Reklama

Słowo Redaktora Naczelnego

Niebezpieczna gra

Niedziela w Chicago 11/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zauważyć można, że w pewnych okresach gorących politycznie jak bumerang wraca pod obrady Sejmu sprawa aborcji. I stajemy się współuczestnikami kolejnej batalii o życie nienarodzonych. Nowy bowiem, przewrotny projekt ustawy o świadomym rodzicielstwie zawierał tak naprawdę jedynie propozycję prawnego usankcjonowania aborcji na życzenie do 12. tygodnia ciąży.
Określenie „aborcja” to inaczej doprowadzenie płodu ludzkiego do śmierci, po prostu zabijanie nienarodzonych. Samo używanie tego słowa jest o tyle nieszczęśliwe, że nie pokazuje całej ostrości tego, o co w rzeczywistości chodzi, i wiele osób ma w związku z tym zaburzoną świadomość swego czynu. Dopiero gdy spojrzeć na dziecko, które przyszło na świat - któremu udało się przyjść na świat, jak coraz częściej należałoby powiedzieć - dostrzegamy, że są wśród polityków ludzie o usposobieniu kata, którzy tak łatwo i bezmyślnie podejmują decyzję o unicestwianiu takich dzieci.
Gdy więc słyszymy lub wypowiadamy słowo „aborcja”, pamiętajmy, że oznacza ono śmierć, zabijanie.
W Polsce jak dotychczas mamy ustawę z 1997 r., która w dużym procencie broni dziecka nienarodzonego, ułatwia mu przeżycie. Dzisiaj pewne środowiska - prawdopodobnie ze względów politycznych - chcą rzekomo w trosce o dobro kobiety znacznego poszerzenia prawa do przerywania ciąży, bez podawania przyczyny. Stąd jest to ważny problem, dotyczący właściwie podstaw życia człowieka, o którym decydują inni.
Śledząc wypowiedzi uczestników konferencji prasowej zwolenników obrony życia, która odbyła się 15 lutego br. w Warszawie, można stwierdzić, że:
- na temat projektu ustawy negatywnie wypowiedziała się przede wszystkim Naczelna Rada Lekarska, uznając, że jest on niezgodny z misją lekarza, Kodeksem Etyki Lekarskiej i sumieniem wielu uczciwych lekarzy-katolików;
- projekt jest sprzeczny z naszą Konstytucją, która gwarantuje każdemu prawo do życia i ochrony macierzyństwa;
- krzywdzi kobietę, stwarzając potencjalne zagrożenie dla jej życia i zdrowia - także psychicznego;
- krzywdzi mężczyznę jako ojca, pozbawiając go prawa tak ważnej decyzji;
- szkodzi także dzieciom w wieku szkolnym, ponieważ zezwala na dokonywanie aborcji i stosowanie środków antykoncepcyjnych bez wiedzy rodziców oraz wystawia je na przymusową indoktrynację na lekcjach wychowania seksualnego;
- projekt przewrotnie przewiduje bezpłatną aborcję i środki antykoncepcyjne jako dobrodziejstwo i prawo kobiet, tymczasem rząd uchyla ustawę gwarantującą pomoc materialną dla matek najuboższych i konkretną pomoc rodzinie wychowującej dzieci.
Na konferencji prowadzonej przez wicemarszałka Sejmu Kazimierza Ujazdowskiego z PiS-u głos zabierali m.in.: dr Anna Gręziak z Naczelnej Izby Lekarskiej, Ewa Kowalewska z Forum Kobiet Polskich, Antoni Szymański z Polskiej Federacji Obrony Życia, Ewa Tomaszewska z NSZZ Solidarność, a także Bogusław Rogalski, poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia LPR.
Należy przypomnieć, że ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci człowieka stanowi fundament naszej cywilizacji.
Oczywiście, projektowi ustawy zdecydowanie sprzeciwiła się Konferencja Episkopatu Polski - Rada Stała KEP skierowała do marszałka Sejmu Włodzimierza Cimoszewicza list w tej sprawie.
Do obrony życia nienarodzonych stale wzywa Ojciec Święty Jan Paweł II. Podkreśla, że cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej. Przypomina, że odebrać życie ma prawo tylko Ten, który je stworzył, czyli Pan Bóg. Przestrzega, że „naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. Ważna niech tu będzie także przestroga Matki Teresy z Kalkuty, która napisała kiedyś do Polaków: „Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się wzajemnie nie pozabijali”.
Kościół w Polsce będzie zawsze bronił życia nienarodzonych. Także polska prawica - czynią to wyraźnie LPR i PiS oraz środowiska prorodzinne, pronatalne - pracuje nad tym, żeby ludziom uświadomić, co tak naprawdę znaczy aborcja. Wszyscy musimy bronić poczętego życia. Jesteśmy do tego zobowiązani. A obrona kobiety i rodziny ze strony państwa powinna się wyrażać konkretną pomocą, której ta rodzina, zwłaszcza teraz, w tak trudnym czasie, potrzebuje: w umożliwieniu wychowania przede wszystkim małego dziecka, wspierania tych, którzy mają dzieci w wieku szkolnym, i w innych palących problemach dobrze pojętego rozwoju rodziny.
Dobrze się więc stało, że ostatecznie zaniechano w Sejmie prac nad wspomnianym projektem ustawy - w sejmowym głosowaniu przeważyła większość, która była jej przeciwna. Bogu dzięki, że w naszym parlamencie są osoby, które rozumieją, jaką wartość ma życie człowieka. To jest racja stanu dla Polski i dla Europy, która się nie zestarzała.
Życie należy do Boga, tylko On może je dać i zabrać. To On ustanowił prawo Dekalogu: Nie zabijaj! - najbardziej podstawowe dla każdego człowieka, który ma prawo do własnego rozwoju, a potem do zbawienia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?

2026-10-02 11:25

Bożena Sztajner/Niedziela

Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.

Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
CZYTAJ DALEJ

Panie! Daj nam sił, byśmy przynosili owoce naszego nawracania się na miłość!

2026-10-01 08:11

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Obiecałem żonie, że zabiorę ją do Papieża

2026-10-04 19:18

[ TEMATY ]

Watykan

nowożeńcy

Vatican Media

Pobrali się 11 lipca w katedrze w Siedlcach. Niespełna trzy miesiące później Weronika i Piotr stanęli w strojach ślubnych na Placu św. Piotra, by spotkać Leona XIV i otrzymać jego błogosławieństwo. „Obiecałem żonie, że po ślubie zabiorę ją na audiencję do Ojca Świętego. I słowa dotrzymałem” - opowiada Piotr w rozmowie z Vatican News.

Wszystko zaczęło się niedługo po ślubie. Weronika powiedziała Piotrowi, że nowożeńcy mają możliwość uczestniczenia w audiencji papieskiej i otrzymania błogosławieństwa Ojca Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję