Parafia Matki Bożej Anielskiej w Starościnie świętowała 100-lecie istnienia. Jubileuszowym uroczystościom, połączonym z odpustem i dożynkami, przewodniczył abp Stanisław Budzik. – Panu Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu niech będą dzięki za to, że wybrał to miejsce dla czci swojego imienia i za wszystkie łaski, jakich w ciągu 100 lat udziela tu swojemu ludowi – powiedział proboszcz ks. Wojciech Różyk. – Chylimy czoła przed waszymi ojcami i wami za to, że troszczycie się o piękno tej świątyni i duchowe piękno wspólnoty – powiedział dziekan dekanatu michowskiego ks. Jan Brodziak.
Z kart historii
Reklama
Jubileusz był okazją do przypomnienia historii parafii. Jak powiedział radny Paweł Sugier, starania o jej utworzenie w Starościnie podjęto już w 1925 r.; wówczas wybudowano skromną kapliczkę z desek, pokrytą strzechą. Rok później, 8 kwietnia 1926 r., bp Marian Leon Fulman powołał do życia nową wspólnotę. Wraz z parafią powstały szkoła i Ochotnicza Straż Pożarna. Wkrótce wierni przystąpili do budowy świątyni, która została wzniesiona w latach 1930-1939 według projektu Tadeusza Witkowskiego. Jej uroczystej konsekracji w przededniu II wojny światowej dokonał biskup Władysław Goral (maj 1939 r.), którego matka pochodziła z tej parafii. Była to jedyna konsekracja dokonana przez bp. Gorala, który już jesienią 1939 r. został aresztowany przez Niemców, osadzony w obozie koncentracyjnym i wiosną 1945 r. zamordowany. W czasach powojennych trwało doposażanie kościoła, w którym znalazły się m.in. nastawy ołtarzowe, ambona, chrzcielnica, posadzka, dzwonnica i organy. W ołtarzu głównym znajdują się obrazy Matki Bożej Anielskiej oraz św. Mikołaja, a w ołtarzu bocznym Najświętszego Serca Pana Jezusa. Z duchowych wydarzeń warto przywołać m.in. poświęcenie parafii Najświętszemu Sercu Jezusowemu (1944 r.), oddanie w macierzyńską niewolę Maryi (1965 r.), czy nawiedzenie przez Ikonę Jasnogórską w symbolach świecy i Ewangelii (1972 r.). W kościele przechowywane są relikwie św. Franciszka i Hiacynty oraz bł. ks. Jerzego Popiełuszki.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W ciągu stu lat parafia w Starościnie wydała pięciu księży i trzy siostry zakonne. Urząd proboszcza pełniło 10 kapłanów: ks. Józef Baranowski, ks. Stanisław Świostek (budowniczy kościoła), ks. Grzegorz Polichowski, ks. Kazimierz Gąsiorowski, ks. Kazimierz Łęczycki, ks. Edward Kłopotek, ks. Jan Bednara, ks. Czesław Furtak, ks. Jan Jedliński i obecny ks. Wojciech Różyk. Troszcząc się o kościół (oraz wybudowaną w latach 80. XX wieku kaplicę w Amelinie), duszpasterze i wierni dokonywali licznych remontów. Jak podkreślił proboszcz, piękno parafialnej świątyni i jej otoczenia to dzieło wielu zaangażowanych parafian. Proboszcza wspiera rada duszpasterska, działa grupa ministrantów i lektorów, modlą się stale 4 koła Żywego Różańca. Życie wspólnoty parafialnej koncentruje się wokół sakramentów świętych, zwłaszcza Eucharystii; rytm wyznaczają kalendarz liturgiczny i program duszpasterski Kościoła w Polsce.
Potrójne zadanie
Reklama
Podczas uroczystej Liturgii abp Stanisław Budzik podkreślił, że jubileusz nie jest jedynie okazją do wspominania przeszłości. Jak powiedział w nawiązaniu do Pisma Świętego, rok jubileuszowy jest czasem łaski, pojednania, nowego początku i podania sobie rąk w zgodzie. – Wasz jubileusz nie jest metą, ale jest nowym początkiem, który stawia przed całą wspólnotą kolejne zadania – podkreślił metropolita. Wyjaśnił, że pierwszym zadaniem jest wdzięczność. – Dziękujemy Bogu za wszystkich, którzy tę parafię budowali: za fundatorów, za duszpasterzy, za pochodzących z parafii księży i siostry zakonne, za katechetów i wszystkich wiernych. Dziękujemy za ludzi znanych tylko Bogu, którzy codzienną modlitwą i uczciwą pracą dawali ciche świadectwo i budowali królestwo Boże – powiedział abp Budzik. Jako drugie zadanie wskazał odpowiedzialność. – Nie wystarczy nam jedynie podziwiać wiarę naszych przodków, trzeba ją przekazać kolejnym pokoleniom, co nie jest takie łatwe. Każde pokolenie otrzymuje Kościół jako dar, ale także jako zadanie. Nie wystarczy odziedziczyć świątynię, trzeba pozostać ludźmi żywej wiary – podkreślił. Według metropolity trzecim zadaniem jest misja. Odwołując się do postaci św. Franciszka z Asyżu, który usłyszał od Chrystusa: „Idź i odbuduj mój Kościół”, abp Budzik powiedział, że te słowa są skierowane także do współczesnych chrześcijan. – Odbudowywanie Kościoła zaczyna się od odbudowy własnego serca, własnej wiary, nadziei i miłości, własnej rodziny. Zależy od zgody, od przebaczenia, od codziennego świadectwa wiary – podkreślił.
By sprostać tym zadaniom, metropolita zaprosił wspólnotę w Starościnie do „szkoły Maryi”. – Maryja jest najdoskonalszym wzorem wiary, bo uwierzyła, że Bóg potrafi przekroczyć granice ludzkiej niemożliwości. A my dziś bardzo potrzebujemy wiary, która się nie poddaje zniechęceniu ani modom świata. Potrzebna jest nam wiara, która nie spisuje drugiego na straty, która zawsze wierzy, że człowiek może się nawrócić, że rodzina może odzyskać jedność, że dobro ostatecznie zwycięża. Chrześcijanin nie jest pesymistą nawet wtedy, kiedy wokół widzi wiele znaków niepokoju. Historia należy do Chrystusa – podkreślił.
Stając wobec stuletniej historii parafii, abp Stanisław Budzik zapytał wiernych, jaką wspólnotę zostawią kolejnym pokoleniom. – Czy będzie to parafia ludzi naprawdę wierzących? Czy dzieci i wnuki zobaczą w was ludzi modlitwy, przebaczenia i wzajemnej miłości? Czy będą mogli kiedyś powiedzieć, że ich rodzice i dziadkowie nie tylko chodzili do kościoła, ale naprawdę żyli Ewangelią? – zapytał. Dla całej parafii modlił się za wstawiennictwem Matki Bożej Anielskiej o wiarę konsekwentną i pełną nadziei. – Stulecie niech będzie dla was nie tylko pięknym wspomnieniem minionych lat, ale i początkiem nowego rozdziału, by kolejne pokolenia przez lata mogły z wdzięcznością mówić: oni nam zostawili piękną świątynię, ale przede wszystkim żywy Kościół – powiedział abp Budzik.
