Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Mosty, nie mury!

W ostatnich dniach lutego zmarł i został pochowany na cmentarzu centralnym w Szczecinie Henryk Kołodziej, polski Ukrainiec ze Szczecina, konsul honorowy Ukrainy w Polsce. Znałem go przede wszystkim jako budowniczego mostów między Polakami i Ukraińcami.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 11/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Ukraina

grekokatolicy

Jan Surudo

Modlitwa za śp. Henryka Kołodzieja w grekokatolickiej Cerkwi Opieki Najświętszej Bogurodzicy w Szczecinie

Modlitwa za śp. Henryka Kołodzieja w grekokatolickiej Cerkwi Opieki Najświętszej Bogurodzicy w Szczecinie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W uroczystościach pogrzebowych w cerkwi i na cmentarzu centralnym uczestniczyły tłumy ludzi z bardzo rozmaitych środowisk, Polacy, polscy Ukraińcy i Ukraińscy uchodźcy z ogarniętej wojną Ukrainy. Wszyscy wysławiali niesłychaną aktywność Henryka Kołodzieja, przede wszystkim na polu społecznym, kulturalnym i charytatywnym. Dziękowali mu przedstawiciele Caritas, Rady Miasta Szczecina, ambasador Ukrainy w Polsce, Związku Ukraińców w Polsce, przedstawiciele przedsiębiorców, Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie i wielu innych. Uroczystości trwały długo, ale się nie dłużyły. We wszystkich wypowiedziach jak refren pojawiała się wdzięczność Zmarłemu za przezwyciężanie murów i budowanie mostów między ludźmi. To jest dzieło wymagające kontynuacji.

Reklama

Budowanie mostów między Polakami i Ukraińcami, przezwyciężanie wszelkich przejawów wrogości to zadanie, dla którego nie ma alternatywy. Trzeba to twardo powiedzieć: każdy, kto wykopuje rowy, buduje mury między naszymi narodami, ten działa na szkodę naszej Ojczyzny. Podkreślmy: obu ojczyzn. I przypomnijmy: jedynym państwem, które zawsze korzystało na wrogości Polaków i Ukraińców była zawsze Rosja, czasem korzystały też inne nacje. My zawsze traciliśmy. To prawda, nasza historia, także ta najnowsza była bardzo trudna, przedstawiciele naszych narodów uczynili sobie nawzajem wiele krzywd, czasem z własnej inicjatywy, częściej nakłonieni przez naszych wspólnych wrogów z upodobaniem i skutecznie stosujących odwieczną praktykę „dziel i rządź”. Z tego zaklętego kręgu musimy wreszcie ostatecznie wyjść, jeśli chcemy przetrwać. Jeśli nie skłonią nas do tego wzniosłe ideały, pamiętajmy o naszym interesie. Jako dobrzy partnerzy przetrwamy i odniesiemy sukces, jako stale szarpiący się przeciwnicy zginiemy marnie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Punktem wyjścia do przezwyciężenia urazów z przeszłości powinno być pokorne uznanie własnych win. Tak, nie tylko byliśmy krzywdzeni, także krzywdziliśmy. Licytowanie się kto kogo bardziej to absurd, a na Kremlu (w piekle pewnie też) powód do szatańskiej radości. Powodów do wzajemnych pretensji mamy – przyznajmy – sporo. Warto, żebyśmy pokornie przyznali, że oni też. Mają się za co uderzyć w piersi obie strony. Jest takie piękne słowo: empatia. Czyli próba zrozumienia uczuć i argumentów drugiej strony. A skoro my, Polacy, jesteśmy teraz w znacznie lepszej sytuacji niż Ukraińcy, to i nasza empatia powinna być znacznie silniejsza. Nie musimy przy tym rezygnować z naszego bólu i naszych potrzeb, tylko rozmawiajmy i działajmy jak przyjaciele, nie jak wrogowie. To będzie skuteczniejsze.

Jest też inne piękne słowo: sympatia. Powodów do wzajemnej sympatii mamy mnóstwo, czasem ją zresztą czynnie okazujemy – i chwała Bogu! Nigdy dość powtarzania jak bardzo teraz jesteśmy winni wdzięczność za to, że Ukraińscy żołnierze już tyle lat broniąc siebie, bronią i nas. I robią to coraz bardziej umiejętnie i skutecznie, nie zgubmy szansy, by ukraińscy żołnierze, ukraińska armia byli naszymi sojusznikami. Ukraińcy z kolei często wyrażają wdzięczność za nasze wsparcie walczącej Ukrainy i dotkniętego wojną społeczeństwa – nie zgubmy tego, niech nam nie zabraknie siły i cierpliwości by stale pomagać, najbardziej jak tylko się da. Pewnie nie tylko dla mnie powodem do sympatii wobec Ukraińców jest bogata ukraińska kultura, zresztą wieloma nitkami połączona z kulturą polską, w końcu tyle wieków mieszkaliśmy razem i obok siebie!

Wśród argumentów na rzecz budowania mostów i likwidowania murów nie może zabraknąć najważniejszych, płynących wprost z Ewangelii. Ewangelii, która kształtowała oba narody. Trudno o bardziej jednoznaczne wezwanie Pana Jezusa niż wezwanie do wzajemnej miłości. Jest taki fragment w Kazaniu na Górze, który jakby wprost odnosi się do naszych polsko--ukraińskich relacji. To ten o sytuacji, gdy chcemy się modlić, klęknąć przed ołtarzem i błagać Pana o ratunek i błogosławieństwo, a „tam przypomnisz sobie, że brat twój ma coś przeciwko tobie” (Mt 5,23). Tam nie ma wzmianki, czy ty masz coś przeciwko niemu. Masz pędzić i się pogodzić, „dopóki jesteś z nim w drodze” (Mt 5, 25). No to pędźmy, nie zwlekajmy, czas nagli!

2026-03-10 11:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kapucyn z Kijowa: dziś wyjdziemy z naszych piwnic

[ TEMATY ]

Ukraina

PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Katolicy w Kijowie starają się w miarę możliwości włączyć się w obchody Triduum Paschalnego. W Wielki Czwartek bracia kapucyni zachęcają do udziału w Mszy Wieczerzy Pańskiej. Choć dotychczas większość modlitw odbywała się w schronie dolnego kościoła, liturgia świąteczna powróci do głównej świątyni. „Dziś wyjdziemy z naszych piwnic” – powiedział Radiu Watykańskiemu brat Błażej Suska, kustosz kustodii kapucynów na Ukrainie i w Rosji, przebywający w stolicy Ukrainy.

Choć mer miasta do tego nie zachęca, część ludzi postanowiła wrócić do Kijowa. „Samochodów jest coraz więcej, jest coraz więcej ruchu, chociaż nadal jest to życie jakby na polu minowym. Nie wiemy, co będzie jutro. Niepewność jest w naszych sercach” – opisuje brat Suska. Wielu Ukraińców żyje z dnia na dzień. Jak zaznaczył, do zakonników cały czas przychodzą ludzie. Z jednej strony szukają pokrzepienia, ale sami są także otwarci i życzliwi. Ważny jest dla nich pierwszy kontakt, przez który bracia starają się przekazać im Bożego Ducha i podtrzymać nadzieję. „Starają się żyć dzisiaj, tu i teraz, nie dlatego, że myślą o tym dniu jako ostatnim. Raczej nie chcą raczej wpadać we frustrację zastanawiając się, ile będzie trwała wojna, nie żywią niespełnionych oczekiwań” – przekazał zakonnik.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent Ukrainy po ataku w Jarosławiu: sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność

2026-09-24 18:19

[ TEMATY ]

Jarosław

atak nożownika

Wołodymyr Zełeński

Karol Porwich/Niedziela

Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski

„W Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu obywatel Ukrainy dopuścił się straszliwej zbrodni. Jesteśmy wstrząśnięci tym złem” - napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po ataku nożem, do jakiego doszło dziś w tym mieście. Jedna osoba zginęła, a cztery trafiły do szpitala.

„Składamy najgłębsze kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego. Wszystkim poszkodowanym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem. Liczymy na szybkie i rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności. Bolesne jest to, że ludzie są zdolni do tak okrutnych zbrodni. Wierzymy, że sprawiedliwości stanie się zadość” - stwierdził Zełenski.
CZYTAJ DALEJ

Jarosław: Poszkodowany w ataku nożownika ks. Adrian odprawił Mszę św.

2026-09-26 20:55

[ TEMATY ]

kapłan

PAP

W kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa w Jarosławiu odbyły się modlitewy w intencji tragicznie zmarłego ks. Stanisława Zbojnowicza oraz pozostałych ofiar brutalnego zamachu.

Podziel się cytatem
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję