Reklama

Niedziela Świdnicka

Odpust z nadzieją

Modlitwa, wdzięczność i nadzieja na nowy etap życia wspólnoty towarzyszyły uroczystościom odpustowym ku czci św. Antoniego z Padwy, które odbyły się 7 czerwca w parafii pw. św. Antoniego w Pieszycach.

Niedziela świdnicka 25/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Pieszyce

Archiwum prywatne

Bp Marek Mendyk na tle prezbiterium Kościoła św. Antoniego w Pieszycach

Bp Marek Mendyk na tle prezbiterium Kościoła św. Antoniego w Pieszycach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Eucharystii przewodniczył bp Marek Mendyk, który wygłosił homilię i przekazał ważne informacje dotyczące przyszłości parafii.

Dar miłości

Licznie zgromadzeni wierni wraz z duszpasterzami i gośćmi modlili się przy ołtarzu patrona parafii. W homilii biskup świdnicki nawiązał do ewangelicznego wezwania do miłości i miłosierdzia, podkreślając, że najcenniejszym darem, jaki człowiek może złożyć Bogu, nie są rzeczy materialne, lecz własne życie i serce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– „Miłości pragnę, nie krwawej ofiary” – przypomniał słowa proroka Ozeasza, wskazując, że łatwiej jest złożyć zewnętrzny dar niż ofiarować Bogu samego siebie. – Czyż nie lepiej ofiarować Panu Bogu po prostu siebie, swoje życie ze swoimi słabościami i grzechami? Czyż nie prościej ofiarować Bogu miłość przeistoczoną w miłosierdzie? – zapytał kaznodzieja.

Reklama

Biskup przywołał także postać patrona Parafii św. Antoniego z Padwy. Przypomniał, że choć powszechnie kojarzony jest jako patron rzeczy zagubionych, był przede wszystkim jednym z najwybitniejszych kaznodziejów w historii Kościoła. – Święty Antoni używał swojego języka po to, aby głosić Ewangelię Chrystusa, podnosić na duchu przygnębionych, budzić wiarę i nadzieję. Nigdy nie kłamał, nie obmawiał i nie oczerniał – podkreślił biskup. Przywołując nauczanie świętego, zachęcał wiernych do odpowiedzialności za słowo i budowania nim innych ludzi. – Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca – cytował słowa św. Pawła, które pozostawił jako duchowy testament patrona.

Ważne decyzje biskupa

Szczególne poruszenie wywołały słowa wypowiedziane przez biskupa na zakończenie Eucharystii. Nawiązując do kilku miesięcy oczekiwania na nowego proboszcza, podziękował parafianom za modlitwę, cierpliwość i liczne listy kierowane do kurii. – Przyjechałem dzisiaj specjalnie do Pieszyc, żeby pokazać, że cały czas jestem z wami i modlę się za was – powiedział. Następnie ogłosił, że po modlitwie i konsultacjach podjął decyzję o mianowaniu nowym proboszczem parafii ks. kan. Czesława Studennego, dotychczasowego proboszcza Parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Wałbrzychu. – Po modlitwie, konsultacjach i przeanalizowaniu wszystkich możliwych okoliczności uznałem, że ksiądz Czesław Studenny jest osobą odpowiednią, by zostać proboszczem Parafii św. Antoniego w Pieszycach. Ufam, że wpisze się w tę wspólnotę i przyjmiecie go wielkodusznie do swojej parafialnej rodziny – zaznaczył bp Marek Mendyk.

Biskup poinformował również, że posługę wikariusza w Pieszycach od 1 lipca podejmie ks. Daniel Kołodziejczyk, dotychczasowy duszpasterz parafii Świętych Aniołów Stróżów w Wałbrzychu. Biskup wyraził również wdzięczność ks. Michałowi Buraczewskiemu, który przez ostatnie miesiące pełnił funkcję administratora parafii, zapewniając ciągłość duszpasterstwa i funkcjonowania wspólnoty w czasie zmian personalnych. Wiernych zachęcił także do modlitwy za nowych duszpasterzy i wspierania ich życzliwością.

Po zakończeniu Mszy świętej wierni uczestniczyli w parafialnym Pikniku Antoniańskim przygotowanym w góralskim stylu przez Akcję Katolicką, Wspólnotę Przyjaciół Oblubieńca, Stowarzyszenie Faustinum i inne grupy. Nie zabrakło wspólnego świętowania, rozmów i integracji, które stały się dopełnieniem odpustu parafialnego.

2026-06-16 14:47

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ruch Młodzieży Antoniego

[ TEMATY ]

Wielka Sowa

ks. Mateusz Kulig

Pieszyce

archiwum prywatne

Ruch Młodzieży Antoniego

Ruch Młodzieży Antoniego

Przy parafii Św. Antoniego kilka lat temu na bazie wyjazdu na Lednicę, powstała młodzieżowa grupa parafialna.

Wspólnotą opiekuje się ks. Rafał Szuba, a ostatnio dołączyła s. Barbara FMA i ks. Mateusz Kulig. Z roku na rok grupa się powiększa, obecnie na cotygodniowe sobotnie spotkania przychodzi ok. 25 osób. – Tematyka spotkań jest różnorodna, od zagadnień religijnych, przez duchowość po tematy życia codziennego. Jesteśmy razem dla siebie i to jest chyba największa wartość – mówi należący do wspólnoty Łukasz Przetocki. – Zajmujemy się także dziełami charytatywnymi, a najbardziej cieszą mnie wspólne wyjazdy, a świetna atmosfera sprawia, sprawy Kościoła są nam bliższe – dodaje Zygmunt Sośnierz.
CZYTAJ DALEJ

Święty Jan Chryzostom

[ TEMATY ]

święty

Jan z Antiochii, nazywany Chryzostomem, czyli „Złotoustym”, z racji swej wymowy, jest nadal żywy, również ze względu na swoje dzieła. Anonimowy kopista napisał, że jego dzieła „przemierzają cały świat jak świetliste błyskawice”. Pozwalają również nam, podobnie jak wierzącym jego czasów, których okresowo opuszczał z powodu skazania na wygnanie, żyć treścią jego ksiąg mimo jego nieobecności. On sam sugerował to z wygnania w jednym z listów (por. Do Olimpiady, List 8, 45).

Urodził się około 349 r. w Antiochii w Syrii (dzisiaj Antakya na południu Turcji), tam też podejmował posługę kapłańską przez około 11 lat, aż do 397 r., gdy został mianowany biskupem Konstantynopola. W stolicy cesarstwa pełnił posługę biskupią do czasu dwóch wygnań, które nastąpiły krótko po sobie - między 403 a 407 r. Dzisiaj ograniczymy się do spojrzenia na lata antiocheńskie Chryzostoma. W młodym wieku stracił ojca i żył z matką Antuzą, która przekazała mu niezwykłą wrażliwość ludzką oraz głęboką wiarę chrześcijańską. Odbył niższe oraz wyższe studia, uwieńczone kursami filozofii oraz retoryki. Jako mistrza miał Libaniusza, poganina, najsłynniejszego retora tego czasu. W jego szkole Jan stał się wielkim mówcą późnej starożytności greckiej. Ochrzczony w 368 r. i przygotowany do życia kościelnego przez biskupa Melecjusza, przez niego też został ustanowiony lektorem w 371 r. Ten fakt oznaczał oficjalne przystąpienie Chryzostoma do kursu eklezjalnego. Uczęszczał w latach 367-372 do swego rodzaju seminarium w Antiochii, razem z grupą młodych. Niektórzy z nich zostali później biskupami, pod kierownictwem słynnego egzegety Diodora z Tarsu, który wprowadzał Jana w egzegezę historyczno-literacką, charakterystyczną dla tradycji antiocheńskiej. Później udał się wraz z eremitami na pobliską górę Sylpio. Przebywał tam przez kolejne dwa lata, przeżyte samotnie w grocie pod przewodnictwem pewnego „starszego”. W tym okresie poświęcił się całkowicie medytacji „praw Chrystusa”, Ewangelii, a zwłaszcza Listów św. Pawła. Gdy zachorował, nie mógł się leczyć sam i musiał powrócić do wspólnoty chrześcijańskiej w Antiochii (por. Palladiusz, „Życie”, 5). Pan - wyjaśnia jego biograf - interweniował przez chorobę we właściwym momencie, aby pozwolić Janowi iść za swoim prawdziwym powołaniem. W rzeczywistości, napisze on sam, postawiony wobec alternatywy wyboru między trudnościami rządzenia Kościołem a spokojem życia monastycznego, tysiąckroć wolałby służbę duszpasterską (por. „O kapłaństwie”, 6, 7), gdyż do tego właśnie Chryzostom czuł się powołany. I tutaj nastąpił decydujący przełom w historii jego powołania: został pasterzem dusz w pełnym wymiarze! Zażyłość ze Słowem Bożym, pielęgnowana podczas lat życia eremickiego, spowodowała dojrzewanie w nim silnej konieczności przepowiadania Ewangelii, dawania innym tego, co sam otrzymał podczas lat medytacji. Ideał misyjny ukierunkował go, płonącą duszę, na troskę pasterską. Między 378 a 379 r. powrócił do miasta. Został diakonem w 381 r., zaś kapłanem - w 386 r.; stał się słynnym mówcą w kościołach swego miasta. Wygłaszał homilie przeciwko arianom, następnie homilie na wspomnienie męczenników antiocheńskich oraz na najważniejsze święta liturgiczne. Mamy tutaj do czynienia z wielkim nauczaniem wiary w Chrystusa, również w świetle Jego świętych. Rok 387 był „rokiem heroicznym” dla Jana, czasem tzw. przewracania posągów. Lud obalił posągi cesarza, na znak protestu przeciwko podwyższeniu podatków. W owych dniach Wielkiego Postu, jak i wielkiej goryczy z powodu ogromnych kar ze strony cesarza, wygłosił on 22 gorące „Homilie o posągach”, ukierunkowane na pokutę i nawrócenie. Potem przyszedł okres spokojnej pracy pasterskiej (387-397). Chryzostom należy do Ojców najbardziej twórczych: dotarło do nas jego 17 traktatów, ponad 700 autentycznych homilii, komentarze do Ewangelii Mateusza i Listów Pawłowych (Listy do Rzymian, Koryntian, Efezjan i Hebrajczyków) oraz 241 listów. Nie uprawiał teologii spekulatywnej, ale przekazywał tradycyjną i pewną naukę Kościoła w czasach sporów teologicznych, spowodowanych przede wszystkim przez arianizm, czyli zaprzeczenie boskości Chrystusa. Jest też ważnym świadkiem rozwoju dogmatycznego, osiągniętego przez Kościół w IV-V wieku. Jego teologia jest wyłącznie duszpasterska, towarzyszy jej nieustanna troska o współbrzmienie między myśleniem wyrażonym słowami a przeżyciem egzystencjalnym. Jest to przewodnia myśl wspaniałych katechez, przez które przygotowywał katechumenów na przyjęcie chrztu. Tuż przed śmiercią napisał, że wartość człowieka leży w „dokładnym poznaniu prawdziwej doktryny oraz w uczciwości życia” („List z wygnania”). Te sprawy, poznanie prawdy i uczciwość życia, muszą iść razem: poznanie musi się przekładać na życie. Każda jego mowa była zawsze ukierunkowana na rozwijanie w wierzących wysiłku umysłowego, autentycznego myślenia, celem zrozumienia i wprowadzenia w praktykę wymagań moralnych i duchowych wiary. Jan Chryzostom troszczył się, aby służyć swoimi pismami integralnemu rozwojowi osoby, w wymiarach fizycznym, intelektualnym i religijnym. Różne fazy wzrostu są porównane do licznych mórz ogromnego oceanu: „Pierwszym z tych mórz jest dzieciństwo” (Homilia 81, 5 o Ewangelii Mateusza). Rzeczywiście, „właśnie w tym pierwszym okresie objawiają się skłonności do wad albo do cnoty”. Dlatego też prawo Boże powinno być już od początku wyciśnięte na duszy, „jak na woskowej tabliczce” (Homilia 3, 1 do Ewangelii Jana): w istocie jest to wiek najważniejszy. Musimy brać pod uwagę, jak ważne jest, aby w tym pierwszym etapie życia człowiek posiadł naprawdę te wielkie ukierunkowania, które dają właściwą perspektywę życiu. Dlatego też Chryzostom zaleca: „Już od najwcześniejszego wieku uzbrajajcie dzieci bronią duchową i uczcie je czynić ręką znak krzyża na czole” (Homilia 12, 7 do Pierwszego Listu do Koryntian). Później przychodzi okres dziecięcy oraz młodość: „Po okresie niemowlęcym przychodzi morze okresu dziecięcego, gdzie wieją gwałtowne wichury (…), rośnie w nas bowiem pożądliwość…” (Homilia 81, 5 do Ewangelii Mateusza). Potem jest narzeczeństwo i małżeństwo: „Po młodości przychodzi wiek dojrzały, związany z obowiązkami rodzinnymi: jest to czas szukania współmałżonka” (tamże). Przypomina on cele małżeństwa, ubogacając je - z odniesieniem do cnoty łagodności - bogatą gamą relacji osobowych. Dobrze przygotowani małżonkowie zagradzają w ten sposób drogę rozwodowi: wszystko dzieje się z radością i można wychowywać dzieci w cnocie. Gdy rodzi się pierwsze dziecko, jest ono „jak most; tych troje staje się jednym ciałem, gdyż dziecko łączy obie części” (Homilia 12, 5 do Listu do Kolosan); tych troje stanowi „jedną rodzinę, mały Kościół” (Homilia 20, 6 do Listu do Efezjan). Przepowiadanie Chryzostoma dokonywało się zazwyczaj podczas liturgii, w „miejscu”, w którym wspólnota buduje się Słowem i Eucharystią. Tutaj zgromadzona wspólnota wyraża jeden Kościół (Homilia 8, 7 do Listu do Rzymian), to samo słowo jest skierowane w każdym miejscu do wszystkich (Homilia 24, 2 do Pierwszego Listu do Koryntian), zaś komunia Eucharystyczna staje się skutecznym znakiem jedności (Homilia 32, 7 do Ewangelii Mateusza). Jego plan duszpasterski był włączony w życie Kościoła, w którym wierni świeccy przez fakt chrztu podejmują zadania kapłańskie, królewskie i prorockie. Do wierzącego laika mówi: „Również ciebie chrzest czyni królem, kapłanem i prorokiem” (Homilia 3, 5 do Drugiego Listu do Koryntian). Stąd też rodzi się fundamentalny obowiązek misyjny, gdyż każdy w jakiejś mierze jest odpowiedzialny za zbawienie innych: „Jest to zasada naszego życia społecznego (…) żeby nie interesować się tylko sobą” (Homilia 9, 2 do Księgi Rodzaju). Wszystko dokonuje się między dwoma biegunami, wielkim Kościołem oraz „małym Kościołem” - rodziną - we wzajemnych relacjach. Jak możecie zauważyć, Drodzy Bracia i Siostry, ta lekcja Chryzostoma o autentycznej obecności chrześcijańskiej wiernych świeckich w rodzinie oraz w społeczności pozostaje również dziś jak najbardziej aktualna. Módlmy się do Pana, aby uczynił nas wrażliwymi na nauczanie tego wielkiego Nauczyciela Wiary.
CZYTAJ DALEJ

Poznać i podążać za św. Franciszkiem

2026-09-13 20:20

Janusz Dobrzyński

Już w najbliższy wtorek, 15 września, Franciszkański Zakon Świeckich zaprasza wszystkich, którym już bliska jest duchowość Biedaczyny z Asyżu i tych, którzy chcą ją lepiej poznać, na rekolekcje otwarte.

Duchowe ćwiczenia w trwającym Roku św. Franciszka odbędą się w kościele oo. franciszkanów przy ul. Zakroczymskiej 1 (na warszawskim Nowym Mieście) i będą zakończone uroczystością Stygmatów św. Franciszka. Rekolekcje poprowadzi o. Jacek Staszewski OFMConv, asystent prowincjalny oraz regionalny FZŚ, delegat-asystent wspierający asystentów narodowych FZŚ.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję