Jego śmierć w pamiętną Wigilię Bożego Narodzenia 1898 r. była ukoronowaniem życia tego pustelnika. Odszedł zatopiony w modlitwie kontemplacyjnej i ze słowami na ustach: „Przyjmij tę ofiarę”. Wkrótce po odejściu św. Szarbela zaczęto widzieć wokół jego grobu zdumiewające światła, których pochodzenia nikt nie był w stanie wyjaśnić, a wierni modlący się do Boga za jego pośrednictwem zaczęli otrzymywać łaski.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
