Reklama

Aspekty

Prawdziwe dzieła sztuki

Prawie 200 pisanek z całej Polski można oglądać w gorzowskim Spichlerzu na wystawie pokonkursowej 53. Ogólnopolskiego Konkursu Pisanek im. Michała Kowalskiego.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Spichlerzu – filii Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekierta w Gorzowie Wlkp. 29 marca została otwarta wystawa prac nadesłanych na konkurs. W tym roku wpłynęło 36 zestawów nadesłanych przez 36 autorów z różnych stron Polski – w sumie 198 pisanek. Robią wrażenie!

To jedno z najstarszych i najbardziej prestiżowych wydarzeń promujących tradycyjną sztukę ludową w Polsce. Pierwszy konkurs odbył się w 1971 r. Dwa razy się nie odbył: podczas stanu wojennego i w czasie pandemii. Jego pomysłodawcą i wieloletnim organizatorem do śmierci w 1999 r. był jego patron Michał Kowalski, działacz społeczny i wieloletni przewodniczący gorzowskiego oddziału Ukraińskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego, a później oddziału Związku Ukraińców. – Główną ideą konkursu jest propagowanie tradycyjnych technik pisankarskich, ale też zbliżenie międzykulturowe i dialog międzypokoleniowy – mówi przewodniczący komisji konkursowej dr Mirosław Pecuch, etnograf z Muzeum Lubuskiego w Gorzowie Wlkp. Zauważa, że konkursu nie da się zamknąć w ramach etnicznych, bo odbywa się on ponad wszelkimi podziałami. – Spotykają się różne regionalne i etniczne techniki i wartości – dodaje. Co roku konkurs odbywa się w 4 kategoriach: drapanej, batikowo-szpilkowej, batikowo-pisakowej oraz w technice mieszanej, która łączy techniki, które nie mieszczą się w 3 pozostałych. W technice mieszanej przeważały techniki aplikacyjne: oklejanie kolorowym papierem, wzorem sitowia, jak również malowanki. To również tradycyjne techniki, które w niektórych rejonach do tej pory są kultywowane. Najliczniejszą z technik była drapana. Uczestnikami konkursu są kobiety, jak i mężczyźni, dzieci i dorośli. Najstarsza uczestniczka konkursu miała 95 lat, a najmłodszy uczestnik 9 lat. Konkurs od lat nabiera wymiaru zarówno ogólnopolskiego, jak i międzynarodowego. To prawdziwy fenomen! Uczestnicy nadesłali prace z województw podkarpackiego, lubelskiego, mazowieckiego, śląskiego, dolnośląskiego, opolskiego, warmińsko-mazurskiego, wielkopolskiego i lubuskiego. Pisanki nadesłano także z Ukrainy z miasta Chmielnicki. Komisja konkursowa wyłoniła zwycięzców. W technice drapanej I miejsce zajęła Ewa Kasprzyk-Oleszczuk z Siedlisk k. Przemyśla. W technice batikowo-szpilkowej zwyciężyła Teresa Drapała z Tychów. W technice batikowo-pisakowej I miejsce zajęła Gabriela Krecht z Tarnowskich Gór, a w technikach mieszanych wygrała Ewa Kraśniewska z Legionowa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-04-07 14:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Diecezjalne obchody 38. rocznicy śmierci bp. Wilhelma Pluty

[ TEMATY ]

katedra

rocznica śmierci

Gorzów Wlkp.

diecezjalne obchody

bp. Wilhelm Pluta

Karolina Krasowska

Mszy św. w intencji rychłej beatyfikacji sługi Bożego przewodniczył bp Paweł Socha

Mszy św. w intencji rychłej beatyfikacji sługi Bożego przewodniczył bp Paweł Socha

22 stycznia przypada 38. rocznica śmierci sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty. Jej diecezjalne obchody odbyły się 21 stycznia w gorzowskiej katedrze.

Wspólnotę Kościoła naszej diecezji zgromadziła dziś w gorzowskiej katedrze wspólna modlitwa o jego rychłą beatyfikację. Mszy św. w tej intencji przewodniczył bp Paweł Socha, a homilię wygłosił ks. dr Wojciech Oleśków, prefekt Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu.
CZYTAJ DALEJ

“Dziękujemy Boże, że nam go dałeś” - Pogrzeb ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 13:33

ks. Łukasz Romańczuk

bp Marek Mendyk

bp Marek Mendyk

W kościele śś. Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich odbył się pogrzeb ks. Wojciecha Draba, kapłana diecezji świdnickiej. Kapłana, który zmarł 21 września w wypadku na motocyklu żegnały tłumy duchownych i wiernych.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Marek Mendyk, biskup diecezji świdnickiej. który już na wstępie podkreślił, że zmarły kapłan był człowiekiem głębokiej wiary, wrażliwości i dyskretnej, cichej służby.
CZYTAJ DALEJ

Różaniec dla zabieganych. Czy trzeba mieć czas, żeby się modlić?

2026-10-01 20:50

[ TEMATY ]

różaniec

dla zabieganych

czy trzeba mieć czas

modlić

Adobe Stock

Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?

Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję