Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Słuchająca i wysłuchana

Ile słów wypowiadamy każdego dnia? Setki. Tysiące. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele.

2026-07-14 10:50

Niedziela zamojsko-lubaczowska 29/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Biłgoraj

Joanna Ferens

Małgorzata Dąbrowska podczas wystapienia

Małgorzata Dąbrowska podczas wystapienia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rozmawiamy z domownikami, współpracownikami, klientami, uczniami, sąsiadami. Piszemy wiadomości, odpowiadamy na telefony, komentujemy wydarzenia, publikujemy zdjęcia i opinie. Nigdy wcześniej człowiek nie miał tylu możliwości komunikowania się. A jednak nigdy wcześniej tak wielu ludzi nie skarżyło się na samotność. To jeden z największych paradoksów współczesności. Mamy coraz więcej słów, ale coraz mniej rozmowy. Coraz więcej komunikatów, ale coraz mniej zrozumienia. Coraz więcej kontaktów, ale coraz mniej relacji.

Może właśnie dlatego tak bardzo porusza fakt, że w Biłgoraju kilkadziesiąt kobiet postanowiło poświęcić cały dzień nie na zakupy, nie na rozrywkę, nie na odpoczynek przed telewizorem czy telefonem, ale na spotkanie zatytułowane: „Słuchająca i wysłuchana”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Brzmi zwyczajnie. A przecież tak naprawdę dotyka jednego z najgłębszych ludzkich pragnień. Każdy chce być wysłuchany. Dziecko chce być wysłuchane przez rodziców. Żona przez męża. Mąż przez żonę. Pracownik przez przełożonego. Starszy człowiek przez młodszych. Chory przez zdrowych. Samotny przez tych, którzy mają obok siebie innych ludzi. Każdy człowiek nosi w sobie tę samą tęsknotę: żeby ktoś naprawdę usłyszał to, co chce powiedzieć. Nie chodzi nawet o rozwiązanie problemu. Często wystarczy obecność. Wysłuchanie, spojrzenie, zainteresowanie. Dlatego hasło dnia skupienia zorganizowanego w Sanktuarium św. Marii Magdaleny okazało się wyjątkowo trafne. Organizatorzy nie zaprosili kobiet na kurs sukcesu, szkolenie biznesowe czy warsztaty rozwoju osobistego. Zaprosili je do zatrzymania się. A dziś zatrzymanie jest jedną z najtrudniejszych rzeczy.

Żyjemy w kulturze pośpiechu. Wszystko musi być szybciej. Natychmiast. Już. Teraz. W pracy trzeba osiągać wyniki. W domu być idealną matką. W mediach społecznościowych wyglądać na szczęśliwą i spełnioną. Tymczasem człowiek nie został stworzony do nieustannego biegu. Doskonale rozumieją to kobiety. To właśnie one bardzo często niosą na swoich barkach ogrom codziennych obowiązków. Praca zawodowa, dom, dzieci, zakupy, opieka nad rodzicami, organizowanie życia rodzinnego. Do tego własne marzenia, potrzeby i zmęczenie, które zwykle odkładane jest na później.

O tej rzeczywistości mówiła jedna z organizatorek wydarzenia, Elżbieta Jargieło-Frąk: – My, jako kobiety, jesteśmy bardzo zabiegane, mamy bardzo dużo obowiązków też i w pracy, i w życiu osobistym. Dużo rzeczy ogarniamy i bardzo często nie mamy tego momentu na odpoczynek, tej chwili dla siebie – podkreślała. I trudno nie przyznać jej racji. Być może właśnie dlatego tak wiele uczestniczek przyjechało nie tylko po wiedzę, ale również po oddech. Po chwilę ciszy. Po przypomnienie sobie, że są kimś więcej niż listą obowiązków do wykonania.

Reklama

Centralną postacią spotkania była Małgorzata Dąbrowska, chrześcijański coach, trener, autorka książek i inicjatorka wielu projektów wspierających kobiety. Jednak już pierwsze jej słowa pokazały, że nie zamierza budować swojego autorytetu na dyplomach czy doświadczeniu zawodowym. – Nade wszystko jestem córką Króla – powiedziała. W świecie, który nieustannie każe człowiekowi udowadniać własną wartość, takie zdanie brzmi niemal prowokacyjnie. Bo współczesna kultura często mówi: jesteś tyle wart, ile osiągniesz. Tymczasem chrześcijaństwo od 2 tysięcy lat przypomina coś zupełnie innego. Jesteś wartościowy dlatego, że jesteś kochany przez Boga. Nie dlatego, że jesteś idealny. Nie dlatego, że wszystko ci się udało. Nie dlatego, że nie popełniasz błędów. Po prostu dlatego, że jesteś Jego dzieckiem. I właśnie wokół tej prawdy koncentrowało się całe wystąpienie Małgorzaty Dąbrowskiej. – Będziemy rozmawiać o tym, jak być kobietą na miarę córki królewskiej, która słucha i jest wysłuchana dlatego, że rozumie moc słowa – tłumaczyła.

Tożsamość. To słowo powracało podczas całego spotkania wielokrotnie. Nie bez powodu, bo człowiek, który nie zna swojej wartości, zaczyna szukać jej wszędzie: w opinii innych ludzi, liczbie lajków, sukcesach zawodowych, wyglądzie, pieniądzach. A kiedy buduje życie na takich fundamentach, wcześniej czy później doświadcza rozczarowania. Dlatego tak ważne było przypomnienie, że prawdziwa wartość człowieka nie zależy od zmiennych okoliczności. Małgorzata Dąbrowska zwracała uwagę również na ogromną siłę słowa. – Kobiety swoim słowem, postawą, zachowaniem mogą budować nową rzeczywistość – podkreślała. To zdanie warto zapamiętać, bo rzeczywiście słowa budują świat. Jednym zdaniem można podnieść człowieka z największego kryzysu. Jednym zdaniem można odebrać mu nadzieję. Jednym zdaniem można uratować małżeństwo. Jednym zdaniem można je zniszczyć. Dzisiaj, niestety, coraz częściej słowo staje się narzędziem walki. Wystarczy spojrzeć na debatę publiczną, media społecznościowe czy komentarze internetowe. Krzyczymy, ocenimy, oskarżamy, wyśmiewamy, a potem dziwimy się, że ludzie zamykają się w sobie.

Reklama

Jedna z uczestniczek wydarzenia, Justyna Grzegorczyk, zwróciła uwagę właśnie na tę zależność. – Moje myśli wpływają na moje słowa, emocje i w konsekwencji na działania – mówiła. To bardzo głęboka obserwacja, bo każde słowo ma swój początek w myśleniu. Jeżeli człowiek karmi się lękiem, gniewem i pretensjami, takie też będą jego słowa. Jeżeli natomiast karmi się Ewangelią, modlitwą i obecnością Boga, wtedy łatwiej staje się źródłem dobra dla innych.

Nie bez znaczenia pozostaje również miejsce spotkania. Sanktuarium św. Marii Magdaleny nie jest przypadkowym kościołem. Maria Magdalena nie była kobietą idealną. Nie została świętą dlatego, że nie popełniała błędów. Stała się świętą dlatego, że pozwoliła Jezusowi przemienić swoje życie. Może właśnie dlatego jest tak bliska współczesnym kobietom. Bo pokazuje, że świętość nie polega na doskonałości, a polega na zaufaniu.

Bardzo dużo mówiono o wartości i tożsamości kobiety i chyba właśnie o to chodziło, że zanim zaczniemy mówić, warto nauczyć się słuchać. Zanim będziemy oczekiwać zrozumienia od innych, sami musimy nauczyć się rozumieć. Zanim zaczniemy zmieniać świat, dobrze jest zatrzymać się i pozwolić, aby Bóg najpierw przemienił nasze serce. Być może największym problemem naszych czasów nie jest brak informacji, nie jest nawet brak komunikacji. Największym problemem jest brak słuchania. A przecież wszystko, co najważniejsze: miłość, przyjaźń, małżeństwo, rodzina, wiara zaczynają się właśnie od tego, że ktoś naprawdę usłyszy drugiego człowieka.

I może dlatego dzień skupienia okazał się tak potrzebny. Przypomniał bowiem coś, o czym świat coraz częściej zapomina: że człowiek najbardziej rozwija się nie wtedy, gdy mówi, ale wtedy, gdy potrafi słuchać.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kapłan pokorny sercem

W pierwszą niedzielę Adwentu zmarł w szpitalu w Biłgoraju ks. kan. Józef Godzisz.

We wtorek, 5 grudnia w Godzinie Miłosierdzia, w Sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju została odprawiona za duszę śp. ks. Józefa Msza św. żałobna. Eucharystii przewodniczył bp Mariusz Leszczyński, który na wstępie wspominał zmarłego kapłana. – Dzisiaj żegnamy śp. ks. Józefa i składamy tę ofiarę eucharystyczną za jego duszę i jest to wyraz naszej wdzięczności, a jednocześnie błaganie Boga o miłosierdzie dla niego. Śp. ks. Józef Godzisz urodził się 2 kwietnia 1954 r. w Szczebrzeszynie, był synem Tadeusza i Wandy z d. Dąbrowskiej. Uczęszczał do technikum w Zamościu, a potem był alumnem Wyższego Seminarium Duchownego w Lublinie. Święcenia kapłańskie otrzymał 15 czerwca 1980 r. w katedrze lubelskiej z rak bp. Bolesława Pylaka. Pracował duszpastersko w parafiach: jako wikariusz w parafiach Wilkołaz, Wilków, Krasnobród Sanktuarium i Sitaniec, a także jako proboszcz w parafiach: Turkowice, Korytków Duży, Radzięcin, Nabróż i Różaniec. Od 1 listopada 2016 r. zamieszkał że względu na stan zdrowia w Domu Księży Seniorów w Biłgoraju. Śp. ks. Józef Godzisz był przy swoich wielu talentach człowiekiem pokornego serca i tę pokorę widać szczególnie w testamencie, który pozostawił. Wiemy, że tę śmierć poprzedziło cierpienie, dźwigał swój krzyż cierpliwie, z nadzieją niósł go na swoją Golgotę, a my głęboko wierzymy i ufamy, że jego życie kapłańskie i ten krzyż Pan Jezus nagrodzi niebem – powiedział.
CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii: inwazja na Ceutę jest testem, demografia jest bronią

2026-08-04 21:15

[ TEMATY ]

episkopat

demografia

Hiszpania

Ceuta

PAP

Kryzys migracyjny w miejscowości Ceuta

Kryzys migracyjny w miejscowości Ceuta

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii arcybiskup Luis Argüello opublikował we wtorek w sieci X swoją ocenę kryzysu migracyjnego w Ceucie, eksklawie tego kraju w Afryce Północnej. Wskazał, że „demografia jest bronią”, a siły polityczne korzystają z kluczowej dziś, jak ocenił duchowny, biopolityki. - Gra się życiem ludzkim i używa się ludzi - ich marzenia, głód, seksualność i dane do zysku i władzy. Migracje stanowią część tej strategii. Inwazja na Ceutę jest testem. Demografia to broń - napisał przewodniczący hiszpańskiego Episkopatu.

Deklaracja arcybiskupa Luis Argüello jest jednym z licznych w ostatnim czasie głosów ludzi hiszpańskiego Kościoła. Przeważa w nim dyskurs obwiniania władz Maroka za doprowadzenie do masowego napływu migrantów, głównie Marokańczyków, 30 i 31 lipca, co doprowadziło do chaosu w tej hiszpańskiej eksklawie, a także do śmierci co najmniej 78 osób, głównie wskutek utopienia. Cytowani przez katolickie radio Cope duchowni podzielają opinię abp. Argüello, przypominając, że w przeszłości władze w Rabacie dopuszczały się już biernej postawy wobec migrantów szturmujących Ceutę i inne hiszpańskie autonomiczne miasto w Afryce Północnej - Melillę.
CZYTAJ DALEJ

Kanada: ustawa o „mowie nienawiści” zamknie usta katolikom? Obawy o wolność religijną

2026-08-05 13:21

Adobe Stock

W Kanadzie wprowadzono ustawę o „mowie nienawiści”

W Kanadzie wprowadzono ustawę o „mowie nienawiści”

Kanadyjska nauczycielka i eseistka Marie Brousseau ostrzega, że przyjęte w Kanadzie przepisy dotyczące „mowy nienawiści” mogą ograniczać wolność wyznania i swobodę wypowiedzi chrześcijan. Jej zdaniem nowe regulacje utrudniają publiczne wyrażanie sprzeciwu wobec kwestii takich jak aborcja, eutanazja, operacje zmiany płci u nieletnich czy małżeństwa osób tej samej płci.

W artykule opublikowanym na łamach katolickiego portalu tribunechretienne.com Brousseau podkreśliła, że wolność religijna obejmuje nie tylko możliwość sprawowania kultu, ale także prawo do obecności przekonań religijnych w życiu publicznym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję