Niech nie zwiodą Państwa podtytuł książki (Rosyjskie gry agenturalne wobec Urzędu Ochrony Państwa początkiem lat 90. XX w.) albo fakt, że o sprawie Marka Zielińskiego, bo on tu występuje w jednej z ról, nie pamiętają nawet najstarsi górale. Książka ppłk. dr. Marka Świerczka, oficera m.in. kontrwywiadu wojskowego, rzuca nowe światło na gry, których skutki odczuwamy także dziś. Według autora, zatrzymanie Zielińskiego, pracownika MSW, na gorącym uczynku wręczania materiałów wywiadowczych rosyjskiemu attaché, nie było wyjątkowym sukcesem polskich służb, lecz stanowiło element złożonej rosyjskiej gry operacyjnej, mającej na celu zdezorientowanie i skierowanie niedoświadczonego kontrwywiadu w ślepą uliczkę i/lub ukrycie głębszej penetracji polskich struktur przez rosyjskie służby. Padają argumenty, po których można spojrzeć inaczej na polską transformację. /j.k.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
