Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Pierwsi pielgrzymi u Matki

13 sierpnia na Jasną Górę dotarła pierwsza część diecezjalnej pieszej pielgrzymki. Po pięciu – a dla dwóch grup po sześciu – dniach wędrowania stanięcie u stóp Czarnej Madonny oznaczało spełnienie hasła, pod którym wędrowali, czyli „W nadziei z Maryją”.

Niedziela sosnowiecka 34/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Pielgrzymka na Jasną Górę

Organizatorzy Pielgrzymki

Msza św. w Złotym Potoku

Msza św. w Złotym Potoku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ta już XXXIV Sosnowiecka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę rozpoczęła się 9 sierpnia Mszą św. sprawowaną w olkuskiej bazylice św. Andrzeja pod przewodnictwem bp. Artura Ważnego. – Kiedy Bóg mówi „posłuchaj i spójrz”, to znaczy, że chce stworzyć w twoim życiu nową rzeczywistość, a przez ciebie – nową rzeczywistość wokół ciebie – powiedział biskup sosnowiecki podczas inauguracyjnej Eucharystii i dodał: – Bóg chce na nowo cię poślubić, choć jesteś grzesznikiem. On jest wierny nawet wtedy, gdy my zawodzimy. (…) Bóg ma moc przywrócić ci czystość i uczynić cię nowym stworzeniem.

Biskup był także obecny na całej trasie pielgrzymki, gdzie spotykał się z wiernymi, sprawował sakramenty i głosił konferencje w różnych grupach. – Wspólne przeżycia rodzą zaufanie i bliskość. Ludzie czują, że to nie jest gest PR-owski, ale rzeczywista obecność pasterza, który naprawdę zna i czuje zapach swoich owieczek – powiedział bp Ważny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nadzieja

Reklama

– Pielgrzymowanie to nie tylko droga fizyczna, ale przede wszystkim duchowe przeżycie, które uczy nas wiary w ruchu. (…) Będziemy oczami Maryi przyglądać się Kościołowi – ale nie jako odległej instytucji, lecz wspólnocie, w której wszystkie relacje – zarówno te piękne i przyjemne, jak i trudne, będące wyzwaniem, a czasami nawet pełne zranień – są częścią drogi do pełnej wspólnoty, jaką mamy stworzyć dzięki Duchowi Świętemu i żyć w niej wiecznie – powiedział w pielgrzymkowej konferencji ks. Paweł Krawczyk. W naszej diecezji jest on koordynatorem rozpoczynającej się niebawem peregrynacji Obrazu Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej i właśnie maryjne aspekty naszej wiary i wydarzenia z życia Matki Chrystusa stanowiły sedno wygłaszanych przez niego codziennych rozważań.

– Tworzymy wspólnotę, która chce iść razem, która doświadcza wzajemności. Patrząc na Maryję, uczymy się postawy, uczymy się, jak, jako wspólnota Kościoła, żyć Ewangelią. Maryja nie tylko uczestniczyła w historii zbawienia – Ona ją nosiła, dzieliła się nią, karmiła, a potem razem z Apostołami rodziła Kościół przez modlitwę, obecność, wierność i nadzieję – przypomniał ks. Krawczyk.

Wdzięczność

Każdy pielgrzymi krok jest modlitwą, ale też walką – ze swoimi słabościami, z upałem, chorobą, niewygodami. Nad sprawnym przebiegiem pielgrzymki czuwał zastęp osób dbających o to, by wędrowanie mogło przebiegać owocnie i bezpiecznie, na czele z księżmi dyrektorami Pawłem Traczem i Grzegorzem Woszczkiem.

Życzliwość dla pielgrzymów okazały Koła Gospodyń Wiejskich powiatu olkuskiego, które zastawiły stoły podczas postoju w Kluczach, a także Caritas Diecezji Sosnowieckiej, która sprawdziła się jako partner pielgrzymki. Partnerem Pielgrzymki było też województwo małopolskie, a olkuski (a także wieloletni pielgrzym) poseł Łukasz Kmita przygotował poczęstunek dla pielgrzymów na jednym z postojów.

2025-08-20 07:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Górale w drodze

Ponad 200 osób wyruszyło 23 sierpnia z konkatedry Narodzenia NMP w Żywcu na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę.

Pielgrzymka to czas, w którym trzeba powiedzieć: Panie Jezu, ja chcę Ciebie słuchać. Chcę, abyś działał w moim sercu, abyś objawiał swoją wolę i przygotował moje serce na jej przyjęcie – tłumaczy ks. przewodnik Łukasz Listwan. – Już 14 raz idę do Matki. Zadebiutowałem po namowie kolegi, który mówił, że jest to fantastyczne doświadczenie. On już nie chodzi, a ja jestem rok w rok. Na początku szedłem jako zwykły pielgrzym, a z czasem podjąłem się służby bagażowego. Różnica jest tylko taka, że ostatni odcinek podjeżdżam, aby rozładować ciężarówkę. Wszyscy są na mnie skazani. Widzą mnie rano, jak nadają bagaże i wieczorem, gdy je odbierają – mówi, uśmiechając się, Artur Widz z parafii w Sopotni Wielkiej. – Od 20 lat przyjmujemy pielgrzymów na nocleg i w pewnym momencie usłyszałem od nich: „Chodź z nami”. Słowa te wyszły m.in. od bagażowych, więc jak się zgodziłem, to od razu ze służbowym przedziałem – wspomina Arkadiusz Kobielus z Wieprza k. Andrychowa. – Atmosfera bycia w grupie oraz dawanie świadectwa ludziom, których mijamy, to coś, co charakteryzuje pielgrzymkę. Spotykamy się z przychylną reakcją mieszkańców oraz kierowców, choć utrudniamy im jazdę. Widać po tym, że identyfikują się z tym, co robimy – wyjawia Bartłomiej Samek z Kęt Osiedla. – To niesamowite przeżycie duchowe. To tak, jakbyśmy szli z aniołami. Taki początek drogi do nieba – mówi o rekolekcjach w drodze Monika Bielewicz z Żywca. – To jeden z najbardziej pozytywnych tygodni w całym roku. Jest w nim i radość i wyzwanie. Idę z dziećmi już 22 raz. Jedną córkę wziąłem ze sobą, gdy miała roczek, a drugą, gdy miała 3 tygodnie – odpowiada Radosław Molęda, goprowiec z Żywca. – Modlisz się o to, aby wszystko było w porządku i jest. Moja córeczka zgodnie z nami współpracuje, a do tego jest bardzo grzeczna – mówi Dawid Martyniak z Międzybrodzia Żywieckiego, któremu towarzyszyły żona Kamila i 10-miesięczna Laura.
CZYTAJ DALEJ

Św. Franciszek - utracjusz i hulaka, który stał się wzorem pokuty i wyrzeczenia

Św. Franciszek urodził się jako Giovanni di Pietro di Bernardone, syn bogatego kupca, zajmującego się handlem drogimi tkaninami. Został rycerzem i jako konny wojownik wziął udział w bitwie pod Collestradą jako przeciwnik… wojsk papieża. Po klęsce stracił zainteresowanie uczestnictwem w zabawach, wojnach oraz pracą u ojca. Rozdawał hojne jałmużny i całował po rękach trędowatych.

Z wolna dołączali do niego naśladowcy. Franciszek stał się założycielem zakonu franciszkanów, a pośrednio także klarysek i tercjarzy. Był gorliwym misjonarzem - nie bał się przyłączyć do krucjaty, czy wyruszyć do Egiptu, by przekonać sułtana Malika Al-Kamila do świętej wiary katolickiej.
CZYTAJ DALEJ

Obraz Jezusa Miłosiernego. Co dokładnie Jezus powiedział św. Faustynie?

2026-10-04 20:44

[ TEMATY ]

Jezus Miłosierny

św. Faustyna

Joanna Popławska/Niedziala

Niezwykła historia powstania jednego z najbardziej znanych i czczonych obrazów w Kościele. Co dokładnie Jezus powiedział św. Faustynie Kowalskiej?

Przekazując siostrze Faustynie misję namalowania obrazu, Jezus powiedział: „Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie” (Dz. 47).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję