Reklama

Słowo Redaktora Naczelnego

Przesłanie San Giovanni Rotondo

Niedziela w Chicago 48/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

9 listopada 2004 r. - San Giovanni Rotondo. Stoimy na ogromnym placu przed nową bazyliką, otwartą trzy miesiące temu. Świątynia to niezwykła, na 10 tys. miejsc, w tym 6,5 tys. siedzących. Kościół zdobi ogromny płócienny witraż, znajdują się w nim wspaniałe 79-głosowe organy o 6,5 tys. piszczałek, niezwykła ambona. To wielkie dzieło i niewątpliwe centrum modlitwy.
Życie toczy się tutaj normalnie - grupy zwiedzających, różnojęzyczne głosy przewodników, ciągła praca nad utrzymaniem czystości i porządku.
San Giovanni Rotondo posiada kilka takich ważnych miejsc. Jednym z nich jest najstarsza, maleńka świątynia, gdzie zaczynał swoje posługiwanie św. o. Pio. Znajduje się tutaj także klasztor Kapucynów. Można zwiedzać trzy cele, w których mieszkał o. Pio. W 1918 r. otrzymał tu stygmaty. Jest kaplica z krzyżem bardzo cierpiącego Jezusa i ławeczka, na której o. Pio zemdlał z bólu, kiedy otrzymał trudną łaskę stygmatów - rany na rękach, nogach i w okolicy serca. Przewodniczka oprowadzała nas po miejscach, gdzie o. Pio modlił się, gdzie żył.
Mieliśmy szczęście dojść również do grobowca, gdzie złożone jest ciało św. o. Pio, wzięliśmy udział w codziennym Różańcu przed godz. 21.00 w grocie o. Pio. Wiele tu ludzi, długa modlitwa, a po nabożeństwie przechodzący pielgrzymi całują sarkofag Świętego.
San Giovanni Rotondo przesiąknięte jest postacią św. o. Pio, czuje się tu materialną niemal jego obecność. Zawsze napływały do niego - i dzieje się tak nadal - tysiące listów. Pokazano nam celę, w której znajdują się półki wypełnione tymi listami z jednego tylko roku - jest to wielka biblioteka. A ileż ich musiało nadejść w ciągu długiego życia o. Pio! Listy zawierają najczęściej prośby o modlitwę, uzdrowienie, pomoc w trudnych sytuacjach itd.
Odprawiałem też Mszę św. w kaplicy, w której w 1931 i 1932 r. zmuszony był odprawiać w odosobnieniu o. Pio - dużo ludzi przybywało tu z czystej ciekawości, żeby go oglądać, i władze kościelne zdecydowały, że dopóki tajemnicze fakty nie zostaną wyjaśnione, o. Pio nie powinien pokazywać się publicznie. Bardzo cierpiał z tego powodu, ale heroicznie poddał się zarządzeniom władzy i tam właśnie samotnie przez dwa lata pogłębiał swoje życie wewnętrzne i odprawiał Msze św. Były one dla niego czasem najświętszym, najwspanialszym, to były jego mistyczne spotkania z Jezusem Ukrzyżowanym.
Przeżywamy kościoły San Giovanni Rotondo. Ten pierwszy, najstarszy, i następny, zbudowany w latach 50., o którym o. Pio powiedział: „Zbudowaliście takie «pudełko od zapałek», a tu potrzeba wielkiego kościoła!”. Zapewne przewidywał, jak wielu ludzi będzie tu przybywać w pielgrzymkach. I ten najnowszy - wspaniałą bazylikę, imponujące dzieło, jednocześnie tak bardzo proste, oparte na konstrukcji z miejscowego kamienia i drewna. Tworzy piękną symbiozę z pozostałymi budowlami i wszyscy jesteśmy pod ich niewątpliwym wrażeniem.
W San Giovanni Rotondo jest jeszcze jeden budynek związany z o. Pio. To Dom Ulgi w Cierpieniu - nowoczesny szpital i ośrodek naukowy, stale rozbudowywany, którego budowę w latach 30. zainicjował sam Święty. Oddano go do użytku w 1956 r., a finansowany jest w dużej mierze z ofiar pielgrzymów.
Trzeba tu także wspomnieć o wielkiej i szerokiej inicjatywie modlitewnej, której inicjatorem był Święty z San Giovanni Rotondo. To ruch modlitwy wspólnej w intencji Kościoła - tzw. grupy Modlitwy Ojca Pio, jeden z pierwszych ruchów świeckich w Kościele, założony w 1947 r. Ruch ten został zatwierdzony już w 1956 r. i działa w wielu krajach świata, także w Polsce.
Piękny to zakątek Italii - zakątek modlitwy, kontemplacji, wielkiej pobożności. Szczególnie teraz, w Roku Eucharystii, której o. Pio ofiarował tak wiele miłości.
Jak wiele może uczynić jeden człowiek... Sam słabego zdrowia, swoją wiarą tchnął życie w kamieniste, bezludne wzgórza Gargano.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Muzeum w Wadowicach: nowe kraje na papieskiej mapie świata i premiera nowych atrakcji

2026-07-03 16:19

[ TEMATY ]

muzeum

Wadowice

św. Jan Paweł II

Adobe Stock

Już 6 lipca 2026 r. o godz. 12.00 w Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach odbędzie się uroczystość dołączenia do muzealnej ekspozycji kapsuł z ziemią ze Szwecji i Rumunii - dwóch państw odwiedzonych przez św. Jana Pawła II podczas jego pielgrzymek apostolskich. W wydarzeniu wezmą udział Konsul Honorowy Szwecji w Krakowie Tomasz Balcerowski oraz Konsul Honorowy Rumunii w Krakowie Ignat Timar. Spotkanie będzie również okazją do premierowej prezentacji dwóch nowych atrakcji przygotowanych dla zwiedzających - hologramu przedstawiającego Jana Pawła II oraz zmodernizowanego interaktywnego globusa.

Muzeum w Wadowicach od ponad szesnastu lat prowadzi zwiedzających przez całe życie Karola Wojtyły - od rodzinnego domu i lat dzieciństwa, poprzez kapłaństwo i pontyfikat, aż po dziedzictwo, które pozostawił Kościołowi i światu. Na ekspozycji prezentowanych jest ponad trzysta oryginalnych eksponatów związanych z życiem Papieża Polaka, w tym liczne pamiątki z okresu pontyfikatu oraz przedmioty związane z jego 104 podróżami apostolskimi. Jedną z najbardziej charakterystycznych części wystawy pozostaje strefa „A domem stał się świat”, poświęcona papieskim pielgrzymkom.
CZYTAJ DALEJ

Szydłów: Gwałtowna burza uszkodziła wieżyczkę kościoła św. Władysława

2026-07-03 07:19

[ TEMATY ]

burza

Miasto i Gmina Szydłów

W środę, 1 lipca, po godz. 19:00, po kilku dniach utrzymujących się upałów, nad terenem gminy Szydłów przeszła gwałtowna burza z bardzo silnym wiatrem i intensywnymi opadami deszczu - czytamy w portalu szydlow.pl.

Największe szkody odnotowano w Szydłowie oraz Gackach. Silne porywy wiatru uszkodziły dachy kilku budynków mieszkalnych i gospodarczych, połamały drzewa oraz zniszczyły część tablic informacyjnych. Wśród uszkodzonych obiektów znalazła się również wieżyczka kościoła pw. św. Władysława w Szydłowie.
CZYTAJ DALEJ

Nazaretanki: Rzym pomaga nam wrócić do naszych korzeni

2026-07-03 19:57

[ TEMATY ]

Rzym

nazaretanki

s. Alina Furczyk CSFN/Vatican Media

27 nazaretanek z Polski, Białorusi i Rosji przeżywa w Wiecznym Mieście miesiąc modlitwy, formacji.

27 nazaretanek z Polski, Białorusi i Rosji przeżywa w Wiecznym Mieście miesiąc modlitwy, formacji.

Choćbyśmy miały domy na całym świecie, powinnyśmy wracać do Rzymu, bo tu jest nasze gniazdo – mówiła bł. Franciszka Siedliska, założycielka Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Tę myśl realizuje program „Powrót do Gniazda”, w ramach którego 27 nazaretanek z Polski, Białorusi i Rosji przeżywa w Wiecznym Mieście miesiąc modlitwy, formacji i odkrywania na nowo duchowego dziedzictwa zgromadzenia.

Jak wyjaśnia w rozmowie z polską sekcją Vatican News s. Alina Furczyk CSFN, program nawiązuje do pragnienia bł. Franciszki Siedliskiej, która chciała, aby każda nazaretanka wracała do miejsca narodzin zgromadzenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję