O godzinie piątej nad ranem 14 kwietnia br. przy kościele pw. Chrystusa Króla w Rzeszowie kłębił się tłum ludzi z torbami podróżnymi. Ponad 500 osób zajęło miejsca w 10 autokarach. Rozpoczynała się, zorganizowana przez rzeszowską redakcję „Niedzieli”, diecezjalna pielgrzymka do Rzymu: do Wiecznego Miasta, do grobów Apostołów, do grobu Sługi Bożego Jana Pawła II. Pielgrzymka to modlitwa i trud ofiarowane w rozmaitych intencjach. Ilu pielgrzymów, tyle intencji skrytych w sercach, polecanych podczas modlitw i w czasie Eucharystii sprawowanych w przeróżnych świętych miejscach. Całej pielgrzymce towarzyszyły również intencje ogólne, które organizatorzy i uczestnicy chcieli przedstawiać Bogu przez wstawiennictwo Matki Najświętszej i Świętych Apostołów w imieniu całej diecezji rzeszowskiej. Nie mogło zabraknąć wdzięczności za 25-lecie sakry biskupiej i 50-lecie święceń kapłańskich naszego arcypasterza bp. Kazimierza Górnego. Modlitwy pielgrzymów obejmowały wszystkich księży diecezji rzeszowskiej w trwającym Roku Kapłańskim. Niespodziewanie pojawiła się jeszcze jedna intencja, która zrodziła się spontanicznie w sercach wszystkich pielgrzymów, o którą też szczególnie gorąco prosił Biskup Ordynariusz posyłający z apostolskim błogosławieństwem wszystkich uczestników na pielgrzymi szlak - intencja naszej Ojczyzny i wszystkich tych, którzy 10 kwietnia tragicznie zginęli pod Smoleńskiem w katastrofie samolotu prezydenckiego z Prezydentem Rzeczpospolitej prof. Lechem Kaczyńskim i jego małżonką Marią Kaczyńską.
Z tymi wszystkimi intencjami, w radości wielkanocnej i w żałobie narodowej, pielgrzymi z polskimi flagami ozdobionymi kirem i w autokarach przystrojonych czarnymi wstęgami wyruszyli w kierunku Rzymu. Pierwszy etap pielgrzymowania zawiódł wszystkich do Budapesztu. Tam ks. Marek Szpunar, kapłan naszej diecezji pracujący w stolicy Węgier, oprowadził całą grupę po najbardziej urokliwych miejscach „małego Paryża”. Pielgrzymi uczestniczyli we Mszy św. w kościele Macieja na Górze Zamkowej. Na jej zakończenie wszyscy odśpiewali „Boże, coś Polskę”. Hymn kończył każdą Eucharystię sprawowaną na pielgrzymim szlaku. Niezapomnianym momentem dla wszystkich był widok Budapesztu skąpanego w blaskach zachodzącego słońca podziwiany z Góry Gellerta. Stamtąd kolumna autokarów podążała ku Italii, której uroki wszyscy mogli podziwiać już o świcie. Po krótkiej wizycie w Republice San Marino rzeszowscy pielgrzymi zgromadzili się u stóp Matki Bożej Loretańskiej. Dotykając relikwii nazaretańskiego domku, który był świadkiem cudu Wcielenia Odwiecznego Słowa, wszyscy modlili się do Tego, który „dla nas i dla naszego zbawienia stał się człowiekiem” o łaski potrzebne im osobiście i całej naszej Ojczyźnie w tych trudnych dla niej chwilach.
Kolejny dzień pielgrzymowania zaznaczył się trudem wędrówki po zatłoczonych ulicach i placach Rzymu, gdzie piękno architektury i sztuki przeplatało się z sacrum miejsc uświęconych życiem i śmiercią wielu świętych. Czwarty dzień był czasem odpoczynku dla zmęczonych nóg. Autokary z pielgrzymami wyruszyły na trzy różne trasy: Monte Cassino - sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Pompejach - Wezuwiusz; Subiaco - Manopello - Lanciano; Monte Sant’Angelo - San Giovanni Rotondo - Monte Cassino. Piąty dzień pielgrzymowania (niedziela) był czasem wytchnienia duchowego. Najpierw była Bazylika św. Piotra - jej ogrom i piękno, ale przede wszystkim grób kryjący relikwie św. Piotra, groby wielu świętych papieży i oczywiście modlitwa przy grobie Sługi Bożego Jana Pawła II w pięć lat po jego powrocie do Domu Ojca. Ukoronowaniem przeżyć duchowych była Msza św. nad grobem Apostoła Narodów - św. Pawła, a na dopełnienie wrażeń estetycznych zachód słońca na brzegu Morza Tyrreńskiego.
Następny dzień był pierwszym dniem powrotu. Różnymi drogami wracali pielgrzymi do Polski. Jedni po drodze odwiedzili św. Franciszka i św. Klarę w Asyżu, inni pojechali do św. Rity w Cascia i do św. Benedykta w Nursji, trzecia grupa zapragnęła odwiedzić św. Marka w Wenecji, a jeszcze inni przez Orvieto, gdzie zobaczyli relikwie cudu eucharystycznego pojechali do św. Antoniego w Padwie. Na koniec wszyscy się spotkali w Mariazell w Austrii, by pokłonić się i podziękować Najświętszej Maryi Pannie Matce Narodów Słowiańskich. Następnie już tylko krótki pobyt i modlitwa w intencji Ojczyzny na Kahlenbergu pod Wiedniem i powrót do domów. Zmęczeni, ale z bagażem doświadczeń i przeżyć. Utrudzeni i niewyspani, ale ubogaceni wspólnym pielgrzymowaniem i wspólnymi modlitwami. Zachwyceni tym, co stworzyć może geniusz ludzki i tym, czego Bóg może dokonać w człowieku, jeśli Mu zaufa i da się Mu poprowadzić. A te najważniejsze i najcenniejsze owoce do końca znane pozostaną tylko Bogu.
Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek
Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich
kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje
zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby
postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość
w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku,
dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie
uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...
Dziecko wiszące nad przepaścią,
próbujące sforsować parapet okna lub
barierkę balkonu – skąd my to znamy?
Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś
doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych
koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się
brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii
Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich
mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą
siostrą Eduardą w domu swojego dziadka
w mieście Juranda, leżącym w północno-
-wschodniej Brazylii.
Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt
niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo.
W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły
się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł.
Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć
i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże,
malec pogruchotał sobie czaszkę, a część
tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz.
Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego
stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki
w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną
drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze
jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano
mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne,
prawie żadne.
- Są osoby, które chcą Ci pomóc, są osoby, które są do tego przygotowane, które nie wystraszą się Twojej historii, a będą szukać Twojego dobra. Doświadczenie życzliwej, wspierającej obecności naprawdę jest realną pomocą w przeżywaniu tego cierpienia – z takim przesłaniem zwraca się do wszystkich osób skrzywdzonych s. Scholastyka Iwańska, albertynka, jedna z sióstr pracujących w telefonie zaufania „Siostry dla skrzywdzonych”. O tym, jak działa ten telefon i jak może pomóc opowiada siostra w rozmowie z KAI. Zachęca też do włączenia się w przeżywanie Dnia Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym, który obchodzimy 20 lutego, w pierwszy piątek Wielkiego Postu.
Podziel się cytatem
S. Scholastyka Iwańska: To będzie dla mnie zwyczajny dzień pracy, przeplatany jednak modlitwą w intencji osób skrzywdzonych. Tu w klasztorze Ecce Homo św. Brata Alberta w Krakowie, gdzie mieszkam i pracuję o 6.30 sprawowana będzie Msza św. w intencji Osób skrzywdzonych. Również podczas naszych codziennych zakonnych modlitw będziemy chciały skrzywdzonych otoczyć troską O 16.30 odprawimy Drogę Krzyżową, również w tej intencji – będzie to nabożeństwo otwarte dla wszystkich. Dlatego, że w naszym Sanktuarium modlą się również Ubodzy, korzystających z Jadłodajni prowadzonej przez siostry i oni, podczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej, w swoim gronie będą łączyć się duchowo ze skrzywdzonymi.
- Są osoby, które chcą Ci pomóc, są osoby, które są do tego przygotowane, które nie wystraszą się Twojej historii, a będą szukać Twojego dobra. Doświadczenie życzliwej, wspierającej obecności naprawdę jest realną pomocą w przeżywaniu tego cierpienia – z takim przesłaniem zwraca się do wszystkich osób skrzywdzonych s. Scholastyka Iwańska, albertynka, jedna z sióstr pracujących w telefonie zaufania „Siostry dla skrzywdzonych”. O tym, jak działa ten telefon i jak może pomóc opowiada siostra w rozmowie z KAI. Zachęca też do włączenia się w przeżywanie Dnia Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym, który obchodzimy 20 lutego, w pierwszy piątek Wielkiego Postu.
Podziel się cytatem
S. Scholastyka Iwańska: To będzie dla mnie zwyczajny dzień pracy, przeplatany jednak modlitwą w intencji osób skrzywdzonych. Tu w klasztorze Ecce Homo św. Brata Alberta w Krakowie, gdzie mieszkam i pracuję o 6.30 sprawowana będzie Msza św. w intencji Osób skrzywdzonych. Również podczas naszych codziennych zakonnych modlitw będziemy chciały skrzywdzonych otoczyć troską O 16.30 odprawimy Drogę Krzyżową, również w tej intencji – będzie to nabożeństwo otwarte dla wszystkich. Dlatego, że w naszym Sanktuarium modlą się również Ubodzy, korzystających z Jadłodajni prowadzonej przez siostry i oni, podczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej, w swoim gronie będą łączyć się duchowo ze skrzywdzonymi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.