Reklama

Uratować dwory

Niedziela kielecka 30/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziedzictwo narodowe, jakie niewątpliwie stanowią dwory i zabudowania dworskie pozostałe w okresie międzywojennym, choć w większości znacznie starsze, straszą ruiną jak Polska długa i szeroka. Władze Polski Ludowej wyrzuciły dawnych właścicieli z ich domów, a sprawiedliwość ludowa w postaci bezmyślnych i dewastacyjnych działań wiejskiego ludu pracującego, dokonała ich ostatecznego zniszczenia. Rabowano co się da, urządzano w dworach magazyny i stajnie (pół biedy, jeśli były to np. szkoły czy ośrodki zdrowia), na cennych meblach gaszono papierosy, szlachetne parkiety szły do pieca, a w parkach pasły się krowy i gęsi. Gdy gniew ludu nieco przygasł i nie było już co rabować, a woda lejąca się strumieniami przez dziury w dachu wygnała nawet najwytrwalszych meliniarzy, dworki popadły w zapomnienie. Zieją pustką, straszą opuszczeniem. Czy doczekają się lepszych czasów?
Blokowanie roszczeń dawnych właścicieli to kompromitowanie władz III RP. Gdy jedną ustawą otworzono zaledwie furtkę do poszukiwań rekompensaty za utracone mienie, jednocześnie w kilku innych zakazano takiej możliwości, (nie mówiąc już o sensownych rozwiązaniach finansowo-kredytowych, absolutnie niezbędnych w realizacji rekonstrukcji zabudowy dworskiej i odzyskiwania użytkowego mienia podworskiego). Działania rządu są podyktowane przede wszystkim względami natury politycznej i interesami różnych grup nacisku, skupionych wokół SLD i PSL.
Kwestie reprywatyzacji,choć powoli, udało się jednak rozwiązać w imieniu Zabużan. Urzędnicy lewicowego rządu starali się udowodnić, iż Zabużanie właściwie nie mają żadnych praw. W Krajowym Centrum Reprywatyzacji pracowano jednak nad wykazaniem, iż takie prawa niepodważalnie istnieją. Znani eksperci przygotowali wiele opinii dla organizacji zrzeszającej Zabużan, która przekazała je do Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał przyznał, że prawo własności Zabużan jest objęte ochroną konstytucyjną i nie ulega przedawnieniu, a organy państwowe mają obowiązek stworzyć warunki dla jego realizacji. Zatem determinacja Zabużan przyniosła rezultaty. Obecnie mienie będące w zasobach Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa i Agencji Mienia Wojskowego jest dla nich dostępne. W ślady Zabużan idą inne grupy pozbawione mienia. Krajowe Centrum Reprywatyzacji opracowuje kolejne skargi do Trybunału Konstytucyjnego.
Te działania, wymuszające na państwie postępowanie dostosowane do zasad właściwie funkcjonującego państwa prawa, być może przyniosą światełko nadziei dla tych, którzy chcieliby odzyskać swoje mienie - w tym także dwory. Architektura dworkowa - absolutnie unikatowa w określonym kształcie i stylu, to przecież jeden z wyznaczników tożsamości kulturowej Polaków w Europie. I w tym sensie jest to sprawa nas wszystkich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do Polaków: męczennicy wierni aż do przelania krwi

2026-09-30 11:17

[ TEMATY ]

Papież do Polaków

Leon XIV

Vatican Media

Podczas pierwszej audiencji generalnej po zakończeniu podróży apostolskiej do Francji Leon XIV zwrócił się do Polaków. Papież przypomniał świadectwo bł. Wincentego Lewoniuka i 12 Towarzyszy, a ich wstawiennictwu polecił jedność chrześcijan oraz katolików prześladowanych dziś za wiarę.

Leon XIV przypomniał, że 30 lat temu św. Jan Paweł II ogłosił błogosławionymi Wincentego Lewoniuka i jego 12 Towarzyszy.
CZYTAJ DALEJ

Targi Pracy „Od pasji do pracy”

2026-10-01 11:56

[ TEMATY ]

Caritas Polska

Targi Pracy

Caritas diecezjalna

Sylwia Grzyb

Targi odbywają się w siedzibie Lubuskiej Wojewódzkiej Komendy OHP w Zielonej Górze

Targi odbywają się w siedzibie Lubuskiej Wojewódzkiej Komendy OHP w Zielonej Górze

W siedzibie Lubuskiej Wojewódzkiej Komendy OHP w Zielonej Górze trwają Kreatywne Targi Pracy „Od pasji do pracy”, organizowane wspólnie przez Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej oraz Lubuską Wojewódzką Komendę OHP.

Dzisiejsze spotkanie jest okazją do poznania różnych zawodów, rozmowy z pracodawcami oraz udziału w kreatywnych warsztatach. Chcemy pokazać, że pasja, zainteresowania i rozwijanie własnych umiejętności mogą być ważnym krokiem w drodze do pracy zawodowej. Dla naszej diecezjalnej Caritas szczególnie ważne jest, aby w tym procesie wspierać również migrantów i uchodźców mieszkających legalnie w naszym kraju – wyjaśnia Sylwia Grzyb z diecezjalnej Caritas. - Możliwość poznania lokalnego rynku pracy, zdobywania nowych kompetencji i nawiązywania kontaktów z pracodawcami są ważnym elementem ich integracji i budowania samodzielności - dodaje. 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję