Reklama

Niedziela Częstochowska

Punkt zwrotny

Koronacja obrazu Matki Bożej Skarżyckiej to początek nowego etapu duchowego naszej parafii – powiedział Niedzieli ks. Andrzej Sewerynek, proboszcz parafii i kustosz sanktuarium w Skarżycach.

Niedziela częstochowska 23/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Skarżyce

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Andrzej Sewerynek i ks. dr Jan Koclęga

Ks. Andrzej Sewerynek i ks. dr Jan Koclęga

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wydarzenie odbędzie się 7 września. Idea koronacji była obecna w parafii od dłuższego czasu. Już 15 sierpnia 1999 r. abp Stanisław Nowak, metropolita częstochowski, podniósł kościół w Skarżycach do godności sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Skarżyckiej. – Ufam, że koronacja obrazu jeszcze bardziej pogłębi duchowość maryjną w życiu naszych parafian. Przyznaję, że gdy klęczałem przed obrazem Matki Bożej, przyszła myśl, że koronacja powinna się odbyć. Pomyślałem, że to jest ważny moment w moim życiu i w życiu parafian. Bardzo istotne jest to, że koronacja odbędzie się w trakcie jubileuszu stulecia Kościoła częstochowskiego. Takie wydarzenie jak koronacja obrazu dynamizuje również parafię – podkreślił ks. Sewerynek.

– To wydarzenie ma być nie tylko zewnętrzne, ale ma mieć też wymiar wewnętrzny, ma dotykać ludzkich serc. Powinna się dokonać przemiana w nas. Dlatego już teraz każdego dnia omadlamy koronację obrazu, a także kontynuujemy katechezy tematyczne – dodał ksiądz proboszcz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Duchowość koronacji

Reklama

Kościół w Skarżycach jest dedykowany Trójcy Przenajświętszej. – Tam, gdzie czcimy tajemnicę tajemnic – Boga Trójjedynego, odnajdujemy przestrzeń dla sanktuarium Matki Bożej. Obraz, który znajduje się w Skarżycach, jest kopią obrazu Salus Populi Romani. Inny tytuł obrazu to Matka Boża Pocieszenia. Nazywamy Ją Matką nadziei. Maryja na wizerunku trzyma chustę do otarcia łez. A zatem dostrzegamy też relację, jaka zachodzi między Maryją a Trójcą Przenajświętszą. Maryja jest umiłowaną Córką Boga Ojca, zachowana od zmazy grzechu pierworodnego, umiłowana, która znalazła łaskę u Boga. Maryja jest Matką Syna Bożego i jest Oblubienicą Ducha Świętego – wyjaśnił ks. dr Jan Koclęga, który zaangażował się w przygotowania do koronacji obrazu Matki Bożej Skarżyckiej.

Przygotowania trwają już trzy lata. – W poszczególnych latach zgłębialiśmy prawdę, że Maryja jest umiłowaną Córką Boga Ojca. Kazania, katechezy, a także nabożeństwa koncentrowały się na tym temacie. Ważnym wymiarem tych przygotowań była pielgrzymka do Wilna – Ostrej Bramy. W drugim roku przygotowań rozważaliśmy temat: „Maryja, Matka Syna Bożego” – Theotokos. Pielgrzymowaliśmy z parafią do Rzymu, gdzie w Bazylice Matki Bożej Większej przed obrazem Salus Populi Romani ksiądz proboszcz odczytał Akt Zawierzenia Maryi całej parafii. Trzeci rok naszych przygotowań poświęcony jest Duchowi Świętemu i Maryi, Jego Oblubienicy – kontynuował ks. Koclęga.

Trzyletnie dziękczynienie

Kapłan zaznaczył, że dzień koronacji obrazu, 7 września, będzie punktem zwrotnym, który rozpocznie trzyletnie dziękczynienie za koronację obrazu. – W pierwszym roku rozważymy prawdę: „ja jestem dzieckiem Bożym”. Rok drugi będzie poświęcony prawdzie, „aby we mnie rodził się Chrystus”. W roku trzecim rozważymy „uległość Duchowi Świętemu”. Być może po trzech latach dziękczynienia rozpocznie się peregrynacja kopii obrazu Matki Bożej Skarżyckiej po domach w naszej parafii. Akt koronacji to jest naprawdę początek prowadzący do tego, aby każdy z nas swoim życiem ukoronował Maryję – powiedział ks. Jan.

Kościół Przenajświętszej Trójcy w Skarżycach został ufundowany w 1583 r. przez ówczesnego dziedzica wsi Mikołaja Brzeskiego. 15 sierpnia 1999 r. abp Stanisław Nowak podniósł kościół do godności sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Skarżyckiej.

2025-06-03 14:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo zaprasza do udziału w kongresie eucharystycznym i koronacji obrazu w Skarżycach

„Z Maryją w eucharystycznej szkole Jezusa” – list pasterski arcybiskupa metropolity częstochowskiego na XXII niedzielę zwykłą.

Bracia i Siostry w Chrystusie, Jedynym Odkupicielu człowieka!
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Orszaki Trzech Króli w Archidiecezji Wrocławskiej - [Gdzie?]

2026-01-05 10:11

Magdalena Lewandowska/Niedziela

Orszak Trzech Króli we Wrocławiu zgromadził 19 tys. osób

Orszak Trzech Króli we Wrocławiu zgromadził 19 tys. osób

Od kilku lat w Uroczystość Objawienia Pańskiego ustawowo przewidziany jest dzień wolny od pracy. Od tego czasu bardzo zmienił się styl przeżywania tej uroczystości, a popularne stały się Orszaki Trzech Króli, które odbywają się w dużych miastach, miasteczkach oraz wsiach. Integrują one lokalną społeczność i pozwalają uroczyście przeżywać ten czas.

Na terenie archidiecezji wrocławskiej przygotowanych jest wiele Orszaków. Poniżej prezentujemy listę miejsc. Nie jest ona kompletna, dlatego zachęcamy do dzielenia się z nami informacjami, a w dniu orszaku zapraszamy do przesyłania nam zdjęć na adres: wroclaw@niedziela.pl
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję