Reklama

Niedziela Małopolska

W rytm góralskiej duszy

W świecie, który nieustannie przyspiesza, często gubiąc swoje korzenie, istnieją cisi strażnicy piękna, tradycji i niezachwianej wiary.

Niedziela małopolska 30/2026, str. VI

[ TEMATY ]

sylwetka

Zuzanna Dudek

Zofia Truty nigdy nie zapomniała podhalańskich wierchów

Zofia Truty nigdy nie zapomniała podhalańskich wierchów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jedną z takich osób jest moja ukochana ciocia, Zofia Truty. To dla mnie nie tylko członek rodziny, ale przede wszystkim wzór do naśladowania, kobieta wskazująca, jak pięknie można łączyć miłość do Boga z miłością do swej ziemi i drugiego człowieka.

Pielęgnuje tradycję

Ciocia Zosia to osoba o niespotykanym cieple, gościnności i dobroci. Jej dom, niezależnie od tego w jakiej szerokości geograficznej się znajduje, zawsze jest przystanią pełną wsparcia, dobrych słów i gestów, które leczą serce. Choć od dawna mieszka w Stanach Zjednoczonych i tam wychowywała razem z wujkiem czworo wspaniałych dzieci, nigdy nie zapomniała podhalańskich wierchów. To właśnie w USA z niezwykłą pieczołowitością pielęgnuje tradycję, którą przekazuje kolejnemu pokoleniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Droga zawodowa i artystyczna Zofii Truty to opowieść o służbie kulturze i Kościołowi. Od 70. lat, kiedy jako członkini zespołu „Skalni” stawiała swoje pierwsze artystyczne kroki, aż po dzień dzisiejszy jej życie jest hymnem na cześć Podhala. Pamiętam opowieści o zakładaniu i pracy w zespole „Spólnicy”, czy o założeniu grupy „Bachledówka”.

Reklama

Poetka nie tylko tworzyła, ona ożywiała kulturę góralską, czyniąc ją żywym świadectwem wiary. Czyż można zapomnieć o jej rozważaniach Drogi Krzyżowej, o różańcowych modlitwach lub o wierszach powitalnych na odpustach Matki Bożej Ludźmierskiej? Przez 40 lat jej wiersze witały pielgrzymów, niosąc im otuchę i radość. Jednak to jej pieśni najbardziej poruszają nasze serca. Każda z nich – od Matki Boskiej Ludźmierskiej po hymny pielgrzymkowe czy wzruszające kolędy – jest wyrazem głębokiej, osobistej relacji z Bogiem.

Wielki dar

Zofia Truty to artystka, która potrafiła wpleść wiarę w najważniejsze momenty historii naszego narodu. Przykładem jest widowisko Ojciec Święty i góry, wystawione na Błoniach Krakowskich podczas jednej z wizyt Jana Pawła II. A pieśni oratorium Równoj ku Górze napisane na przemian w języku i literackim, i gwarą Podhala – to wielki dar dla nas wszystkich.

Góralka z USA jest kobietą, która otrzymała wiele talentów i nie zmarnowała ani jednego z nich. Została uhonorowana licznymi nagrodami, w tym Nagrodą Burmistrza Miasta i Gminy Czarny Dunajec za osiągnięcia dla kultury. Jednak dla mnie pozostaje przede wszystkim osobą, która mimo trudu codzienności i wyzwań życia na emigracji, nigdy nie zatraciła pogody ducha. Jest przykładem trwania przy tym, co w życiu najważniejsze: miłości do tradycji, wiary w Boga i bezinteresownej troski o bliskich. Jej życie to dla mnie lekcja, że można być wielkim człowiekiem, pozostając przy tym niezwykle pokornym i wiernym swoim wartościom.

Promocja książki W drodze z Bachledówki do Ludźmierza Zofii Truty odbyła się w czwartek 16 lipca w Sali im. ks. prał. Tadeusza Juchasa w Ludźmierzu.

2026-07-21 14:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Helena Orpych – Weronika Sumień

W redakcji „Niedzieli” upłynęło sporo czasu od tzw. epoki zielonego stołu, która przypadała na lata 80.-90. ubiegłego wieku. Tym większą radość sprawił nam nasz redakcyjny kolega prof. Karol Klauza, wydobywając z pamięci wspomnienia o tym wspaniałym czasie, kiedy to także wielu z nas zapalał do gry w tenisa. Ale przede wszystkim zaskoczył nas wspomnieniem o niezwykłym człowieku. To pani Helena Orpych – osoba rozmiłowana w języku polskim, nasz najwyższy autorytet w tej dziedzinie, przed którym trochę się drżało, lecz przede wszystkim do którego czuło się szacunek i wdzięczność za dzielenie się pięknem ojczystej mowy. Dzięki naszej redakcyjnej polonistce przeszliśmy solidną szkołę. (Red.)

W kulturze antycznego Rzymu, gdzie wykuwało się pojęcia cnoty i wartości moralnej (jakoś jeszcze obecne, choć z trudem, w Europie), pewien mąż podsumował z uznaniem życie swej żony: „Była cicha i przędła”. Parafrazując te słowa, chciałbym je odnieść do dokonań p. Heleny Orpych – jednej z konsultantek redakcyjnych „Niedzieli” w latach 80. i 90. ubiegłego wieku: „Była cicha i uczyła miłości do polszczyzny”. Jej osoba powraca w moich wspomnieniach redakcyjnej atmosfery w ubogich warunkach pracy tamtego okresu. Czuję potrzebę przywołania tego wyjątkowego świadectwa, którym nie tylko mnie imponowała. Jak z Norwidowskiego tekstu o prawdzie: „Kto ci obetrze pot z bladego czoła?/Jeśli nie Prawda, Weronika sumień/Stojąca z chustą swą w progach kościoła?!” („Człowiek”, III) – była Weroniką sumień i rzecznikiem języka, wyrażającym prawdę: tę społeczną (wszak to był czas promieniowania „Solidarności”) i prawdę lingwistyczną, poprawności językowej.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent: nie brak dziś środowisk otwarcie negujących duchowe dziedzictwo Polski

2026-09-13 14:13

[ TEMATY ]

Prezydent Karol Nawrocki

duchowe dziedzictwo

PAP

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Nie brak dziś środowisk i organizacji - także politycznych - otwarcie negujących duchowe dziedzictwo Polski - przestrzegł Karol Nawrocki. Prezydent RP skierował list do uczestników 14. Pielgrzymki Mężczyzn z Rodzinami do Kolebki Chrześcijaństwa i Polskości w Międzyrzeczu. Do tutejszego Sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski licznie przybyli mężczyźni z każdego zakątka diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

W liście do uczestników sobotniego wydarzenia Karol Nawrocki zaznaczył, że publicznie manifestują oni przywiązanie do wartości, które pozwoliły Polakom przetrwać jako naród, odpierać wrogie ataki i urzeczywistniać nasze narodowe aspiracje.
CZYTAJ DALEJ

Człowiek budujący mosty

2026-09-13 15:07

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W Hucie Komorowskiej zorganizowane zostały XIX Dni Kardynała Adama Kozłowieckiego SJ, poświęcone pamięci wybitnego jezuity, misjonarza i pierwszego arcybiskupa metropolity Lusaki.

Głównym punktem obchodów była uroczysta Eucharystia sprawowana w dawnym parku dworskim, przy Muzeum Kardynała Adama Kozłowieckiego SJ. Mszy św. przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Eucharystię koncelebrowali biskup pomocniczy senior Edward Frankowski oraz przybyli kapłani, wśród nich o. Mateusz Janyga SJ, prowincjał Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego, który również wygłosił homilię. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych, członkowie Fundacji im. Księdza Kardynała Adama Kozłowieckiego „Serce bez granic”, poczty sztandarowe, zaproszeni goście oraz wierni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję