Reklama

Wydarzenia z diecezji

„Bursa Noscoviana”

Niedziela płocka 1/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po Krakowie Pułtusk był miejscem wystawy pt. Andrzej Noskowski - biskup renesansu. Wystawa po raz pierwszy prezentowana była w Krakowie, w Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Collegium Maius, od 3 do 31 października. W Muzeum Regionalnym w Pułtusku można ją było zwiedzać w listopadzie. Została zorganizowana przez: Collegium Maius - Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego, Wyższą Szkołę Humanistyczną im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku, Wyższe Seminarium Duchowne w Płocku oraz Muzeum Regionalne w Pułtusku.
Uroczystego otwarcia wystawy w Pułtusku dokonał prof. dr hab. Andrzej Bartnicki - rektor WSH w Pułtusku, przemawiał również prof. dr hab. Stanisław Waltoś - dyrektor Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz ks. dr hab. Ireneusz Mroczkowski - rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku. Mówcy przybliżyli postać Andrzeja Noskowskiego (1492-1567), absolwenta Akademii Krakowskiej, biskupa płockiego, wielkiego mecenasa sztuki, założyciela kolegium jezuickiego w Pułtusku.
Biskup Noskowski, znakomity przedstawiciel polskiego renesansu, człowiek wielkiego umysłu, obdarzony licznymi talentami, zapisał się trwale w dziejach diecezji płockiej i Krakowa. Jako biskup płocki, stale mieszkał w Pułtusku i tu został pochowany w kaplicy przy kolegiacie pułtuskiej. 15 września 1558 r. minęła 445. rocznica założenia w Krakowie przez Andrzeja Noskowskiego już jako biskupa płockiego w opuszczonych murach Bursy Filozofów - nowej bursy, która z czasem otrzymała jego imię. W Bursie z woli fundatora mieli zamieszkiwać studenci Akademii Krakowskiej z ubogich rodzin z Mazowsza, którzy po studiach byli zobowiązani do powrotu na Mazowsze w celu podjęcia pracy w szkolnictwie. „Czyn biskupa Noskowskiego jest godny upamiętnienia - napisał we wstępie do katalogu wystawy prof. Franciszek Ziejka, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Może on wszak także i dzisiaj stać się wzorem do naśladowania”.
Po wystawie oprowadzała gości dyrektor Muzeum Regionalnego Anna Henrykowska, zwracając uwagę na najważniejsze eksponaty: dokument pergaminowy wystawiany przez bp. A. Noskowskiego z 11 maja 1554 r., w którym zatwierdza rozgraniczenie pomiędzy dobrami biskupimi a dobrami kapituły pułtuskiej, dokument króla Zygmunta Augusta potwierdzający nadania biskupa Andrzeja Noskowskiego z 12 stycznia 1559 r. na rzecz Bursy Filozofów (dokument pergaminowy w języku łacińskim wydany w Piotrkowie), metrykę Bursy Filozofów od 1559 do 1783 r.
Na wystawie oprócz dokumentów, dyplomów i starodruków były wystawiane obrazy: XVI-wieczny portret Piotra Tomickiego (1464-1535), biskupa krakowskiego, pochodzący z II poł. XVI w. portret Jana Dantyszka, biskupa chełmińskiego i warmińskiego (1485-1548), portret Stanisława Hozjusza (1564-79), biskupa chełmińskiego, warmińskiego i kardynała (koniec XVI w.), oraz portret Andrzeja Noskowskiego (1492-1567), biskupa płockiego (początek XVII w). W ekspozycji znalazły się również renesansowe paramenty liturgiczne ze zbiorów dekanatu pułtuskiego: kielich z 1603 r., puszka z 1582 r., lichtarz z brązu z XVI w. i ornat z przełomu XVI i XVII w.
Wystawę w dniu otwarcia obejrzało bardzo wielu gości z Pułtuska, Ciechanowa, Mławy. Obecni byli również profesorowie z Uniwersytetu Jagiellońskiego z Krakowa, z Wyższej Szkoły Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora i Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku.

13 grudnia, w ramach obchodów 75-lecia poświęcenia gmachu Biblioteki WSD w Płocku, wystawa Andrzej Noskowski - biskup renesansu została uroczyście otwarta w Płocku. Szerszą relację z jubileuszu zamieścimy w kolejnym numerze Niedzieli Płockiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV do Polaków: męczennicy wierni aż do przelania krwi

2026-09-30 11:17

[ TEMATY ]

Papież do Polaków

Leon XIV

Vatican Media

Podczas pierwszej audiencji generalnej po zakończeniu podróży apostolskiej do Francji Leon XIV zwrócił się do Polaków. Papież przypomniał świadectwo bł. Wincentego Lewoniuka i 12 Towarzyszy, a ich wstawiennictwu polecił jedność chrześcijan oraz katolików prześladowanych dziś za wiarę.

Leon XIV przypomniał, że 30 lat temu św. Jan Paweł II ogłosił błogosławionymi Wincentego Lewoniuka i jego 12 Towarzyszy.
CZYTAJ DALEJ

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Automat do zabijania nienarodzonych dzieci? Aktywistki uruchomiły abortomat

2026-10-01 11:36

[ TEMATY ]

aborcja

kobiety

zagrożenie

abortomat

banalizacja

paczkomat

Adobe Stock

Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.

Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję