębia. Wśród wielu grobów sosnowieckich intelektualistów są groby znanych lekarzy. Wymienić tu należy grób rodziny Wrzosków, w którym spoczywa znany w całym kraju i na świecie prof. med. Adam Wrzosek. Niedaleko od podupadającej kapliczki - grobowca rodziny Wrzosków, przy tej samej alejce znajduje się grób innego lekarza - Aleksandra Widery.

Dziś postać ta nie byłaby znana, gdyby nie powieść Stefana Żeromskiego rozgrywająca się w Zagłębiu Dąbrowskim, a zatytułowana Ludzie bezdomni. Powieść ukazała się drukiem na rok przed śmiercią Widery, a losy głównego bohatera dr. Tomasza Judyma zbiegają się z działalnością i sytuacją życiową Aleksandra. Stąd powszechne mniemanie, iż dr Widera był pierwowzorem Judyma. Aleksander Widera znany był z tego, iż z wielkim oddaniem i gorącym sercem spieszył z pomocą chorym robotnikom i górnikom Sosnowca oraz biedakom z Zagórza. Zmarł w wieku 35 lat. Nie założył rodziny. Nie pozostawił po sobie najbliższych. Dlatego też grobowiec na zagórskim cmentarzu wybudowany został kilka lat po jego śmierci staraniem dyrekcji sosnowieckiego oddziału Towarzystwa Lekarskiego. Wydaje się, że wybudowanie grobowca było wynikiem ukazania się w roku 1900 powieści Stefana Żeromskiego Ludzie bezdomni. "Zmieniające się czasy, rewolucyjne utarczki z początku XX w., I wojna światowa, II wojna światowa, później odbudowa kraju sprawiły, że o doktorze Widerze i jego grobie prawie zapomniano. Wprawdzie starzy mieszkańcy Zagórza opowiadali, że na cmentarzu jest pochowany słynny doktor, to jednak po upływie prawie całego wieku nikt tym grobem się nie opiekował" - wyjaśnia dr Emilian Kocot. Przełom nastąpił w roku 1996, kiedy w prasie ukazał się artykuł o tym, że wandale przewrócili okazały krzyż z czarnego marmuru na grobie doktora Aleksandra Widery. Wówczas Zarząd Sosnowieckiego Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego z proboszczem parafii św. Joachima, ks. Stanisławem Kocotem, i Zarządem Cmentarza postanowili odrestaurować zniszczony działaniami atmosferycznymi i rękami wandali grobowiec. W aktach parafialnych odnaleziono akt zgonu doktora Aleksandra Widery. Odbudowano rozsypujące się fundamenty grobowca, na nowo ustawiono na wysokim cokole przewrócony, lecz na szczęście nieuszkodzony krzyż. Na płycie nagrobkowej umieszczono granitową tablicę z napisem: "Dobro człowieka najwyższym prawem. Doktorowi Judymowi i ku pamięci potomnym Sosnowieckie Koło Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w 90. rocznicę powstania Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego 1997 r.". 20 listopada 1997 r. biskup sosnowiecki Adam Śmigielski SDB poświęcił odnowiony grobowiec. Uroczystość zgromadziła liczne grono lekarzy z całego Zagłębia oraz władze miasta. Grobowiec doktora Widery znajduje się przy tej samej alei, co zbiorowa mogiła robotników poległych w 1905 r. podczas strajku w Hucie Katarzyna w Sosnowcu. Nieco dalej, w kierunku wschodnim, po prawej stronie z daleka widać wysoki, z czarnego marmuru krzyż spoczywający na granitowym bloku. Widnieje tam napis: "Śp. Aleksander Widera - lekarz zakładów Towarzystwa Sosnowieckiego. Zm. D. 29 maja 1901 r. w wieku lat 35. Śp. Janina Widera. Zm. D. 18 października 1897 r. przeżywszy lat 18". Dawniej na płycie nagrobnej znajdowały się w narożach cztery graniaste, wysokie cokoły z piaskowca połączone grubym, stalowym, ozdobnym łańcuchem. Dzisiaj grobowiec ten jest jednym z pomników kultury i przypomina o szczytnych hasłach zawodu lekarskiego. Oby znalazło się jak najwięcej naśladowców doktora Widery.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat: "Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa bezprawnie i kłamliwie określa się mianem katolickiej"

2026-04-29 22:35

[ TEMATY ]

Ks. Daniel Galus

diecezja siedlecka

Red.

Drodzy Bracia i Siostry, z pasterską troską zwracam się ponownie do wszystkich wiernych Diecezji Siedleckiej w związku z planowanym na terenie Diecezji Siedleckiej spotkaniem organizowanym przez ks. Daniela Galusa oraz „Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa”, która bezprawnie i kłamliwie określa się mianem katolickiej (zob. Dekret Arcybiskupa Wacława Depo z dnia 29.03.2022 r. zabraniający grupie „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa” stosowania wobec siebie określenia „katolicka”) - informuje komunikat biskupa siedleckiego Kazimierza Gurdy w związku z organizowanym na terenie Diecezji Siedleckiej przez ks. Daniela Galusa i „Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa” spotkaniem ewangelizacyjnym.

Wobec uporczywego trwania w zamiarze organizacji spotkania ponawiam i stanowczo podtrzymuję moje wcześniejsze stanowisko: ks. Daniel Galus został ukarany suspensą przez właściwą władzę kościelną, tj. własnego biskupa diecezjalnego, któremu w momencie przyjmowania święceń kapłańskich ślubował cześć i posłuszeństwo. Oznacza to, że ma On zakaz głoszenia słowa Bożego, sprawowania sakramentów i sakramentaliów oraz noszenia stroju duchownego. Świadome uczestnictwo w organizowanych przez niego wydarzeniach o charakterze religijnym, stanowi poważne naruszenie jedności Kościoła oraz jest obciążone ciężką winą moralną (zob. KKK 1750-1756), włącznie z możliwością popadnięcia w kary kościelne (zob. KPK, kan. 1371, 1373, 1364 § 1).
CZYTAJ DALEJ

Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa!

2026-04-30 13:46

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Nie można więc żyć prawdziwie poza Jezusem. Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa. I poza Nim, Zbawicielem, nie ma innego, bardziej pewnego oparcia w trudnościach, jakie niesie życie, kiedy zdąża do celu. Bóg jest autentyczną Wiosną.

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję