Reklama

Moim zdaniem

Sprawa Epsteina

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jeżeli piekło współczesnego czasu miałoby mieć swoją twarz to zapewne byłaby to twarz zbrodniarza Jeffreya Epsteina. Nie dlatego, że nie znaleźliby się ludzie o większym „dorobku” w dziedzinie mordowania bliźnich i znęcania się nad nimi. To jednak właśnie Epstein stał się symbolem czegoś znacznie gorszego niż „zwykłe” zbrodnie. On uczestniczył, wraz z agentką Mosadu Ghislaine Maxwell, w zbudowaniu łajdackiego systemu, który wciągnął w najciemniejsze działania ludzi z elity współczesnego Zachodu.

Oczywiście, gdy – jako jeden z pierwszych w Polsce – alarmowałem o ogromnych konsekwencjach działań tego człowieka, byłem odsądzany od czci i wiary przez całe stadko modnego w Polsce (tym samym bardzo oddalonego od prawdy) środowiska dziennikarskiego i wyzywany od głosicieli „teorii spiskowych”. Dziś ci sami oszczercy przebierają nogami, by zagrzać się w blasku tego tematu i „odkrywać” przed nieświadomą publicznością stare, odgrzewane informacje, które wynajdują w moich dawnych tekstach i wypowiedziach. Już można... teraz to jest koszerne. Rzecz jednak nie w zauważaniu służalczości mediów, a w skierowaniu Państwa uwagi na to, o czym sterowani dziennikarze nie mają nawet śmiałości pomyśleć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W świetle niedawno ujawnionych dokumentów, pokazujących skalę tej afery i jej towarzyskie powiązania, można dziś mówić o sprawach, w które jeszcze niedawno trudno było uwierzyć nawet autorom od dłuższego czasu przyglądającym się koszmarnym realiom, w których funkcjonują dzisiejsze elity Zachodu. Epstein utworzył całą korporację zajmującą się hurtowym niszczeniem sumień i etyki „znanych i lubianych” gwiazd kina, sportu, polityki i nauki. Sprowadził publiczną etykę do poziomu zręcznego kłamstwa. Rzeczy, których się dopuszczał, zasługują jedynie na opis jako demoniczne, złe, pozbawione człowieczeństwa. Był nie tylko agentem, zdrajcą, sługą najpodlejszych popędów, ale także wykonawcą demonicznego planu zniszczenia moralności publicznej i wciągnięcia w krąg zła ludzi, którzy byli idolami, a jeśli chodzi o naukowców, to nawet autorytetami dla mas. Z ujawnianych właśnie dokumentów zgromadzonych w związku ze śledztwem dotyczącym jego zbrodni wynika bezsprzeczne uwikłanie w jego pedofilską sieć obecnego prezydenta USA Donalda Trumpa i ludzi z jego najbliższego otoczenia. Byli tam też inni prezydenci USA, a nawet udanie odgrywający rolę prezydenta w słynnym serialu House of Cards Kevin Spacey. Dziś „afera Epsteina” zajmuje już uwagę największych mediów, próżno jednak szukać tam wątków jego bezsprzecznych powiązań z izraelskimi służbami specjalnymi. O tym pisać po prostu nie wolno, no chyba że w moich felietonach, w których kieruję się dążeniem do prawdy. Na koniec kilka uwag o nagłym renesansie tematu Epsteina w mediach. Mamy tu do czynienia ze świadomie kierowanym procesem „banalizacji zła”. Kiedyś zwróciła na to uwagę Hannah Arendt, opisując izraelski proces Adolfa Eichmanna. Pisała wtedy o zaskoczeniu banalnością postaci i osobowości samego hitlerowskiego urzędnika. Zwracała uwagę na niebezpieczeństwo tej sytuacji. Eichmannem mógł być po prostu każdy z nas, on przecież tylko wykonywał rozkazy. Nie miał w sobie niczego demonicznego, przerażającego, a więc i zło z nim związane wydawało się takie zwykłe, powszednie. Banalizacja zła pozwala przejść obok niego obojętnie. I właśnie taki skutek osiągają dziś wielkie media, zarzucając odbiorców lawiną neutralnych z pozoru informacji na temat przestępstw Epsteina. Prowadzi to do zmęczenia tematem i do wzruszenia ramionami: „ot, taki jest świat i nic na to nie poradzimy”. To będzie efekt pożądany przez ludzi, którzy posiadają media. Przesunie się granica obojętności. Coraz więcej będzie wolno czynić. Pedofilia to już nic takiego, torturowanie ludzi – no, to się zdarza, handel ludźmi, wycinanie organów – no cóż, wszystko już było, nic na to nie poradzimy. Banalizacja absolutnego zła prowadzi do obojętności i bezkarności tych, którzy je czynią. W końcu opinia światowa uzna, że demoniczne zło jest jedynie nieszkodliwym dziwactwem przynależnym światowym elitom i państwu, którego służby je prowokują. Przypomnę tylko, że w Gazie zamordowano ponad 73 tys. ludzi, że trwa masakra chrześcijan w południowym Libanie.

Od tego, że „zamyka się drzwi i okna”, na pewno nie osłabia się diabła, którego niewątpliwym sługą byli Jeffrey Epstein i jego otoczenie.

2026-04-21 13:20

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmiana prezesa

Kopanie upadłych to parszywy sport i stanowczo odradzam jego uprawianie.

Ot nagle, jak świeczka przez podmuch powietrza, zgasł długoletni, zdawałoby się – wszechwładny prezes. Jego humory poruszały różne maszynerie medialne i polityczne. Ciskał wyroki z wysokości dziesiątego piętra w gargantuicznym budynku telewizji. Prezes był nie do ruszenia, nie imały się go żadne afery ani występki; mógł tańczyć na stole i uciekać do lasu... Czasem czynił swoje występy z wdziękiem. Mógł także szerzyć pomruki zgorszenia, gdy wykorzystał wizerunek wspaniałego sanktuarium tylko po to, aby błysnąć. Ktoś powie: tak pan piszesz, bo wywalił pana z telewizji! To fakt, ale właśnie gromowładny prezes zaprzeczał temu faktowi ze wszystkich sił. Taki już był, specyficzny i – powiedzmy – nie do końca przewidywalny. Trwał jednak na swoim miejscu i na nic zdały się rozmaite analizy, intrygi i dąsy dziś wielkich i popularnych postaci. Przysposobił sobie p. Zenka „Zielone oczy” i kilka innych osób specjalizujących się w muzyce nienachalnie ambitnej. I trudno nawet czynić mu z tego zarzut. Wrósł prezes w swój fotel i stał się naturalnym elementem wielkiej instytucji. Brylował na rozmaitych scenach i raczył publiczność perłami swojego intelektualnie wyrafinowanego żartu i umysłu.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna za młodzież do św. Carlo Acutisa

[ TEMATY ]

nowenna

św. Carlo Acutis

/diecezja.waw.pl/peregrynacja

Nowenna do odmawiania pomiędzy 3 a 11 października (przed wspomnieniem św. Carlo Acutisa) lub w dowolnym terminie.

Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty, dziękuję Wam za wszystkie przysługi i łaski, którymi wzbogacona została dusza św. Carla Acutisa podczas 15 lat przeżytych przez niego na tej ziemi i za pośrednictwem wszelkich zasług uwielbionego Anioła Młodości proszę o udzielenie mi łaski…
CZYTAJ DALEJ

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję