Reklama

Nadzieja wierności

Niedziela łowicka 45/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zaproszenie Biskupa Łowickiego na Uroczystość ku czci św. Wiktorii - Patronki Diecezji

Drodzy Bracia i Siostry,
Dziewczęta i Chłopcy,

1. Ponownie zbliża się dzień 11 listopada, a wraz z nim Święto Niepodległości. Dla nas, Polaków, to bardzo ważna, wręcz symboliczna data. W 1918 r. nasza Ojczyzna, po ponad 120 latach trwania zaborów, odzyskała wolność i suwerenność. Znów można było bez przeszkód po polsku myśleć, po polsku mówić i po polsku się modlić. Znów mieliśmy polskie struktury państwowe. Przyszła upragniona niepodległość, przyszło zwycięstwo. Panowało powszechne przekonanie, że Pan Bóg pobłogosławił wieloletnie zmagania i cierpienia naszego narodu, który bardzo pragnął wolności i gorąco wierzył, że wreszcie ją odzyska. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że odzyskanie niepodległości nie byłoby możliwe, gdyby nie wytrwała miłość do Ojczyzny kolejnych pokoleń Polaków i tych, którzy na Tej Ziemi mieszkali. Miłość połączona z modlitwą i ofiarą. Miłość wytrwała i wierna, pomimo pokusy zwątpienia, przyniosła upragnione zwycięstwo i radość suwerennego państwa.

Reklama

2. Dla mieszkańców diecezji łowickiej 11 listopada jest ważny również z innego powodu. Tego dnia czcimy patronkę diecezji - św. Wiktorię - dziewicę i męczennicę. Warto ponownie przypomnieć, co o tej młodej Rzymiance mówi starożytna chrześcijańska tradycja.
Św. Wiktoria miała 19 lat, kiedy postanowiła poświęcić swoje życie wyłącznie Jezusowi Chrystusowi. Musiała Go zatem bardzo kochać. Jej miłość była odpowiedzią na Jego miłość - miłość Boga do człowieka. Św. Wiktoria złożyła więc ślub czystości i postanowiła być wierna danemu słowu, aż do śmierci. Nie mógł, a może nie chciał, tego zrozumieć młody rzymianin - patrycjusz, który bez zgody Wiktorii zapragnął ją poślubić. Gdy pomimo nalegań i gróźb młoda Rzymianka wiernie trwała przy Chrystusie i złożonej przysiędze, niedoszły mąż oskarżył ją przed władzą o przynależność do chrześcijan. W III wieku najczęściej oznaczało to jedno - śmierć. Wiktoria, dzięki łasce Bożej, pozostała wierną swojemu Jedynemu Oblubieńcowi - Panu Jezusowi. Za tę wierność zapłaciła najwyższą cenę. Została ścięta mieczem. Nam zaś zostawiła wzór do naśladowania i nadzieję, że wierność, czyli wytrwała miłość jest możliwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

3. Korzystając z okazji zbliżającej się Uroczystości św. Wiktorii, pragnę zastanowić się wraz z Wami, Kochani Diecezjanie, nad niesłychanie ważną sprawą, jaka w życiu każdego z nas odgrywa wielką rolę, a mianowicie nad postawą wierności.
Gdy młodzi ludzie pragną zawrzeć sakramentalny związek małżeństwa, w kościele, przed Bogiem, w obecności kapłana, świadków i zgromadzonej rodziny powtarzają słowa: „Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to, że Cię nie opuszczę aż do śmierci”. Co to znaczy „Ślubuję Ci wierność”? Znaczy to, że możesz na mnie liczyć. Możesz liczyć na moją miłość i uczciwość. Wierność, to stałość w miłości. Być stałym - znaczy być niezmiennym, niezawodnym. Dobrze wiecie, jak trudno żyć w sytuacji, która ciągle się zmienia. Człowiek nie wie, co go może spotkać za chwilę, jest niespokojny, niepewny. Podobnych problemów doświadczamy spotykając ludzi niestałych czyli niewiernych. Ciągle zmieniają zdanie, obiecują i nie dotrzymują słowa, nie można na nich liczyć, nie wiadomo jak się zachowają w trudnej sytuacji. Wierność tymczasem wymaga stałości i wytrwałości. Na takiego człowieka zawsze można liczyć: dotrzymuje słowa, mówi nam prawdę, jest blisko, gdy go potrzebujemy, nie zraża się naszą słabością i popełnionymi błędami, nie wyśmiewa naszych niepowodzeń - wręcz przeciwnie, rozumie nasz smutek, pomaga nam po porażce stanąć na nogi. Myślę, że każdy z Was, również ja, marzymy o takim przyjacielu. Marzymy o prawdziwym przyjacielu, tzn. takim, który jest wierny.
Czy jednak człowiek o własnych siłach jest zdolny do takiej wierności, która bywa nieraz posunięta, jak w przypadku św. Wiktorii, aż do męczeństwa? Trzeba to wyraźnie powiedzieć - człowieka, który pozostaje sam, nie stać na taką wytrwałą miłość. Jeśli udaje mu się tak mocno kochać, kochać do końca, aż do śmierci, to tylko dlatego, że pierwszy został ogarnięty miłością Boga. Jeśli jest wierny, mimo pokus i lęku, to tylko dlatego, że wcześniej doświadczył wierności ze strony Pana Boga. Wszak sam Pan Jezus powiedział: „Beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5), a św. Paweł w chwili, gdy przeżywał trudne chwile i bliski był załamania, usłyszał od Boga następujące słowa: „Wystarczy Ci mojej łaski” (2 Kor 12, 9). Nasz Bóg jest Bogiem wiernym. Nasz Bóg jest źródłem wierności i mocy. Z tego źródła czerpała św. Wiktoria od najmłodszych lat. Zawsze liczyła na Boga i nigdy się na Nim nie zawiodła.
Kiedy więc przyszło ratować wiarę, dziewictwo i honor, jeszcze raz zaufała Bogu, jeszcze raz oparła się na Nim jak na skale i żadna siła nie była w stanie jej pokonać. „Wystarczy Ci mojej łaski”. Bóg walczył po jej stronie.

4. Moi Drodzy Diecezjanie. Proszę Was - bądźcie wierni! Bez względu na to, ile macie lat, bez względu na to, kim jesteście, jakie spełniacie zawody czy powołania. Bądźcie wierni! Przede wszystkim bądźcie wierni Panu Bogu i Jego przykazaniom. Dziś mówią Wam, młodym ludziom: jesteście wolni. Macie tylko jedno życie. Próbują przedstawiać Boga, Jego przykazania i Kościół jako przeszkodę do szczęścia. Nie wierzcie im. Bądźcie wierni Bogu, bo On kocha i pragnie waszego autentycznego dobra.
Bądźcie wierni sobie nawzajem. Bez wierności trudno żyć. Małżonkowie, bądźcie wierni sobie. Przecież ślubowaliście to przed Bogiem. Wiem, że niekiedy miłość małżeńska bywa darem trudnym, i że narażona jest niejednokrotnie na różne pokusy. Pokusę zmęczenia sobą, odejścia czy zdrady. Pamiętajcie - nie tylko piękne słowa i deklaracje, nie tylko wzniosłe uczucia i najwspanialsze nawet prezenty - ale wierność jest jednym z najpiękniejszych dowodów miłości. Małżonkowie, bądźcie sobie wierni, bo to da Wam autentyczną radość i pokój.
Drodzy Dziewczęta i Chłopcy, moi młodzi przyjaciele. Do Was zwracam się słowami Papieża Jana Pawła II, który podczas ostatniego Światowego Dnia Młodzieży w Rzymie mówił: „Może od Was nie będzie się wymagać przelania krwi. Ale wierności Chrystusowi - z pewnością tak! Wierności, którą należy zachować każdego dnia. Mam na myśli narzeczonych i trudności, jakie sprawia w dzisiejszym świecie życie w czystości w oczekiwaniu na małżeństwo... Mam na myśli relację między przyjaciółmi i pokusę nielojalności, jaka wkraść się może pomiędzy nich.... Myślę o tych, którzy chcą przeżywać solidarność z innymi i miłość w świecie, w którym - jak się wydaje - ma wartość jedynie logika korzyści i interesu osobistego i grupowego... Droga Młodzieży, czy łatwo jest wierzyć w takim świecie? Ojciec Święty pyta: „Czy łatwo być człowiekiem wiernym na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia?” I odpowiada: „Tak! Jest trudno. Nie należy tego ukrywać. Jest to trudne. Ale z pomocą łaski Bożej jest to możliwe” (Jan Paweł II, Rzym 2000).

5. Moi Drodzy Diecezjanie.
Zapraszam Was wszystkich do Łowicza. Zapraszam dzieci wraz z rodzicami, zapraszam narzeczonych, zapraszam małżeństwa, zapraszam do wspólnej modlitwy o łaskę wierności Bogu, wierności ludziom, wierności danemu słowu, wierności codziennym obowiązkom: rodzinnym, zawodowym czy szkolnym.
Drodzy Dziewczęta i Chłopcy. Liczę na Waszą obecność. „Młodość poszukuje wzorów i przykładów” (Jan Paweł II, Łowicz 1999). Wierzę, że Patronką Waszej młodości może stać się św. Wiktoria. Młoda jak Wy. Ukochana przez Boga jak Wy, na tę Miłość odpowiedziała w sposób niespotykany. Przyjedźcie z Waszymi katechetami, aby uczyć się takiej odpowiedzi i odnaleźć prawdziwą radość.
Mam nadzieję, że wspólnie rozpoczniemy uroczystą procesję z relikwiami naszej Patronki w kościele Świętego Ducha, o godz. 10.00. Ulicami miasta przejdziemy do Bazyliki Katedralnej, gdzie zostanie odprawiona Msza św. z udziałem zaproszonych biskupów. Ufam w liczną obecność, która będzie znakiem naszej jedności i wiary.
Do zobaczenia w Łowiczu.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: odbudowa Notre-Dame symbolem odrodzenia Kościoła i Europy

2026-09-30 10:49

[ TEMATY ]

katedra Notre‑Dame

odbudowa

Leon XIV

symbol odrodzenia

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Na odrodzenie jako klucz do odczytania swej zakończonej w poniedziałek podróży apostolskiej do Francji wskazał Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Swoją katechezę poświęcił podsumowaniu tej wizyty. Za symbol tego odrodzenia uznał odbudowaną po pożarze katedrę Notre-Dame w Paryżu. „Prawdziwa odbudowa, odnowa Kościoła, której może dokonać jedynie Bóg” - powiedział papież nawiązując do wielkiej Mszy św. na paryskim Place de la Concorde.

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:
CZYTAJ DALEJ

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało się przekonać ludzi, że nie ma Boga”

2026-09-29 21:00

[ TEMATY ]

książka

ks. Robert Skrzypczak

Pana Boga

Bł. Fulton Sheen

mikrofon

Materiał prasowy

Bł. Fulton Sheen

Bł. Fulton Sheen

Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.

Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
CZYTAJ DALEJ

Katecheta musi żyć tym, co głosi

2026-09-30 17:16

[ TEMATY ]

katecheza

Karol Porwich/Niedziela

Czy współczesna katecheza potrafi odpowiedzieć na pytania i potrzeby młodego pokolenia? Skąd bierze się dystans młodych wobec wiary i co możemy zrobić, aby go przełamać?

Podziel się cytatem Rozmawiamy również o konsekwencjach rezygnacji z nauczania religii w szkołach i o tym, co taka zmiana może oznaczać dla wychowania oraz formacji młodego człowieka. Pojawia się także pytanie o to, kim powinien być współczesny katecheta i dlaczego sama wiedza nie wystarczy, jeśli nie towarzyszy jej autentyczne świadectwo życia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję