Reklama

Mundur łączy

Kolejny rok harcerski zakończony. W sobotę 14 czerwca cała Chorągiew Lubelska (drużyny z Łęcznej, Puław, Kraśnika, zastęp z Bychawy i oczywiście Hufiec Lubelski) spotkała się w parafii św. Antoniego, aby podsumować miniony czas i podziękować Bogu za opiekę oraz otrzymane łaski, za czas przyjaźni, pracy nad sobą, za miejsca, gdzie przeżywaliśmy wspaniałe przygody, za ludzi, na których zawsze mogliśmy liczyć.

Niedziela lubelska 30/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na początku na pobliskich łąkach odbył się krótki raport, czyli apel Lubelskiej Chorągwi Harcerek. Kolejno następowały: powitanie, sprawdzenie stanu (meldowanie drużynami); okrzyki zastępów - nasza "wizytówka", np. "Mądrość, siła, wiara to tygrysów chwała". Szefowa Chorągwi, hm. Nina Kowalczyk opowiedziała nam o "Eurojamie". Jest to zlot harcerek i harcerzy z całej Europy, który odbędzie się w sierpniu tego roku w Żelazku (Jura Krakowsko-Częstochowska).
Potem nastąpiła chwila, na którą wraz z zastępem czekałam pół roku, czyli moje mianowanie na zastępową i przysięga wierności nowych druhen. Dziewczyny długo przygotowywały się, by wreszcie móc powiedzieć, że chcą wyjść na spotkanie wspaniałej przygody, jaką jest harcerstwo. Płynnie recytowały słowa przysięgi: "Przyrzekam być ci wierną jako mojej zastępowej, być wierną zastępowi, pracować z tobą każdego dnia, by lepiej poznać Prawo Harcerki, moją Ojczyznę i moją wiarę". Te słowa wypowiadały trzymając ręce na proporczyku, na dłoni swojej zastępowej. Otrzymały również kolory zastępu, w naszym przypadku kolory tygrysa - czarną i pomarańczową wstążeczkę, noszoną na ramieniu. Cała chorągiew zakrzyknęła na naszą cześć: "hip, hip, hura i czuj, czuj, czuwaj."
Jedna z harcerek dostała czerwoną chustę - znak zakończenia formacji w zastępie i rozpoczęcia pracy nad sobą w ognisku młodych przewodniczek. Oczywiście śpiewałyśmy hymn harcerstwa, a po okrzyku Ad Mariam Europa udałyśmy się na Mszę św. Odprawił ją ks. Paweł Szymański - asystent środowiska harcerskiego przy parafii pw. św. Antoniego. "Mundur łączy tak, jak lina w górach. Kiedy zespół wchodzi na wysoką górę, trzeba sobie ufać, trzeba mieć świadomość, że wszyscy są powiązani liną i od każdej osoby zależy sukces, czy ktoś nie zginie, nie pobłądzi. Tak samo jest w harcerstwie". Nie mogło zabraknąć ks. Bogusława Miguta - nieodłącznego przyjaciela harcerzy, który to właśnie rozesłał nas na wakacje. Po Mszy św. starsze harcerki i harcerze wystawili sztukę o wadze modlitwy i Eucharystii. Wspólną modlitwą zakończyliśmy rozesłanie.
Koniec roku harcerskiego nie oznacza "wakacji" od pracy nad sobą i służby bliźniemu. To również nie jest kres spotkań w zastępach. Przed nami "Eurojama". Fantastyczna przygoda, do której trzeba się przygotować. Czeka nas Convivium, czyli ogniska z zastępami z innych krajów, Artis - wspólna zabawa, Certamen - gry pomiędzy drużynami Europy, Expeditio - wyprawa i Dies Communionis - wspólna pielgrzymka wszystkich skautów do sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej. Przed wyjazdem trzeba skompletować sprzęt, pomyśleć nad urządzeniem biwaku zastępu w Żelazku, wykonać ciekawe rzeczy, które mogłybyśmy dać gościom, a przede wszystkim podszlifować języki. Można tak długo pisać, ale szkoda czasu, lepiej wziąć się do pracy!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo: Philip Mulryne. Był graczem Manchesteru United, a dziś jest księdzem

2026-01-17 20:03

[ TEMATY ]

sport

świadectwo

Zrzut ekranu YT

Philip Mulryne

Philip Mulryne

Ponad 30 lat temu Philip Mulryne zaczynał zawodniczą karierę w Manchesterze United, ocierając się o seniorską kadrę. Później był ważnym ogniwem Norwich City, zanotował też 27 występów w barwach reprezentacji Irlandii Północnej. Kontuzja pokrzyżowała jego sportowe plany, choć nie to zdecydowało o jego dalszych losach. W pewnym momencie życia poczuł po prostu powołanie do służby Bogu.

Wstąpił do seminarium, ukończył studia z filozofii i teologii, a potem został dominikaninem.
CZYTAJ DALEJ

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19 października [SPECJALNIE DLA "NIEDZIELI"]

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Archiwum Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o nowych ustaleniach w sprawie okoliczności uprowadzenia i śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część I).

Zacznijmy od zdania z Pana najnowszej książki pt. „Bolesne tajemnice ks. Popiełuszki. Śladami prawdy”: „Mam już pewność, że ks. Jerzy Popiełuszko zginął w południe 25 października 1984 roku, po sześciu dniach tortur fizycznych i psychicznych”. Skąd ta pewność, Panie Prokuratorze?
CZYTAJ DALEJ

Spotkanie w gronie przyjaciół

2026-01-20 06:56

ks. Waldemar Wesołowski

W Domu Słowa w Legnicy odbyło się świateczno-noworoczne spotkanie Towarzystwa Przyjaciół Wyższego Seminarium Duchownego.

Na to wydarzenie przybyło ponad 100 osób z rożnych stron diecezji, które każdego dnia modlą się w swoich wspólnotach o powołania kapłańskie i zakonne, za kleryków oraz za kapłanów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję