Zazwyczaj burmistrz, jako ojciec miasta, gości na wigiliach, spotkaniach opłatkowych, wieczorach wigilijnych organizowanych przez grupy zawodowe, związki, stowarzyszenia, organizacje społeczne. Tradycją lat poprzednich, burmistrz Łowicza Ryszard Budzałek, stawia się w roli gospodarza i to on zaprasza na Wigilijne Spotkanie zasłużonych dla Łowicza mieszkańców miasta. W ten sposób dziękuje im za całoroczną pracę (często społeczną) na rzecz miasta.
22 XII ub.r., w samo południe, sala Domu Nauczyciela wypełniła się gośćmi, w przeważającej części osobami starszymi, kombatantami. „Tworzymy wspólną rodzinę, tu w mieście miasto w kraju, a kraj w Unii Europejskiej - mówił do ponad setki zgromadzonych gości burmistrz Budzałek - Ta rodzina musi się szanować, dbać żeby ją szanowano. Musi sobie też pomagać” - dodał Burmistrz, który kończący się rok wykorzystał również do jego podsumowania. Wspomniał o bardziej znaczących inwestycjach wykonanych w mijającym roku w Łowiczu, m.in. remoncie Alei Sienkiewicza, przy których odbywało się spotkanie. „To w dużej mierze Państwa zasługa, bezpośrednia albo pośrednia” - zwrócił się do zasiadających za stołami wigilijnymi. Burmistrz przekazał też życzenia, żeby 2005 r. nie był gorszy od mijającego. Ks. Wiesław Skonieczny, proboszcz bazyliki katedralnej, komentując wystąpienia Burmistrza stwierdził, że i w Łowiczu dziać się mogą rzeczy wielkie. „Łowicz nam pięknieje, staje się coraz bezpieczniejszym i przyjaznym miastem, choć nadal nie brakuje nam problemów - mówił proboszcz. - Zebraliśmy się, żeby otworzyć się wobec siebie i wyrazić życzliwość” - podsumował błogosławiąc opłatek, dzielono się i składano sobie życzenia. Uroczystość uświetnił występ dziecięcego zespołu ludowego Koderki, w wykonaniu którego zebrani usłyszeli najpiękniejsze polskie kolędy.
Sąd Okręgowy w Lublinie uniewinnił działacza prolife skazanego wcześniej na ograniczenie wolności, w związku z prezentowaniem przez niego banerów ze zdjęciami pokazującymi skutki aborcji. Wydarzenie, którego dotyczyła sprawa, miało miejsce 16 lutego 2025 r. w Lublinie. Tego dnia na tamtejszym Krakowskim Przedmieściu odbywało się zgromadzenie obrońców życia. W tym samym miejscu zwolennicy Rafała Trzaskowskiego zbierali podpisy pod jego kandydaturą na urząd Prezydenta RP. Zawiadomienie do Straży Miejskiej w sprawie pikiety prolife złożyła europoseł KO Marta Wcisło. Organizatorowi zgromadzenia wytoczono postępowanie z art. 140 i 141 Kodeksu wykroczeń, które penalizują wybryk nieobyczajny i umieszczanie nieprzyzwoitych treści w miejscu publicznym.
Sąd Rejonowy w Lublinie uznał mężczyznę winnym i skazał go na rażąco wysoką karę miesiąca ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu prac społecznych w wymiarze 20 godzin. Apelację od tego wyroku złożyli prawnicy z Instytutu Ordo Iuris. Zarzucono w niej m.in. błędną ocenę dowodów – zwłaszcza zeznań Marty Wcisło, które były w wielu miejscach sprzeczne. Dodatkowo Instytut wskazał na nieuwzględnienie przez sąd kontekstu politycznego oraz rzeczywistej motywacji złożenia zawiadomienia, którą była chęć wyeliminowania zgromadzenia prolife z miejsca, gdzie odbywa się polityczna zbiórka podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Co więcej, zdaniem Ordo Iuris, sąd w sposób nieuzasadniony przyjął, że banery faktycznie wywołały zgorszenie u przechodniów, mimo braku wskazania konkretnych pokrzywdzonych i dowodów potwierdzających takie reakcje.
Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o kazuńskiej wersji śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część II).
- W najnowszej książce pt. „Bolesne tajemnice księdza Popiełuszki. Śladami prawdy” rozwija Pan Prokurator tezę, że ks. Popiełuszko nie został zamordowany 19 października i że po uprowadzeniu w okolicach Górska został przewieziony do bunkrów w Kazuniu Polskim. Czy są na dowody?
– Gramy z pasji, marzeń i miłości do muzyki – podkreśla Andrzej Biernat, kierownik kapeli „Głos Beskidu”. Zespół powstał w 2021 r. i szybko stał się iskrą, która zapaliła serca dziesiątek ludzi w całym regionie Limanowej.
– Wszystko zaczęło się, kiedy rozpocząłem naukę gry na heligonce i poprosiłem kuzyna grającego na saksofonie, żebyśmy wspólnie zagrali. Z czasem dołączyło do nas jeszcze dwóch kolegów i dosłownie po chwili tworzyliśmy już prawie dwudziestoosobową grupę – wspomina Biernat. W takim składzie po raz pierwszy zagrali podczas lokalnej Pasterki. Kapela została bardzo dobrze odebrana i to był początek misji zespołu. – Po pierwszym koncercie zaczęli dołączać do nas kolejni muzycy. Dzisiaj stanowimy prawie 180 osobową, rodzinną grupę – wyjaśnia lider.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.