Trwa moda na wiejskie sprzęty. Rok temu maszyny rolnicze, meble i narzędzia, które wypożyczono z zagród wiejskich do ozdobienia wystawy z okazji Międzynarodowych Targów Chleba w Jaworze, nie wróciły
do właścicieli. Znalazły nabywców. Wystawę zorganizowano też podczas tegorocznych targów, od 27 do 29 sierpnia. Na niej - m.in. maszyna do szycia, która posłużyła jako stolik, odczyszczony do czystego
drewna kredens kuchenny, stara skrzynia posagowa, z której teraz „wylewały” się chleby. Do tego kwiaty, zboża, przetwory, bo to już prawie jesień. Skąd pomysł wystawy? - Żeby młodzież
nie kojarzyła Targów Chleba z imprezą piwną, musiał pojawić się element wiejski, bo chleb to przecież także trud rolnika. Nie mamy magazynu ze starymi wiejskimi sprzętami, więc wypożyczamy je od rolników,
choć nie jest to łatwe, bo wieś od dawna penetrowana jest przez handlarzy antyków. Za stary kredens czy szafę proponują często nowy mebel. Obecnie świadomość rolników jest już większa, nie dają się już
tak łatwo nabrać. A amatorów na rustykalne meble coraz więcej - opowiadają doradcy z Rejonowego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Jaworze. Tegoroczną wystawę przygotowali doradcy Wiesław Gołuch z Jawora,
Jan Madurski z Bolkowa i Mirosław Filewski z Skały w gminie Wądroże Wielkie (na zdjęciu).
Nasza jubileuszowa droga prowadzi nas do Miedniewic – miejsca, które udowadnia, że Bóg wybiera to, co pokorne, by objawić swoją wielkość. Choć dziś wznosi się tu monumentalna świątynia, wszystko zaczęło się w 1674 roku w zwykłej, chłopskiej stodole. To właśnie tam pobożny gospodarz, Jakub Trojańczyk, umieścił zakupiony na odpuście w Studziannie mały drzeworyt przedstawiający Świętą Rodzinę.
Miedniewicka historia jest niezwykła: Jakub powiesił odpustowy obrazek na dębowym słupie wspierającym dach stodoły i tam każdego dnia żarliwie się modlił. Wkrótce mieszkańcy zaczęli dostrzegać nad stodołą dziwny blask, który brano za pożar. Gdy okazało się, że to nadprzyrodzone zjawisko, do Miedniewic zaczęły płynąć rzesze pielgrzymów. Sam wizerunek – choć wykonany na skromnym papierze – przedstawia Jezusa, Maryję i Józefa siedzących przy wspólnym stole, co czyni go wyjątkowym znakiem bliskości Boga w codzienności domowego życia.
Choć miasto jest otwarte na nietypowe ceremonie w plenerze, lokalne władze kategorycznie odrzucają możliwość rejestracji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci. Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz podkreśla, że dopóki nie nastąpi zmiana krajowego ustawodawstwa, tamtejszy Urząd Stanu Cywilnego nie dokona żadnej takiej transkrypcji - informuje portal zakopane.naszemiasto.pl.
W kontekście ogólnokrajowych dyskusji światopoglądowych pojawia się pytanie, jak zakopiański Urząd Stanu Cywilnego zareaguje, gdy wpłynie do niego wniosek o transkrypcję (czyli wierne i literalne przeniesienie treści zagranicznego dokumentu stanu cywilnego do polskiego rejestru) aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego poza granicami Polski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.