Reklama

Niedziela Częstochowska

Mamy to we krwi

O pomocy powodzianom i programie zrealizowanym przez częstochowskich licealistów, którzy brali udział w projekcie „szkoła dla szkoły” – projekcie dla placówek partnerskich z terenów dotkniętych powodzią, zbyt wiele się nie mówi.

Niedziela częstochowska 42/2024, str. III

[ TEMATY ]

Częstochowa

Karol Porwich/Niedziela

Koncentrujemy się na programach, w których uczniowie pomagają uczniom – mówi Małgorzata Witek

Koncentrujemy się na programach, w których uczniowie pomagają uczniom – mówi Małgorzata Witek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z uczniami V Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Częstochowie miałem przyjemność rozmawiać o ich pięknej postawie, jako tych, którzy aktywnie włączają się w szkolny wolontariat.

Potrafimy się zaangażować

Idea pomocy poszkodowanym szkołom była szerszą inicjatywą realizowaną przez Wydział Edukacji Urzędu Miasta Częstochowy. Sam pomysł pomocy II Liceum Ogólnokształcącemu im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze-Cieplicach został sprowokowany przez s. Millenę z Częstochowy, która opowiedziała o stratach w szkole, które wyrządziła powódź. – Pomyśleliśmy, że nasza młodzież, która zawsze chętnie wspiera potrzebujących, może pomóc w tej konkretnej sytuacji. Wiedzieliśmy, że wyjazd, ze względu na odległość, będzie niemożliwy, więc natychmiast podjęliśmy zbiórkę. Mamy w naszej szkole fantastycznie działające koło wolontariatu – wyjaśnia Małgorzata Witek, dyrektor placówki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Warto zauważyć, że szkoła w szczególny sposób nie musi wpływać na zaangażowanie uczniów w wolontariat, ale daje to, co najcenniejsze – przykład. – Uczniowie rzeczywiście potrafią sami do nas przyjść z różnymi pomysłami związanymi z pomocą. Kiedy wybuchła wojna na Ukrainie, trzeba było pomóc młodzieży ukraińskiej; dzisiaj pomagamy powodzianom. Koncentrujemy się głównie na programach, w których uczniowie pomagają uczniom – mówi dyrektor.

Otwarci na świat

Reklama

Szkoła nosi imię polskiego wieszcza narodowego Adama Mickiewicza i w zasadzie w sposób ciągły angażuje się w utrzymywanie relacji z Polonią na kresach. Trwała współpraca z placówkami edukacyjnymi z terenu Wileńszczyzny jest wpisana w działalność V LO. – Współpracujemy ze szkołami i wspieramy Polaków na kresach. Mam wspaniałych nauczycieli, którzy założyli koło wolontariackie w szkole. Nasi pedagodzy są naprawdę dobrymi mentorami, przewodnikami dla młodzieży, prowadzą młodych i wspierają w działaniach. Od kilku lat należymy też do Europejskiego Korpusu Solidarności i działamy jako wolontariusze. Z tego też tytułu nasza szkoła otrzymała w tym roku złoty znak jakości – opowiada p. Witek.

Chrześcijaństwo

– Chrześcijaństwo to nasza tożsamość. Nasza młodzież uczestniczy w lekcjach religii, organizuje zawsze jasełka, również dla dzieci z niepełnosprawnościami. W tym roku szkoła współorganizowała urodziny św. Jana Pawła II w Częstochowie. Była to przepiękna uroczystość, którą celebrowaliśmy na pl. Daszyńskiego. Nasza młodzież jest obecna na różnych uroczystościach kościelnych – podkreśla dyrektor szkoły.

Nasza młodzież

– Uczestniczymy w wolontariacie aktywnie od pierwszej klasy. Chętnie angażuję się w wolontariat i nie odczuwam ulgi po zrealizowaniu zadania, ale zwyczajnie jestem weselszy i bardziej spełniony po udanej akcji – zaznacza Adam Musiał z kl. IV a. Karol Bączyński również spełnia się jako wolontariusz i wspomina o swoim zaangażowaniu już w szkole podstawowej. Dla Oskara Kramarzyka pomoc drugiemu człowiekowi jest bardzo ważna. – Chciałbym też otrzymać pomoc od kogoś w razie potrzeby i dlatego chcę ją dawać. Dotychczas nie potrzebowałem pomocy, ale mam to z tyłu głowy, dlatego chcę pomagać, żeby ktoś potem mógł pomóc mi – opowiada o swoim zaangażowaniu. Kuba Sikora i Bruno Mesjasz również chętnie podejmują się pomocy drugiemu człowiekowi i zaznaczają, że to wszystko za sprawą przykładu płynącego od wychowawcy klasy, Beaty Wołowiec.

2024-10-15 14:12

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zabrzmiało gromkie Abba, Ojcze

Niedziela częstochowska 34/2026, str. IX

[ TEMATY ]

Częstochowa

Zdzisław Sowiński

Dla wielu osób był to moment, który odmienił ich życie

Dla wielu osób był to moment, który odmienił ich życie

Pielgrzymi byli wszędzie. W domach, szkołach, akademikach, przedszkolach, namiotach. Na ulicach leżały karimaty, a mieszkańcy przeciskali się między grupami młodych z plecakami i flagami – tak Maria, Częstochowianka, wspomina Światowe Dni Młodzieży z 1991 r.

Częstochowa liczyła wówczas ok. 260 tys. mieszkańców, a musiała przyjąć ponad milion osób. – Jeden z moich znajomych rozbił w ogrodzie namioty dla 30 młodych ludzi z Moskwy, kolejnych kilkunastu spało w jego domu – mówi Artur, który również zaangażował się w wolontariat. Wiedział, że młodzi Rosjanie wracali tylko na kilka godzin; potrzebowali tylko się umyć, odpocząć i znów biec pod Jasną Górę, żeby niczego nie stracić. Dziś, 35 lat później, w pamięci uczestników VI Światowych Dni Młodzieży w Częstochowie wracają takie sceny: głos papieża, śpiew tłumu, człowiek śpiący na podłodze obcego mieszkania, gościnność Częstochowian i ich otwartość na przybyszy z różnych zakątków świata.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do niemieckich kapłanów: strzeżcie jedności z Papieżem

2026-10-03 14:53

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

O potrzebie zachowania wierności Następcy Piotra oraz jego nauczaniu przypomniał Leon XIV niemieckim kapłanom z Kolegium Campo Santo w Watykanie. Powstało ono przed 150 laty jako miejsce schronienia dla niemieckich księży, nękanych w ojczyźnie polityką kultrkampfu kanclerza Bismarcka. Również i dziś kolegium to ma być bezpiecznym miejscem formacji - powiedział Ojciec Święty.

Kapłańskie Kolegium Campo Santo znajduje się wewnątrz Watykanu przy cmentarzu niemieckim. Jego początki jako ośrodka dla pielgrzymów przybywających do Rzymu z terytorium cesarstwa sięgają VIII wieku. W XIX w. miejsce to - jak przypomniał Papież - nabrało szczególnego znaczenia dla kapłanów z terenów Cesarstwa Niemieckiego, po tym jak polityka kulturkampfu utrudniła, a niekiedy nawet całkowicie uniemożliwiła działalność duchowieństwa.
CZYTAJ DALEJ

Transitus. Ostatnia droga Franciszka

2026-10-03 22:11

Marzena Cyfert

Transitus u franciszkanów na Kruczej we Wrocławiu

Transitus u franciszkanów na Kruczej we Wrocławiu

Zgasły światła, zostały świece. W kościele św. Karola Boromeusza franciszkanie i wierni zatrzymali się przy ostatnich chwilach Biedaczyny z Asyżu.

3 października podczas Transitus wspominano jego przejście z tego świata do życia wiecznego. Nabożeństwo rozpoczęło się hymnem do św. Franciszka. Następnie odczytano jego list do braci oraz opis błogosławionej śmierci, którego autorem jest brat Tomasz z Celano.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję