Reklama

Niedziela Sandomierska

Na straży miasta

Jako funkcjonariusze Straży Miejskiej posiadacie sporą wiedzę i doświadczenie – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz.

Niedziela sandomierska 21/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Sandomierz

UM Sandomierz

Formacja obecnie liczy czternaścioro funkcjonariuszy

Formacja obecnie liczy czternaścioro funkcjonariuszy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Modlitwa za tych, którzy każdego dnia dbają o bezpieczeństwo mieszkańców, była centralnym punktem obchodów 35-lecia Straży Miejskiej w Sandomierzu. Świętowanie rozpoczęła uroczysta Eucharystia sprawowana w Bazylice katedralnej w Sandomierzu pod przewodnictwem biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza. W świątyni zgromadzili się strażnicy miejscy na czele z komendantem Adamem Piskorem, przedstawiciele władz samorządowych, służb mundurowych oraz instytucji współpracujących ze strażą miejską. Obecni byli m.in. burmistrz Paweł Niedźwiedź oraz starosta sandomierski Marcin Piwnik.

Liturgia stała się okazją do dziękczynienia za 35 lat działalności formacji, która na trwałe wpisała się w codzienne funkcjonowanie miasta i troskę o bezpieczeństwo mieszkańców. W modlitwie powierzano Bogu zarówno obecnych funkcjonariuszy, jak i tych, którzy tworzyli historię sandomierskiej Straży Miejskiej od początku jej istnienia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Słowa Pasterza

Biskup Nitkiewicz nawiązał w homilii do świętych Apostołów Filipa i Jakuba. Podkreślił, że nie zatrzymali oni dla siebie skarbu, jakim było doświadczenie spotkania z Jezusem i Jego Ewangelią, lecz dzielili się nim z poganami i rodakami, składając na koniec ofiarę męczeńską z własnego życia.

Reklama

– Jako funkcjonariusze Straży Miejskiej posiadacie sporą wiedzę i doświadczenie. Utożsamiacie się zarazem z historią oraz z teraźniejszością tego miasta o klarownym chrześcijańskim DNA. Czuwając na porządkiem, służycie tym wspaniałym kapitałem całej miejscowej wspólnocie i turystom. To nie filmowy ojciec Mateusz, ale wy razem z Policją i ze Strażą Pożarną troszczycie się o to, żeby było bezpiecznie. Pamiętajcie, że każde spotkanie jest okazją do wymiany darów, jakimi obdarzył nas Bóg, a dobre słowo ma większą moc niż najbardziej profesjonalne reklamy – powiedział biskup. W sposób szczególny podziękował Straży Miejskiej za obsługę wydarzeń religijnych oraz za zaangażowanie funkcjonariuszy w parafiach ich pochodzenia.

Spotkanie w Sali Rycerskiej

Dalsza część jubileuszowych obchodów odbyła się w Zamku Królewskim w Sandomierzu, gdzie spotkali się przedstawiciele Straży Miejskiej, władz samorządowych, służb mundurowych oraz zaproszeni goście. Był to czas podsumowań, podziękowań i wspomnień związanych z 35-letnią historią Straży Miejskiej w Sandomierzu, która przez lata wpisała się w system bezpieczeństwa miasta i codzienne życie jego mieszkańców.

Straż Miejska w Sandomierzu liczy dziś 14 funkcjonariuszy. Wielu z nich związanych jest z formacją niemal od początku jej istnienia. Jeden z najdłużej pracujących strażników, Mariusz Kowalik, podkreślał podczas jubileuszu, że w tej służbie równie ważne, jak stanowczość są empatia i opanowanie. Jak mówił, strażnik miejski często spotyka ludzi znajdujących się w trudnych życiowych sytuacjach i musi umieć reagować z wyczuciem oraz spokojem. Dziś sandomierska Straż Miejska korzysta także z nowoczesnych narzędzi. System miejskiego monitoringu obejmuje już 88 kamer i pomaga w wykrywaniu wykroczeń oraz przestępstw. Funkcjonariusze podkreślają jednak, że nawet najlepsza technologia nie zastąpi doświadczenia i kontaktu z mieszkańcami. W trakcie jubileuszu wielokrotnie podkreślano, że Straż Miejska stała się integralną częścią życia miasta. Funkcjonariusze zabezpieczają wydarzenia religijne, kulturalne i sportowe, pomagają mieszkańcom oraz tysiącom turystów odwiedzających Sandomierz. Często współpracują również przy realizacji serialu Ojciec Mateusz, dbając o bezpieczeństwo planu filmowego, a czasem pojawiając się nawet w epizodycznych rolach.

Jubileusz miał uroczysty, ale i bardzo osobisty charakter. Były gratulacje, odznaczenia i podziękowania dla obecnych oraz emerytowanych funkcjonariuszy. Nie zabrakło także oprawy artystycznej przygotowanej przez młode wokalistki z Sandomierskiego Studia Piosenki.

2026-05-19 14:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ocalone dziedzictwo

Niedziela sandomierska 34/2021, str. VI

[ TEMATY ]

Sandomierz

wystawy

Archiwum muzeum

Karol Estreicher w Domu Długosza, 1937 r.

Karol Estreicher w Domu Długosza, 1937 r.

Pod takim tytułem w ogrodzie przy Domu Długosza zainaugurowane zostały dwie plenerowe prezentacje.

Pierwsza z nich zatytułowana jest „Sandomierski epizod wojennych losów ołtarza Wita Stwosza”. W sierpniu 1939 r., w obliczu zbliżającej się wojny, w kościele Mariackim w Krakowie rozpoczęto demontaż ołtarza Wita Stwosza, na który składało się ponad tysiąc części. Wyjęte z ołtarza rzeźby i płaskorzeźby zostały zapakowane do trzydziestu skrzyń oraz pięciu dużych paczek tekturowych. Największe skrzynie zaplanowano ukryć w Sandomierzu. Pozostałe części ołtarza podzielono na trzy grupy i ukryto w różnych miejscach w Krakowie. Transportem skrzyń z Krakowa do Sandomierza kierował dr Karol Estreicher jun., krakowski uczony, wówczas starszy asystent w Zakładzie Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Za wyborem Sandomierza na punkt ewakuacji ołtarza przemawiały, jak możemy przypuszczać, bliskie związki Estreichera z tym miastem, gdzie w latach 1936-37 urządzał Muzeum Diecezjalne w obecnej siedzibie w Domu Długosza. W nocy z 28 na 29 sierpnia 1939 r. z Krakowa do Sandomierza wypłynęły Wisłą galary ciągnione przez holowniki, na które załadowano skrzynie. Galary dotarły do Sandomierza w dniu 1 września rano. Przy transporcie skrzyń znad Wisły pomagali więźniowie z sandomierskiego zamku. Biskup Jan Kanty Lorek, wówczas administrator apostolski diecezji sandomierskiej, podjął decyzję, że największe skrzynie, w których znajdowały się rzeźby, zostaną ukryte w przedsionku katedry, a skrzynie z płaskorzeźbami w gmachu Seminarium Duchownego. Zachował się dokument z datą 1 września 1939 r., który zawiera spis przewiezionych do Sandomierza części ołtarza Wita Stwosza. Biskup Lorek pozostawił na nim adnotację: „odebrałem bez sprawdzania zawartości”. W dniu 9 września 1939 r. wojska niemieckie zdobyły Sandomierz. Pociągnęło to za sobą dotkliwe skutki także dla katedry, gdzie dokonano wielu zniszczeń. Cztery skrzynie złożone w kruchcie zachodniej katedry szczęśliwie ocalały. Tymczasem w Krakowie Niemcy rozpoczęli poszukiwania ołtarza Wita Stwosza. Zachowała się notatka spisana własnoręcznie przez abp. księcia Adama Stefana Sapiehę, w dniu 18 września 1939 r., opisująca, jak hitlerowcy wymusili na nim ujawnienie miejsca przechowywania ołtarza. Arcybiskup Sapieha nie chciał też narażać na niebezpieczeństwo duchownych z Sandomierza. Skrzynie z rzeźbami Wita Stwosza były przechowywane w Sandomierzu do 5 października 1939 r. Następnie dzieło trafiło do Reichsbanku w Berlinie, a wreszcie do Norymbergii, gdzie ołtarz został ukryty w schronie przeciwlotniczym pod górą zamkową. Do Krakowa powrócił w 1946 r., specjalnym pociągiem, w czterech wagonach i stu siedmiu wyściełanych wiórami skrzyniach. Tym samym pociągiem wracały także cenne dzieła sztuki, które Niemcy wywieźli z Sandomierza na przełomie 1939 i 1940 r.: Relikwiarz drzewa Krzyża Świętego, dar króla Władysława Jagiełły dla sandomierskiej kolegiaty, a także obraz Łukasza Cranacha Starszego Matka Boska z Dzieciątkiem i św. Katarzyną Aleksandryjską ze zbiorów Muzeum Diecezjalnego. Powrócił wówczas do Sandomierza jeszcze jeden zabytek. Karol Estreicher w swoim dzienniku zapisał: „Dziś rano odnalazłem przypadkiem obrazy Canaletta zawinięte w gobelin sandomierski. Komplet. Wyobrażam sobie radość w Warszawie z powodu odnalezienia Canaletta. Już chciałem gobelin z Katedry sandomierskiej odłożyć na bok jako mniej wartościowy. Zwróciło moją uwagę, dlaczego tak mało wartościowy gobelin jest nawinięty na bęben? Rozpakowałem. Zaczęły chrzęścić obrazy Canaletta!”.
CZYTAJ DALEJ

Łyżwiarka z Korei Południowej: Nawróciłam się dzięki świadectwu katolików

2026-07-20 10:45

[ TEMATY ]

świadectwo

nawrócenie

pexels.com

„Zostałam ochrzczona razem z moją mamą. Wybrałam dla siebie imię Stella. Stella Maris. Na cześć Matki Bożej. Było to 24 maja 2008 r. i nie miałam jeszcze 18 lat. Do tamtej chwili nie wiedziałam nic o Jezusie, wierze ani Kościele katolickim. Nawróciłam się dzięki świadectwu – jeszcze bardziej niż dzięki słowom – katolików, których spotkałam” – mówi Yuna Kim, południowokoreańska łyżwiarka figurowa, jedna z najwybitniejszych zawodniczek w historii tej dyscypliny.

Yuna Kim urodziła się w 1990 r. w Korei Południowej. Jest niezwykle popularna w swoim kraju i poza jego granicami, również po zakończeniu znakomitej kariery sportowej.
CZYTAJ DALEJ

IPN: w Woli Ostrowieckiej ujawniono szczątki co najmniej 38 osób

2026-07-20 19:17

[ TEMATY ]

IPN

IPN

Rozpoczął się drugi tydzień prac ekshumacyjnych w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu. Dotychczas ujawniono szczątki co najmniej 38 osób. W miarę dalszej eksploracji jamy grobowej sukcesywnie ujawniane są kolejne ofiary – poinformowało w poniedziałek Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN.

Dawne wsie Ostrówki i Wola Ostrowiecka znajdują się obecnie w gminie wiejskiej Riwne w rejonie (powiecie) kowelskim obwodu wołyńskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję