Reklama

Kultura

wystawa

Sztuka wojenna

„Ten kot został narysowany w czasie wojny” i „O czym jest mowa, kiedy rozmawiamy o Krymie”
Centrum Sztuki Współczesnej – Zamek Ujazdowski w Warszawie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wojna zmienia sztukę, podobnie jak zmienia ludzkie życie. Dwa tysiące dni po rozpoczęciu rosyjskiej agresji w CSW można obejrzeć dwie wystawy o Ukrainie. Poświęcone są, najogólniej mówiąc, sztuce czasu konfliktu, pamięci historycznej oraz ukraińskiej tożsamości w obliczu wojny. Pierwsza („Ten kot...”) skupia się na sztuce powstałej jako forma oporu i reakcji na (nie tylko na tę) wojnę. Analizuje, jak artyści pokazują rzeczywistość i traumę. Stawia pytanie o sens działania w sytuacji skrajnego kryzysu – czy w ogóle można jeszcze tworzyć i na niego reagować.

Druga („O czym...”) koncentruje się na tematyce pamięci, tożsamości oraz politycznym kontekście Krymu, badając, jak kultura i pamięć historyczna funkcjonują w obliczu trwającej okupacji. /j.k.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-04-07 14:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Piękno Jury w fotografii Wojciecha Mścichowskiego

[ TEMATY ]

wystawa

Ewa Oset

Wojciech Mścichowski z gośćmi wystawy w "Cafe Skrzynka"

Wojciech Mścichowski z gośćmi wystawy w Cafe Skrzynka

Jurajskie krajobrazy – białe ostańce, cembrowane studnie, pozostałości średniowiecznych warowni, drewniane anioły, blask słońca w kwitnących leszczynach czy feerię barw jesiennych liści uchwycił w kadrze Wojciech Mścichowski, którego fotografie można obejrzeć w „Cafe Skrzynka” przy ul. Dąbrowskiego w Częstochowie.

– Moje prace nie są arcydziełami sztuki fotograficznej – powiedział Autor 21 marca br. w czasie otwarcia wystawy z cyklu „Obrazki z podróży” – ale są to zdjęcia robione sercem. Tam, gdzie jestem, staram się dostrzec piękno i uwiecznić je na fotografii. Fotografią interesował się od dziecka. Teraz nie rusza się nigdzie bez aparatu, bo życie dostarcza materiału do uchwycenia. – Obiekty są wszędzie, trzeba tylko zatrzymać się w biegu życia i dostrzec piękno wokół nas. Czasami tkwi ono w detalach, które przy pierwszym spojrzeniu są niezauważalne. A oko reportera może je dostrzec – podkreśla p. Wojciech.
CZYTAJ DALEJ

Cześć oddawana aniołom spływa na Boga, bo ich blask świadczy o wielkości Tego, który ich stworzył

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Wizja Daniela otwiera przed nami salę tronową nieba i czyni to językiem sądu: „Postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce… Sąd zasiadł i otwarto księgi”. Cała sceneria jest procesowa, trybunał, akta, wyrok. Tysiąc tysięcy służy Przedwiecznemu, a „dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy” stoi przed Nim. Liturgia dzisiejszego święta czyta te zastępy jako świat aniołów, niezliczoną służbę nieba, o której człowiek wie mało, a której istnienie Pismo poświadcza od pierwszych do ostatnich kart. W nocnych widzeniach przybywa „jakby Syn Człowieczy” na obłokach nieba. Obłok jest w Biblii wehikułem teofanii. Ktokolwiek przybywa na obłokach, przybywa po Bożemu. Zagadkowa postać Danielowej wizji otrzymuje od Przedwiecznego „panowanie, chwałę i władzę królewską”, a Jego panowanie „nie przeminie” i królestwo „nie ulegnie zagładzie”. Jezus weźmie ten tytuł, Syn Człowieczy, jako swoje najczęstsze samookreślenie. Przed Sanhedrynem zacytuje tę właśnie wizję jako odpowiedź na pytanie o swoją tożsamość (por. Mt 26,64). Trybunał uzna to za bluźnierstwo, bo doskonale zrozumie, do czego rości sobie prawo Oskarżony. W święto Archaniołów ta perykopa ustawia proporcje. Michał, „któż jak Bóg”, wódz zastępów, Gabriel, „mąż Boży”, posłaniec zwiastowania, Rafał, „Bóg uzdrawia”, towarzysz drogi Tobiasza. To trzej wymienieni z imienia słudzy tej samej sali tronowej. Aniołowie w Piśmie nigdy nie zatrzymują uwagi na sobie. Każdy z nich jest ruchem od Boga ku człowiekowi albo od człowieka ku Bogu. Kult aniołów, którego Kościół strzeże od wieków przed wynaturzeniami (por. Kol 2,18), jest w istocie kultem Boga, „któremu służą aniołowie”.
CZYTAJ DALEJ

Józef Ignacy Kraszewski uhonorowany planetoidą

2026-09-29 13:19

[ TEMATY ]

Józef Ignacy Kraszewski

pl.wikipedia.org

Polski pisarz z XIX wieku, Józef Ignacy Kraszewski, dał swoje nazwisko planetoidzie. Tak zdecydowała grupa robocza Międzynarodowej Unii Astronomiczna (IAU), zajmująca się nazewnictwem obiektów astronomicznych.

Najnowsze wydanie biuletynu Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU), dotyczącego nazw planetoid („WGSBN Bulletin»), ukazało się w poniedziałek 28 września. Znajdziemy w nim mocny polski akcent.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję