Reklama

„Memento homo mori”

„Memento homo mori” (Pamiętaj, człowiecze, o śmierci) to zawołanie krakowskiego Arcybractwa Męki Pańskiej, jedynego tego typu w Europie, znanego również jako Arcybractwo Dobrej Śmierci, które przetrwało przeszło 400 lat

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tajemniczych braci można zobaczyć w Krakowie, u Ojców Franciszkanów, w wielkopostnych nabożeństwach pasyjnych, oraz w uroczystość patronalną Arcybractwa - Podwyższenia Krzyża Świętego (14 września).

Historia Arcybractwa

Bractwo zostało założone 9 czerwca 1595 r. przez późniejszego biskupa krakowskiego Marcina Szyszkowskiego, jako religijne stowarzyszenie świeckich powołanych do rozpamiętywania Męki Chrystusa. Ks. Szyszkowski był autorem „Ustaw brackich”, czyli regulaminu stowarzyszenia. Prawdopodobnie Bractwo przejęło tradycję istniejącego w XV wieku. stowarzyszenia Czcicieli Pana Jezusa Cierpiącego i Matki Bożej Bolesnej. W 1597 r. papież Klemens VIII zatwierdził Bractwo i nadał mu liczne odpusty. Status Arcybractwa stowarzyszenie uzyskało w 1605 r.
Arcybractwo Męki Pańskiej w swym statucie ma zapisane trzy główne cele: uświęcenie życia członków poprzez rozpamiętywanie Męki Pańskiej, opiekę nad młodzieżą oraz pielęgnowanie miłości Chrystusa w bliźnich. Współcześni bracia wzorem poprzedników kultywują bogatą duchowość pasyjną, pielęgnując kult Chrystusa Ukrzyżowanego i Jego cierpiącej Matki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Arcybractwo Dobrej Śmierci

Reklama

Ponieważ Bractwo urządzało zmarłym pogrzeby, nazywano je także Arcybractwem Dobrej Śmierci. Od Bractwa też pochodzi nazwa krakowskiej ul. Brackiej, było bowiem jedyną organizacją, która miała przywilej uwalniania więźniów i jednego skazanego na śmierć, w Wielki Czwartek. Tą ulicą, członkowie Bractwa prowadzili uwolnionych z więzienia w Ratuszu do klasztoru Franciszkanów, do kaplicy Matki Bożej Bolesnej, zwanej kaplicą skazańców, z cudownym obrazem Smętnej Dobrodziejki Krakowa. Tutaj skazańcowi zdejmowano kajdany. Uwolniony pozostawał pod opieką bractwa do końca życia, stając się jego członkiem.
Kaplica Arcybractwa Męki Pańskiej przy kościele Ojców Franciszkanów powstała w 1436 r., pierwotnie nosząc wezwanie Bożego Ciała. Ks. Szyszkowski, zakładając Arcybractwo, zmienił jej wezwanie na kaplicę Męki Pańskiej.

Nabożeństwo Piętnastu Stopni Męki Pańskiej

Nabożeństwo Piętnastu Stopni Męki Pańskiej w każdy piątek Wielkiego Postu o godz.17 gromadzi wielu uczestników. Poprzedza je Procesja Jerozolimska do kaplicy Męki Pańskiej. Tutaj przed latarnią, ozdobioną czterema obrazami przedstawiającymi: modlitwę Pana Jezusa w Ogrójcu, Matkę Bożą Bolesną, św. Weronikę i Pana Jezusa na krzyżu, odprawiane jest nabożeństwo.
Bracia śpiewają refren: „Memento homo mori: Pamiętaj, człowiecze, na śmierć, a za grzechy pokutuj”. Podczas śpiewania psalmów pokutnych uczestnicy nabożeństwa klęczą, a bracia leżą krzyżem. Po odśpiewaniu „Gorzkich żali” i kazaniu pasyjnym nabożeństwo kończy się ucałowaniem relikwii Krzyża Świętego i procesją klasztornymi krużgankami do zakrystii.
Forma tego nabożeństwa pochodzi z 1896 r. Nabożeństwo pasyjne Arcybractwa Męki Pańskiej polega na rozważaniu piętnastu „stopni”, czyli scen, związanych z męką Chrystusa.

Atrybuty Arcybractwa

Strój braci charakteryzują czarne kaptury i kapy brackie. Kaptury zapewniały anonimowość i równość członków, wśród których byli zarówno królowie, m.in.: Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz, jak i ubodzy mieszczanie. Bracia noszą insygnia, czyli laski, na których są znaki męki Jezusa. Brat będący najdłużej członkiem Arcybractwa nosi krzyż. Dwaj najstarsi wiekiem bracia - umieszczone na drewnianych laskach czaszki: męską i kobiecą. Tylko oni mają odsłonięte twarze.
Protektorem tego elitarnego stowarzyszenia (kandydatowi składa się propozycję wstąpienia po kilku latach obserwacji), jest arcybiskup krakowski, który wyznacza promotora Bractwa. Członkowie świeccy wybierają czterech radnych, z których nominowany jest Brat Starszy. Przełożonym krakowskiego Arcybractwa Męki Pańskiej jest Adam Bujak. Duchowym przełożonym jest aktualny gwardian klasztoru franciszkanów konwentualnych - ojciec. Andrzej.
Do Bractwa należy ponad 20 braci: br. Adam jest w nim najdłużej (ponad 45 lat), br. Władysław jest najstarszy (ma 81 lat). Kobiety również są do Bractwa przyjmowane, choć nie mają praw wyborczych i nie noszą charakterystycznych strojów, jedynie szkaplerz pod ubraniem. Podczas nabożeństw trzymają zapalone świece.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cud w Kozim Polu - wśród pątników warszawskich

2026-08-18 16:42

[ TEMATY ]

pielgrzymka

BPJG

Skromny dom odziedziczony po rodzicach, otwierany niemalże raz w roku - dla utrudzonych pątników Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej. Dla nich od wielu lat jest jak Betania dla Jezusa, „to nasz cud w Kozim Polu”- mówią. Najmłodsze dzieci już o świcie chodzą z grabiami po podwórku, by strącać rosę z trawy. Gdy przyjdą pielgrzymi, będą mogli rozłożyć koce na suchym. Bo na pielgrzymów czeka się cały rok.

...a pątnicy jedni drugim przekazują wieści o gościnności w domu Kryczków w Kozim Polu. W tym roku ku ogromnej uciesze gospodarzy zawitała cała grupa - św. Pawła Pierwszego Pustelnika. 12 sierpnia jest tu dniem świątecznym, a śniadanie podaje się sercem.
CZYTAJ DALEJ

200 tys. pielgrzymów u Matki Bożej! "Wietnamskie Lourdes" przyciąga

2026-08-18 07:20

[ TEMATY ]

Wietnam

Vatican Media

Uroczystości w "wietnamskim Lourdes" przyciągnęły tłumy wiernych

Uroczystości w wietnamskim Lourdes przyciągnęły tłumy wiernych

Ponad 200 tys. wiernych przybyło z całego Wietnamu i z zagranicy do narodowego sanktuarium Matki Bożej w La Vang. Miejsce nazywane „wietnamskim Lourdes” przypomina historię prześladowanych chrześcijan, którzy ponad dwa wieki temu szukali schronienia w dżungli. „Dla Wietnamczyka pielgrzymka do La Vang oznacza dosłownie powrót do domu, do Mamy” – mówi o. Francis Cuong.

Od 13 do 15 sierpnia sanktuarium w La Vang w archidiecezji Hué stało się miejscem jednej z największych katolickich pielgrzymek w Wietnamie. Wierni przybyli z północy, południa i centrum kraju, a także ze wspólnot wietnamskich żyjących poza jego granicami. Według miejscowego Kościoła było ich ponad 200 tys.
CZYTAJ DALEJ

"Pojechali się modlić i zginęli...", czyli o Bożej (nie)sprawiedliwości

2026-08-19 07:21

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

wypadek

Medjugorie

Adobe Stock

Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?

Po pierwsze, modlitwa, pielgrzymka, wszelkie pobożne praktyki to nie "zarabianie", jakaś wymiana z Bogiem za szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie. Są one wyrazem wiary, praktyką wynikającą z tego, czym wiara w istocie jest, czyli z relacji z Bogiem. Nie można więc traktować tej sytuacji jako niesprawiedliwości Boga, który nie wziął pod uwagę zasług lub dobrych celów. To nie tak.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję