Reklama

Maryja naszym wzorem

Pielgrzymka to piękna i atrakcyjna forma rekolekcji. Codziennie doświadczamy życzliwości ludzkiej, mamy okazję zatrzymać się nad Słowem Bożym i przeżyć Mszę św., karmiąc się niebiańskim chlebem - mówi ks. Andrzej Tomys - przewodnik pielgrzymki diecezji zielonogórsko-gorzowskiej na Jasną Górę.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jarosław Libelt: - Proszę przybliżyć temat, który w tym roku towarzyszyć będzie w wędrówce wszystkim pielgrzymowiczom.

Ks. Andrzej Tomys: - Temat pielgrzymki nawiązuje do roku duszpasterskiego, który nawołuje: "Umiłować Chrystusa". Idziemy do Pani Jasnogórskiej, by wpatrywać się w Jej oblicze, w Jej postępowanie, w Jej wzór. Chcemy, rozważając Jej postawę, Jej oddanie, Jej poddanie się woli Jezusowej, uczyć się bycia przy Chrystusie. Jako pielgrzymi pragniemy podjąć to zadanie. Oczywiście będziemy poruszać i inne tematy, np. sakramenty święte czy zagadnienia obecne w życiu Kościoła w dzisiejszej Polsce. Nie zapominamy też, że obecnie mamy rok Różańca Świętego. Otrzymaliśmy specjalne różańce z Jasnej Góry od ojca kustosza, tzw. różańce jubileuszowe, z przypisanym specjalnym błogosławieństwem papieskim. Każda grupa otrzyma taki różaniec, by omadlać wszelkie intencje.

- Jaki podział grupowy obowiązywać będzie w bieżącym roku?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Jeszcze 2 lata temu wyruszaliśmy z dwóch miejsc: Głogowa i Gorzowa. Obecnie idziemy promieniście, tzn. grupy i z Gorzowa, i z Głogowa, i z Zielonej Góry podążają swoim osobnym szlakiem aż do Jasnej Góry. Taka organizacja daje szansę objęcia i włączenia większej liczby osób w ewangelizacyjne dzieło pielgrzymkowe. Z północnej części diecezji wyrusza siedem grup: 29 lipca - z Kostrzyna, 30 lipca - z Rzepina, 31 lipca - cztery gorzowskie grupy, a 1 sierpnia - ze Świebodzina. Wszystkie one połączą się w Grodzisku Wielkopolskim. Z kolei z Zielonej Góry grupy wyruszają 2 sierpnia, a z Głogowa pielgrzymi rozpoczną swoją wędrówkę jeszcze dzień później, czyli 3 sierpnia.

- W jaki sposób można zostać uczestnikiem pielgrzymki?

- Wszelkie zapisy w zasadzie należy dokonywać w biurach poszczególnych grup do dnia wymarszu. Ale każdy dojeżdżający w trakcie pielgrzymki może włączyć się do wybranej grupy poprzez dokonanie zapisu. Opłaty są zróżnicowane, w zależności od grupy i od miejsca rozpoczęcia marszu. Każdy, kto nie może uczestniczyć fizycznie w pielgrzymce na Jasną Górę, może zostać tzw. duchowym pielgrzymem. Taka osoba również powinna swój akces zgłosić w jednym z biur organizacyjnych. Wszelkie szczegóły można uzyskać u duszpasterzy w swoich parafiach, a także odczytać z plakatów wywieszonych w gablotach parafialnych.

- Pielgrzymka to czas marszu, modlitwy, umartwienia...

- Zgadza się. Najdłuższy etap wynosi ok. 41 kilometrów, ale trzeba powiedzieć, że pielgrzymi mają tego dnia za sobą już solidną, trzystukilometrową zaprawę i raczej bez problemów pokonują ten dystans. Rokrocznie cudownym przeżyciem jest pobyt w sanktuarium w Gostyniu u ojców filipinów. Eucharystii w tym miejscu przewodniczyć będzie ks. prałat Witold Andrzejewski. Na trasie pielgrzymki spodziewamy się również obecności bp. Edwarda Dajczaka. Z kolei w Wyszanowie odbędzie się koncert grupy misyjnej z Peru. Oczywiście jak zawsze zaprosiliśmy kapłanów-prelegentów.

- Jak wygląda pobyt ostatniego dnia w Częstochowie?

- 12 sierpnia wchodzimy na Jasną Górę. Grupy z Gorzowa i z Zielonej Góry poznają się i łączą. Następnie przechodzimy ulicami Częstochowy. W tym czasie dołączają pielgrzymi z Głogowa. O godz. 11.00 uroczyście wchodzimy na teren klasztoru, aby o godz. 12.00 przeżyć Eucharystię przed Cudownym Obrazem. Po południu - Droga Krzyżowa, a wieczorem Apelem o godz. 21.00 rozpoczynamy czuwanie do godz. 24.00. O północy jednoczymy się na końcowej Eucharystii, aby móc zdążyć na pociąg powrotny. Wszystkich wahających się jeszcze serdecznie zapraszam na pielgrzymi szlak.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Drużyna baseballowa przegrywała od lat. Błogosławieństwo papieża pomogło w wygranej?

2026-09-30 13:24

[ TEMATY ]

błogosławieństwo

Papież Leon XIV

drużyna bazeballowa

Adobe Stock

Papież przekazał władzom USA... piłki baseballowe

Papież przekazał władzom USA... piłki baseballowe

Zmotywowana przez jednego ze swoich najbardziej znanych kibiców, papieża Leona XIV, amerykańska zawodowa drużyna baseballowa Chicago White Sox odniosła ważny sukces. Po latach bycia jedną z najsłabszych drużyn w Major League i wielokrotnym braku awansu do fazy finałowej, we wtorkowy wieczór wygrała mecz otwierający fazę play-off przeciwko Houston Astros. W dniu meczu drużyna otrzymała list od papieża. Amerykanin, będący kibicem klubu od dzieciństwa, ponownie wyraził w nim swoje wsparcie i życzył „z całego serca obfitego błogosławieństwa Wszechmogącego dla Was i Waszych bliskich”.

Zespół White Sox opublikował treść listu w mediach społecznościowych.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

“Dziękujemy Boże, że nam go dałeś” - Pogrzeb ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 13:33

ks. Łukasz Romańczuk

bp Marek Mendyk

bp Marek Mendyk

W kościele śś. Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich odbył się pogrzeb ks. Wojciecha Draba, kapłana diecezji świdnickiej. Kapłana, który zmarł 21 września w wypadku na motocyklu żegnały tłumy duchownych i wiernych.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Marek Mendyk, biskup diecezji świdnickiej. który już na wstępie podkreślił, że zmarły kapłan był człowiekiem głębokiej wiary, wrażliwości i dyskretnej, cichej służby.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję