Reklama

Różaniec modlitwą Kościoła

Różaniec jest prawdziwą szkołą Maryi. Jako modlitwa z Maryją do jej Syna ma charakter chrystocentryczny. Odmawiając Różaniec kontemplujemy oblicze Chrystusa. W zrozumienia tych zasadniczych prawd pomóc miała sesja naukowa z okazji zakończenia Roku Różańca Świętego nt. „Różaniec modlitwą Kościoła Świętego”. Konferencję zorganizował 21 października br. Instytut Teologii Duchowości z inicjatywy dziekana Wydziału Teologii KUL, ks. prof. Jerzego Pałuckiego.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Akademicka debata nad Różańcem jest bezpośrednią odpowiedzią na apel Jana Pawła II skierowany do teologów w Liście Rosarium Virginis Mariae: „Podejmując refleksję metodyczną i równocześnie inspirowaną przez autentyczną mądrość, zakorzenioną w słowie Bożym i wrażliwą na to, czym żyje lud chrześcijański, przyczyniajcie się do odkrywania podstaw biblijnych, duchowych bogactw i wartości duszpasterskiej tej tradycyjnej modlitwy”. „List o Różańcu zawiera głębokie treści odnośnie tej modlitwy, Różaniec jest bowiem skarbem całego Kościoła, który trzeba odkryć. Niech wspólne pochylenie nad Różańcem ułatwi nam zrozumienie jego bogactwa” - powiedział na rozpoczęcie ks. prof. Marek Chmielewski, dyr. Instytutu Teologii Duchowości KUL. „Dzisiaj modlitwa różańcowa nabrała innego znaczenia. Na pierwszym miejscu nie kładzie się akcentu na uczestniczenie Maryi w dziele odkupienia, ani na niezwykły rozwój pobożności maryjnej w postaci kółek różańcowych, ale podkreśla się, że Różaniec przybliżający nas do Jezusa jest modlitwą o pokój, którego podstawą jest wcielenie Logosu” - mówił ks. prof. Krzysztof Góźdź, prodziekan Wydziału Teologii. Według niego cudowna moc Różańca wypływa z samego wcielenia. Jest ono wejściem Boga w świat ludzki. Z tym faktem łączy się zapoczątkowany przez Maryję proces rozszerzania pokoju.
W wykładzie Różaniec w duchowości polskiej ks. prof. Jerzy Misiurek przedstawił historię nabożeństwa różańcowego na gruncie polskim. Modlitwę tę rozpowszechnili w naszym kraju dominikanie, przybyli do Polski w 1222 r. Nie dowiedziono jednak, że to oni są autorami Różańca. Ukształtował się on prawdopodobnie w klimacie monastycznych wspólnot kobiecych na terenach dzisiejszych Włoch, Francji i Niemiec. Od XV w. zaczęły powstawać w Polsce bractwa różańcowe. Pierwsze formy Różańca nieustającego pojawiły się w XVIII w., a propozycja Różańca z dopowiedzeniami pochodzi z 1852 r. Ks. dr Andrzej Czaja w wykładzie Eklezjotwórczy charakter modlitwy różańcowej szukał odpowiedzi na pytanie: czy Różaniec buduje Kościół - przyczynia się do jego żywotności, wzrostu i trwania? Zwycięstwa nad Turkami pod Lepanto w 1571 r. i pod Wiedniem w 1683 r. pokazują, że Różaniec może zjednoczyć chrześcijan. Aby był skuteczny, powinno się go odmawiać w jedności (bez konieczności gromadzenia się w jednym miejscu), przy zbieraniu się w imię Chrystusa i dla Niego, w trwaniu wspólnoty z pasterzami. Warunkiem eklezjotwórczego charakteru Różańca jest kontemplowanie w tej modlitwie oblicza Jezusa. Prof. Karol Klauza w wystąpieniu Różaniec a Eucharystia poruszył zagadnienie preeucharystycznego sensu Różańca. Stanowić on może przygotowanie do Eucharystii. Mając na uwadze istotę Różańca - oglądanie z Maryją oblicza Chrystusa, modlitwę tą traktować też można jako przedłużenie Eucharystii. Wprowadzenie ustanowienia Eucharystii do różańcowych tajemnic jest swoistym dopełnieniem chrystologicznego charakteru Różańca. W ostatnim wykładzie ks. prof. Józef Kopeć mówił o tym, że rozwinięty we wspólnotach dominikańskich wschodniej Rzeczpospolitej w XVI w. Różaniec o Imieniu Jezus (zamiast „Zdrowaś Maryjo” odmawia się „Jezu Chryste Synu Dawida zmiłuj się nad nami” w I części, „Jezu Chryste Synu Nazareński...” w II części i „Jezu Chryste Synu Boga żywego...” w III części) odpowiada prawosławnej Modlitwie Jezusowej, wywodzącej się z tradycji Ojców Pustyni. Obie formy są chrystocentryczne i prowadzą do medytacji i kontemplacji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ponowny pożar dachu kościoła w Lublinie

2026-03-18 20:05

[ TEMATY ]

Lublin

FB

W środowy wieczór, 18 marca, serca mieszkańców Lublina ponownie zadrżały. Nad kościołem pw. Najświętszego Serca Jezusowego znów pojawił się ogień. To bolesne wydarzenie dotyka wspólnotę, która zaledwie kilka miesięcy temu przeżyła podobny dramat.

Ogień zauważono około godziny 17:40. Płomienie pojawiły się w obrębie dachu, który był w trakcie prac rozbiórkowych i remontowych – co jest bezpośrednim skutkiem zniszczeń po poprzednim pożarze. Na szczęście, dzięki szybkiej reakcji straży pożarnej, sytuacja została opanowana.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Akademicka Droga Krzyżowa

2026-03-19 21:44

Biuro Prasowe AK

Kard. Grzegorz Ryś przewodniczył Akademickiej Drodze Krzyżowej ulicami Starego Miasta, która od lat wpisuje się w życie duchowe Krakowa.

Nabożeństwo, będące zwieńczeniem akademickich rekolekcji wielkopostnych, rozpoczęło się przy Kolegiacie św. Anny, a zakończyło w bazylice franciszkanów, gromadząc środowiska akademickie oraz mieszkańców miasta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję