Reklama

Szukanie kluczy

- Oni się całkiem dobrze zachowują, myślałem, że będzie gorzej. To nie jest ta młodzież, która na ulicach wszystkich straszy - mówił ks. Dariusz Gas, diecezjalny duszpasterz młodzieży po V Spotkaniu Młodych na Polach Wilanowskich 20 września br.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Młodość

Godzina 10.00. Młodzież zgromadzona w parafii bł. Władysława z Gielniowa rozpoczyna pierwszą część tegorocznego spotkania. W każdym z ośmiu kościołów stacyjnych omawia się jedną z pielgrzymek Ojca Świętego do Polski. Młodzi szukają słowa-klucza, które scharakteryzuje dane spotkanie z Papieżem.
Świątynia na Natolinie zachwyca wielkością i potęgą. Młody Kościół warszawski promieniuje swoim optymizmem, otwartością i radością. Symbiozą, którą trzeba pokazać światu. Spotkanie rozpoczyna się wspólnym zdjęciem. Ma być prezentem dla Jana Pawła II z okazji 25 lat pontyfikatu.

Czystość

Fragment listu Papieża mówi o umiłowaniu czystości. I to właśnie ona jest słowem-kluczem, nad którym trzeba się zastanowić. Młodzież, podzielona na grupy, rozchodzi się po salach. Animatorzy rozpoczynają dyskusje. I choć nie jest łatwo, temat kontrowersyjny, ludzie sobie nieznani, ks. Jarosław Miętus uważa, że się uda.
- Młodzież chce się spotykać, rozmawiać. Nie mówię, że takie dyskusje są łatwe, ale możliwe. Oni nabierają odwagi, zaczynają kształtować swoje zdanie. Co ważne, zdają sobie sprawę, że ksiądz to nie jest tylko ten ktoś na ambonie. On tak jak młodzi, stając razem z nimi ramię w ramię, chce rozmawiać, dyskutować, szukać rozwiązań. Ten bezpośredni kontakt jest bardzo ważny - mówi ks. Miętus.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Powołanie

Reklama

Półgodzinne spotkania dobiegają końca. - Mój duch się raduje w mym Zbawicielu - śpiewa schola. I trudno nie wierzyć, patrząc na młodych wychodzących z kościoła. Ks. Jacek Kozub, proboszcz parafii bł. Władysława, twierdzi, że takie spotkania mają sens. - Tyle osób przyjechało, nie spodziewaliśmy się. To znaczy, że czują potrzebę życia we wspólnocie - wyznaje.
- Budują jedność opartą na wierze, w Kościele dojrzewają do świętości, mają wspólny cel. W ich liczbie jest siła - dopowiada ks. Adam, tutejszy wikariusz.
Te zdania zdają się potwierdzać sami młodzi:
- My tu odkrywamy coś nowego, nabieramy sił. Widzimy, jak można naprawdę cieszyć się życiem - mówią.
Autokary pełne młodzieży jadą na Pola Wilanowskie. Tam rozpocznie się druga część spotkania. Młodzi parafianie z Natolina na błonia dotrą na rowerach. Jeszcze tylko zdjęcie. - Zróbmy tak pod kątem, żeby wszystkich objąć. I teraz proszę o uśmiech - musztruje ks. Kozub.
Jak oni to zrobili? - nie wiadomo. Na miejscu są szybciej od autobusów.

Wolność

Obraz Ojca Świętego i wielki różaniec oplatający podwyższenie to punkt centralny placu. Tutaj siedzi Ksiądz Prymas i patrzy na zbierającą się młodzież. A ona pod każdym względem różnorodna. Widać grupki przyjaciół, które cieszą się sobą, śpiewają, tańczą. Jednak jest młodzież idąca w zupełnie innym kierunku. - My tu po pieczątkę potrzebną do bierzmowania przyjechaliśmy. A najgorsze, że zgubiliśmy księdza i pewnie z tego stempelka nic nie będzie - mówią chłopcy, cały czas szukając kapłana.

Sumienie

Poszukiwaczy pieczątek pojawia się coraz więcej. Czy takie spotkanie zostawi w nich trwały ślad?
- Myślę, że na jakiś czas wytworzy się konflikt sumienia. Co z tym zrobią, zależy od nich. Ale takie spotkanie jest inspiracją do przemyślenia czegoś - twierdzi ks. Dariusz Gas.
Ks. Tadeusz Bożełko wierzy, że takie spotkania, choć są epizodami, to jednak coś kształtują. Dzięki nim młodzi widzą społeczny wymiar wiary. Gromadząc się wokół ośmiu wartości, pokazują ich wagę.

Serce

Reklama

Wśród ciągłego gwaru, zabawy i radości słychać słowa z Małego Księcia: „Dobro widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Słowa znane od dzieciństwa, na błoniach nabierają kolejnego wymiaru.
- Mnie zawsze Papież kojarzył się z Małym Księciem. On dba o każdego młodego człowieka jak o swoją własną, jedyną różę. Nauczył nas, że sensu życia należy szukać sercem. Oczy są ślepe - mówi dziewczyna, która przyjechała z ciekawości, zobaczyć, czy jest sens tracić czas.
- Stąd można wyjechać z nowym ziarenkiem dobra w sercu. Chyba warto było przyjechać - dopowiada.

Patriotyzm

Między młodymi stoi starszy, siwy już ksiądz. Przez swój wiek wyróżnia się z tłumu.
- Tu ma miejsce bardzo ważne wydarzenie, ważna sprawa. Tu się kształtuje młodzież. Musiałem być - wyznaje z uśmiechem i rozwiewa wszelkie wątpliwości.
V Spotkanie Młodych staje się poważniejsze, bardziej refleksyjne.
- Staniecie w rzędzie tych, którzy będą odpowiedzialni za Ojczyznę, społeczeństwo, Kościół. Musicie patrzeć na świat w perspektywie przeszłości. I na przyszłość zapracowywać - słowa kard. Glempa przyjmowane są w skupieniu, na jakie stać dzisiejszą młodzież. Ale co ważniejsze, nie trafiają w próżnię. Kształtują serca i sumienia. To ważna sprawa, bardzo ważne wydarzenie - chce się powtórzyć za starszym kapłanem.

Wierność

- Papież stał na bramce. Bronił do końca. I choć wszyscy już zrezygnowali: obrońcy, napastnicy, on został. Był wierny - ks. Piotr Pawlukiewicz porusza kolejny temat. Wywołuje niemałe zaskoczenie: Papież na bramce?! Pewnie był dobry - rozmawiają wierni poszukiwacze stempelka.
- Ojciec Święty mówi to, co jest niezmienne i dlatego inspiruje młodych. Jest autorytetem dla tych, którzy poważnie go traktują i na serio słuchają. Papież nie dostosowuje się do wymogów świata. Jest wierny, twardo stawia pewne sprawy. Dlatego młodzież go ceni - twierdzi neoprezbiter stojący obok. Nie jest to jednak ksiądz, który jest w posiadaniu upragnionej pieczątki.

* * *

Spotkanie dobiega końca. Plac pustoszeje, z podniesienia zbiega ks. Dariusz Gas - jeden z animatorów. - Nie będę się chwalić, że było łatwo. Powiedzmy, że jakieś doświadczenie mam. Ale najwięcej zależy od ludzi. Ci co tu przychodzą, są świetni. Nie ma problemu, żeby ich rozruszać. Oni chcą tu być i cieszyć się sobą.

Śródtytuły to słowa-klucze, rozważane w każdym z ośmiu kościołów stacyjnych

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: pilną kwestią staje się odróżnienie sztuki ludzkiej od tego, co jest wytwarzane przez maszyny

2026-10-03 21:13

[ TEMATY ]

sztuczna inteligencja

Papież Leon XIV

Vatican Media

Dla Kościoła sztuka nigdy nie była czymś drugorzędnym. Potrafi ona bowiem ukazać to, co niewidzialne i wyrazić pragnienia ludzkiego serca, poszukującego prawdy i Boga – mówił Leon XIV na audiencji dla artystów zaproszonych do Watykanu przez Dykasterię ds. Kultury i Edukacji. Wskazał na znaczenie kultury w dobie sztucznej inteligencji. Algorytmy powielają to, już zostało stworzone, brak im ludzkiej iskry. Wraz z wami – powiedział do artystów Papież – chcemy strzec wspaniałego człowieczeństwa.

Pierwszym słowem, które pragnę do was skierować, jest „dziękuję”. Dziękuję za współpracę, jaką w ostatnich latach okazaliście Stolicy Apostolskiej, zwłaszcza przy przygotowaniu pawilonu na Biennale w Wenecji oraz przy projektach sztuki współczesnej, realizowanych z inicjatywy Dykasterii Kultury i Edukacji. Dziękuję za zaufanie, z jakim zgodziliście się podążać razem z Kościołem, także nowymi drogami.
CZYTAJ DALEJ

Panie! Daj nam sił, byśmy przynosili owoce naszego nawracania się na miłość!

2026-10-01 08:11

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
CZYTAJ DALEJ

Abp Wacław Depo: rodzina nie jest rodzajem umowy czy powiązań prawnych, jak tego chcą "związki partnerskie"

2026-10-04 22:00

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

BPJG

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

- Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądów, to nie jest nawet tylko prawo religijne, ale to jest podstawowe prawo człowieka - przypomniał na Jasnej Górze abp Wacław Depo. Delegat KEP ds. Stowarzyszenia Żywego Różańca przewodniczył Mszy św. z udziałem Częstochowian i pielgrzymów, głównie z Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej. Uroczystość poprzedziły rekolekcje Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej.

Przypomniał, że „fundamentalnym zadaniem jest przyjęcie z wiarą prawdy o nieskończonej godności każdego człowieka”. Podkreślił, że to zadanie wynika z faktu, że człowiek został stworzony z miłości Boga. – Od Boga wyszliśmy i do Boga idziemy – mówił kaznodzieja. Wskazał, że drugim zadaniem jest prawo do życia, a jest ono nie jest tylko kwestią światopoglądów, nie jest nawet tylko prawem religijnym, ale jest podstawowym prawem człowieka. Trzecim zadaniem, które wskazał metropolita częstochowski jest przywrócenie rodzinie jej prawdziwego wspólnotowego charakteru i godności. Przekonywał, że „rodzina nie jest rodzajem kontraktu, umowy czy instytucjonalnych powiązań prawnych, jak tego chcą związki partnerskie. Jest wspólnotą osobową życia i miłości”. Przypomniał, że Chrystus związek małżeński mężczyzny i kobiety wzmocnił i podniósł do miary sakramentu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję