W największym zgromadzeniu wiernych, jakie ma miejsce na wąwolnickich błoniach w pierwszą niedzielę września, uczestniczy kilkanaście tysięcy wiernych. Maryjne uroczystości z okazji rocznicy koronacji Matki Bożej Kębelskiej, rozłożone w czasie, gromadzą kilkadziesiąt tysięcy wiernych. Według statystyk prowadzonych przez sanktuarium w ciągu doby Komunię świętą przyjmuje wówczas ok. 50 tys. osób.
Reklama
Duchowe serce Lubelszczyzny od wieków przyciąga pielgrzymów szukających nadziei, ukojenia i umocnienia. Historia wąwolnickiego sanktuarium sięga początków chrześcijaństwa w Polsce. Kluczowe wydarzenie, które na zawsze odmieniło losy spokojnej miejscowości, miało miejsce w 1278 r. Ziemia Lubelska ulegała wówczas niszczycielskim najazdom tatarskim. Barbarzyńskie hordy łupiły okoliczne wioski, ale dziedzic Wąwolnicy Otto Jastrzębczyk śmiało stawił im opór. Według parafialnych kronik wrogie oddziały rozbiły obóz w kębelskim lesie, gromadząc tam zrabowane kosztowności i pojmanych niewolników. Wśród łupów znalazła się figura Matki Bożej. Najeźdźcy, wiedząc o głębokiej czci, jaką Polacy darzą Maryję, zaczęli publicznie Ją znieważać. Wtedy nastąpiła niezwykła interwencja. Nad ustawioną na głazie figurą ukazała się oślepiająca jasność, a rzeźba uniosła się w powietrze i stanęła na koronie pobliskiej lipy. Przerażeni najeźdźcy, biorąc cud za zapowiedź nieszczęścia, w popłochu uciekli. Figura powróciła na miejsce, w którym dziedzic wzniósł następnie kaplicę. W 1700 r. łaskami słynącą figurkę Pięknej Pani przeniesiono do kaplicy na wzgórzu zamkowym w Wąwolnicy, gdzie do Maryi nieustannie przychodzą wierni. Miejsce cudownego zdarzenia w Kęble z historycznym kamieniem również jest miejscem wytrwałej modlitwy.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W 700. rocznicę objawień, za zgodą papieża Pawła VI, bp Bolesław Pylak dokonał koronacji figury Matki Bożej Kębelskiej. Przygotowaniem uroczystości, która zgromadziła ponad sto tysięcy wiernych, zajmował się ks. Józef Gorajek. Na koronację zaprosił Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego i kard. Karola Wojtyłę z Krakowa. Obydwaj znali sanktuarium w Wąwolnicy z czasów studiów i pracy na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Żaden z nich nie mógł jednak wziąć udziału w uroczystościach, ponieważ w tym czasie uczestniczyli w konklawe i inauguracji pontyfikatu Jana Pawła I w Rzymie. Nikt wówczas się nie spodziewał, że wkrótce Polak zasiądzie na stolicy Piotrowej. Wydarzenia sprzed niemal 50 lat dały nowy impuls w rozwoju sanktuarium, o które troszczyli się charyzmatyczni duszpasterze śp. ks. inf. Jan Pęzioł i śp. ks. Jerzy Ważny, których misję kontynuuje ks. Mirosław Bielecki.
Wąwolnica to miejsce nieustannego modlitewnego szturmu do nieba. W zamkowej kaplicy Maryja niezmiennie wita wszystkich uśmiechem i otacza pełną miłości matczyną troską. Prowadzona od lat „Księga Łask” zawiera setki wzruszających świadectw nawróceń, uzdrowień, daru potomstwa… Warto tam być w wyjątkowy wrześniowy weekend (szczegółowy program na www.lublin.niedziela.pl), gdy z tysięcy serc ku niebu płynie ufne Zdrowaś.
