Do takich wydarzeń bez wątpienia należały uroczystości przeżywane w Parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Gromadzie. W jednym dniu spotkały się bowiem trzy wielkie powody do wdzięczności: odpust ku czci Patronki, jubileusz dwudziestolecia istnienia wspólnoty oraz konsekracja nowego ołtarza wraz z poświęceniem ambony i tabernakulum. Każde z tych wydarzeń byłoby wystarczającym powodem do świętowania. Razem stworzyły wyjątkową opowieść o wierze ludzi, którzy przez lata cierpliwie budowali nie tylko świątynię z cegły, ale przede wszystkim żywy Kościół.
Historia tej parafii nie rozpoczęła się przecież wraz z dekretem erekcyjnym podpisanym w 2006 r. Jej początki sięgają znacznie wcześniej – czasu, gdy mieszkańcy Gromady i Majdanu Gromadzkiego marzyli o własnym miejscu modlitwy. To marzenie zrodziło „Dom Jana Pawła II”, późniejszy kościół filialny, a w końcu samodzielną parafię. Nie byłoby tego dzieła bez ludzi gotowych poświęcić swój czas, pracę i środki materialne. Wspólnota rodziła się powoli, dojrzewała, uczyła się odpowiedzialności za Kościół i za siebie nawzajem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Dwadzieścia lat to z jednej strony niewiele wobec wieków historii Kościoła, z drugiej jednak wystarczająco długo, aby zobaczyć, jak Bóg prowadzi ludzi przez codzienność. Jubileusz stał się więc nie tyle okazją do wspominania minionych wydarzeń, ile przede wszystkim zaproszeniem do wdzięczności. Właśnie na ten wymiar zwracał uwagę bp Marian Rojek, podkreślając, że rocznica nie kończy się jednym dniem uroczystości: – Jubileusz rozpoczął się 25 marca i będzie trwał przez cały rok. Jest to możliwość, aby ciągle wracać do tego tematu, angażować wiernych we wspólne przeżywanie wdzięczności, przypatrywać się, jak ta wspólnota przez dwadzieścia lat się rozwinęła, za co chcemy Panu Bogu i ludziom podziękować, ale także zastanowić się, co jeszcze można ukierunkować na przyszłość – mówił pasterz diecezji.
To spojrzenie jest niezwykle ważne. Chrześcijańska pamięć nigdy nie zatrzymuje się wyłącznie na przeszłości. Dziękczynienie zawsze prowadzi ku przyszłości, ponieważ wdzięczność rodzi odpowiedzialność. Kościół nie jest muzeum wspomnień ani pomnikiem dawnych zasług. Jest organizmem żywym, który wzrasta wtedy, gdy kolejne pokolenia podejmują trud swoich poprzedników.
Tę prawdę dobrze rozumie proboszcz parafii, ks. Tomasz Kielar. Dla niego jubileusz nie był jedynie okazją do świętowania, ale przede wszystkim do przypomnienia wiernym, co stanowi serce życia chrześcijańskiego: – Przeżywamy wyjątkowe uroczystości odpustowe. Bardzo ważnym wydarzeniem jest poświęcenie nowego ołtarza oraz błogosławieństwo nowej ambony i tabernakulum. Kulminacyjny punkt uroczystości to poświęcenie ołtarza – miejsca, przy którym każdego dnia sprawowana jest Najświętsza Ofiara, z której wierni czerpią siłę do życia chrześcijańskiego. To wydarzenie zapisze się w historii naszej wspólnoty i pozostanie dla kolejnych pokoleń – podkreślał duszpasterz.
Reklama
Najbardziej przejmującym momentem jubileuszowej Eucharystii był obrzęd konsekracji nowego ołtarza. Liturgia tego dnia pozwalała niemal dotknąć bogactwa znaków, którymi od wieków posługuje się Kościół. Najpierw biskup namaścił mensę ołtarza świętym krzyżmem – tym samym olejem, którym namaszczani są ochrzczeni, bierzmowani i kapłani. Następnie ołtarz został okadzony, a unoszący się ku sklepieniu świątyni dym kadzidła przypominał modlitwę wiernych wznoszącą się przed oblicze Boga. Wreszcie rozświetliły go płomienie świec, znak Chrystusa Zmartwychwstałego, który pozostaje światłością świata. Każdy z tych gestów mówił więcej niż najpiękniejsze słowa – ukazywał, że od tej chwili ołtarz został na zawsze oddany Bogu i stanie się miejscem sprawowania Najświętszej Ofiary.
Biskup Marian Rojek zwracał uwagę, że właśnie ten obrzęd stanowił najważniejszy punkt całych uroczystości. Odpust parafialny powraca każdego roku, jubileusz będzie wspominany przez kolejne miesiące, ale konsekracja ołtarza ma miejsce tylko raz: – Trzeba pamiętać, że jest to uroczystość wyjątkowa. Wielu wiernych być może nigdy wcześniej nie uczestniczyło w takim wydarzeniu. Ołtarz organizuje całe życie sakramentalne wspólnoty, ponieważ ukazuje obecność Jezusa Chrystusa – Ofiarnego i Zmartwychwstałego. To przy nim Chrystus zaprasza nas do swojej uczty, dzieli się swoim słowem, a przede wszystkim swoim Ciałem. Dlatego właśnie ten ołtarz będzie odtąd symbolicznie przypominał samego Jezusa Chrystusa – podkreślał bp Rojek. To niezwykle głęboka myśl. W świecie, który często szuka nadzwyczajnych wydarzeń, Kościół nieustannie wskazuje na prostotę chleba i wina. Właśnie przy ołtarzu dokonuje się największy cud – Bóg pozostaje z człowiekiem, aby go umacniać, prowadzić i przemieniać. Nie ma parafii bez Eucharystii. Nie ma wspólnoty bez Chrystusa. Można budować mury, organizować wydarzenia, tworzyć duszpasterskie inicjatywy, ale jeśli zabraknie ołtarza jako centrum życia, wszystko inne utraci swój sens.
Reklama
Dobrze rozumieją to parafianie, którzy przez lata z oddaniem współtworzyli tę wspólnotę. W ich pamięci wciąż żywe są pierwsze lata istnienia parafii, gdy wszystko rodziło się z wielkiego zapału i wzajemnej życzliwości: – Poświęcenie nowego ołtarza to wydarzenie, które nie zdarza się często i dla naszej parafii jest to historyczna chwila. Przy tej okazji wracają wspomnienia sprzed dwudziestu lat, kiedy powstawała nasza parafia. Pamiętam, ile było wtedy radości i zaangażowania. Własna parafia była marzeniem wielu mieszkańców Gromady i Majdanu Gromadzkiego. Jedni pomagali pracą, inni modlitwą, jeszcze inni ofiarnością. Czuliśmy, że tworzymy coś ważnego dla nas i dla przyszłych pokoleń – wspominała Grażyna Paprocka, wiceprzewodnicząca Rady Parafialnej.
– Dzisiaj, kiedy patrzę na naszą wspólnotę, jestem dumna z tego, jak wiele udało się wspólnie osiągnąć. Mamy piękny kościół, ale przede wszystkim aktywną parafię, bo tworzą ją ludzie, na których zawsze można liczyć. Jubileusz jest okazją, by podziękować wszystkim, którzy przez te lata budowali tę wspólnotę. Myślę tutaj o ks. Marku Kuśmierczyku, o panu Józefie Terembule, a także o naszym obecnym proboszczu, ks. Tomaszu Kielarze. Mam nadzieję, że te uroczystości pozostaną w naszej pamięci na długie lata i będą zachętą, aby nadal troszczyć się o naszą parafię. To jest nasz dom – miejsce, w którym spotykamy się z Bogiem i z drugim człowiekiem – dodała Grażyna Paprocka.
Słowo „dom” powraca w tym świadectwie nieprzypadkowo. Parafia jest przecież czymś znacznie więcej niż budynkiem. To przestrzeń, w której człowiek uczy się wiary, otrzymuje sakramenty, przeżywa chwile radości i cierpienia, żegna swoich bliskich i modli się za następne pokolenia. Tutaj rodzą się powołania, tutaj dzieci uczą się znaku krzyża, tutaj starsi odnajdują pokój serca. Dom parafialny nie kończy się na murach świątyni – trwa w sercach ludzi, którzy czują się za niego odpowiedzialni.
Uroczystą Eucharystię zwieńczyła procesja wokół kościoła, a następnie podpisanie aktu konsekracji ołtarza przez bp. Mariana Rojka, proboszcza ks. Tomasza Kielara, dziekana ks. Józefa Flisa oraz przedstawicieli rady parafialnej. Dokument stanie się świadectwem dla przyszłych pokoleń, ale prawdziwa historia tej wspólnoty będzie zapisywana każdego dnia – podczas każdej Mszy św. sprawowanej przy nowo konsekrowanym ołtarzu.
Za dwadzieścia, pięćdziesiąt czy sto lat ktoś być może otworzy parafialną kronikę i przeczyta o jubileuszu dwudziestolecia. Zobaczy fotografie, podpisy i daty. Jednak najważniejsze pozostanie niewidoczne dla oka. Pozostanie wiara ludzi, którzy zrozumieli, że Kościół buduje się nie tylko z kamienia, ale przede wszystkim z żywych serc zgromadzonych wokół Chrystusa. Bo ostatecznie nie ołtarz uświęca wspólnotę. To Chrystus, obecny na ołtarzu, nieustannie uświęca swój Kościół.
