Jeżeli mówimy: święta, to myślimy: rodzina. Święta przeżywamy bowiem zwykle w łączności z najbliższymi: rodzice z dziećmi, w miarę możności z dorosłym rodzeństwem i dziadkami, ewentualnie też z nieco dalszą rodziną. Myślimy wtedy także o rodzinie parafialnej czy diecezjalnej, o skupiskach ludzkich tworzących środowiska naszej pracy, środowiska szkolne, o rodzinie parafialnej czy diecezjalnej, o wspólnocie Rodziny Radia Maryja, o rodzinach Radia Fiat, Radia Jasna Góra, a także rodzinach skupionych wokół naszego tygodnika.
Święta Bożego Narodzenia przeżywamy jako święta miłości, zrozumienia, wyrozumiałości, solidarności, współczucia. Patrzymy na betlejemski żłóbek, na leżącego w nim Jezusa, który przychodzi na świat w ubóstwie, ale jest Księciem Pokoju. Nad żłóbkiem pochyla się Święta Rodzina - piękna, nieskalana, cudowna, pociągająca, pełna miłości Boga i dobroci, oczekująca i otwarta na innych, zapraszająca do betlejemskiej szopy, byśmy mogli się przekonać, że Bóg stał się człowiekiem, bo pragnie naszego zbawienia. Ewangelia to radosna nowina o zbawieniu, o ocaleniu człowieka. I myślę, że najważniejszym życzeniem świątecznym powinno być właśnie to, żeby zrozumieć - przynajmniej usiłować zrozumieć - że Bóg, który jest Miłością, przynosi człowiekowi zbawienie, nadzieję, ocalenie.
Na progu Nowego Roku życzę wszystkim naszym rodzinom bogactwa miłości, serdeczności, zrozumienia, zgody. Życzę zdrowia - tego fizycznego, ale i duchowego, i moralnego, jakże bardzo ważnego dla dobrego funkcjonowania nas wszystkich. Życzę, byśmy zdołali jak najwięcej skorzystać z Bożego błogosławieństwa, udzielanego każdemu z nas co dnia w obfitości.
Starajmy się w naszych rodzinach naśladować życie Świętej Rodziny, a stworzymy inne społeczeństwo, inny świat.
Życzę także, by naszych rodzin nie nękał problem bezrobocia, biedy, nieszczęścia zewnętrznego. By ludziom żyło się wreszcie bardziej stabilnie, bardziej zasobnie, bez lęku o jutro. Byśmy w nowym, 2005 r. umieli wybrać na naszych reprezentantów w parlamencie, którzy będą mieli uporządkowane sumienia, którzy będą starali się kierować obiektywizmem, prawością, uczciwością, odpowiedzialnością...
Niech dla Jezusa, który współtworzy Świętą Rodzinę, będzie miejsce także w naszych rodzinach, niech będzie On patronem całego naszego życia w ofiarowanym nam czasie nowego, 2005 r.
Opowiadanie o powołaniu Abrama otwiera historię patriarchów po rozdziałach o rozproszeniu narodów. Abram mieszka w Haranie, w świecie mocno opartym na rodzie i „domu ojca” (bêt-’āb), który dawał ochronę, ziemię i nazwisko. Polecenie Pana dotyka właśnie tych punktów: ziemi rodzinnej, krewnych, domu ojca. W hebrajskim brzmi ono „lech-lecha”, dosłownie „idź dla siebie”, co podkreśla osobisty wymiar wezwania. Kierunek pozostaje otwarty. Idź „do kraju, który ci ukażę”. Droga zaczyna się bez mapy, z obietnicą prowadzenia.
W drogę z nami wyrusz, Panie, nam nie wolno w miejscu stać”. Słowa te – pewnie znane wielu oazowiczom czy uczestniczącym w pieszych pielgrzymkach – przypominają prawdę powtarzaną przez stulecia o potrzebie wyruszenia w drogę. Papież Franciszek mówił o zejściu z kanapy, rozumianej oczywiście dużo szerzej niż tylko domowy mebel. Jest w nas pokusa ułożenia sobie życia, spokojnego, wygodnego, bezpiecznego – po prostu po naszemu. Okazuje się, że tego rodzaju postawa ma się nijak do tego, czego oczekuje od nas Pan Bóg. Cisną mi się do głowy w tym momencie także słowa Pana Jezusa skierowane do św. Piotra: „Wypłyń na głębię”. Wyrusz w nieznane, po ludzku nie do zrealizowania. Ważnym elementem naszego kroczenia za Chrystusem jest nie tylko wiara, ale też zaufanie. Piotr – długo po wezwaniu Abrama – uwierzył i zaufał, i opuścił łódź, ale znając historię Starego Testamentu, wiedział, że tak trzeba. Również bohater dzisiejszego pierwszego czytania – Abram musiał się zmierzyć z wolą Bożą i propozycją „wyruszenia w nieznane”. Trwanie w swoim ułożonym świecie, choć na pozór spokojnym i uporządkowanym, może się okazać miejscem, gdzie Bóg pozbawia cię swojego błogosławieństwa. Przejawia się to czasem w stwierdzeniu, że wszystko idzie mi pod górkę. Błogosławieństwo zaś jest przypisane do wędrówki, do pielgrzymowania, do podążania za wolą Bożą. Ty sam stajesz się błogosławieństwem dla innych wtedy, kiedy idziesz za Chrystusem. Człowiek kroczący za Jezusem jest błogosławieństwem dla tych wszystkich, których spotka na drodze swej życiowej wędrówki. Jest to ważne, zwłaszcza dziś, kiedy już trwamy w okresie Wielkiego Postu. Jakim jestem znakiem dla innych? Czy pójście za Jezusem jest łatwe? Oczywiście, że nie. Trudy i przeciwności w głoszeniu Ewangelii są chlebem powszednim. Zapewne wie to każdy, kto podejmuje się tego zadania. Nasza decyzja o pójściu za Chrystusem jest Bożym wezwaniem i powołaniem jednocześnie. Nie wszyscy wyruszają w drogę, nie wszyscy wstają z kanapy swego wygodnego życia, nie wszyscy biorą udział w głoszeniu Dobrej Nowiny. I nie dlatego, że brakuje im daru łaski, która została dana wszystkim, ale po prostu są zwykłymi leniami, różnie tłumaczącymi swój brak zaangażowania. Jezus wyraźnie ukazuje nam drogę ku wieczności, rzuca światło na nasze życie i nieśmiertelność, bo to ona nadaje impuls naszemu zaangażowaniu. Twardo kroczę naprzód, stąpając po ziemi, oczy zaś mam skierowane ku niebu.
Serdeczne gratulacje i życzenia Bożego błogosławieństwa – przekazał w liście z okazji ingresu nowego biskupa koszalińsko-kołobrzeskiego Krzysztofa Zadarki Prezydent RP Karol Nawrocki. Podkreślił w nim, że dzięki decyzji papieża Leona XIV wierni diecezji koszalińsko–kołobrzeskiej zyskują znakomitego pasterza.
Ingres biskupa Krzysztofa Zadarki do katedry w Koszalinie odbył się w sobotę. Wziął w udział m.in. nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi. Podczas uroczystości przekazał on nowemu pasterzowi Diecezji Koszalińsko Kołobrzeskiej pastorał jako znak władzy pasterskiej. W trakcie uroczystości list od Prezydenta RP, skierowany do nowego biskupa koszalińsko-kołobrzeskiego Krzysztofa Zadarki odczytał Szef Gabinetu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Paweł Szefernaker.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.