Reklama

Głos z Torunia

Animator powołań

Jak papież Jan Paweł II podczas swojego pontyfikatu troszczył się o kapłanów? Jaki był według niego klucz zrozumienia tego powołania?

Niedziela toruńska 21/2024, str. I

[ TEMATY ]

Toruń

Agata Pawluk

Klerycy z zainteresowaniem słuchali o św. Janie Pawle II

Klerycy z zainteresowaniem słuchali o św. Janie Pawle II

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W toruńskim Centrum Dialogu odbyło się kolejne spotkanie ze św. Janem Pawłem II. Rozpoczęło się Mszą św., której przewodniczył bp Józef Szamocki. – Dzisiejszy temat związany z kapłaństwem umacnia nas w przekonaniu, że tak wiele zawdzięczamy św. Janowi Pawłowi II – mówił. Po Eucharystii uczestnicy wysłuchali konferencji ks. prof. Stanisława Adamiaka, rektora Wyższego Seminarium Duchownego. Zaznaczył, że „czas pontyfikatu Jana Pawła II był historycznym szczytem liczby powołań w całej historii Polski”.

Wiele miejsca poświęcił adhortacji apostolskiej „Pastores dabo vobis”, która regulowała zasady formacji kapłanów. – Papież podkreślał szczególną wagę rygorystycznego kształcenia akademickiego, a także zwracał uwagę na formację w kapłaństwie przez formację ludzką – mówił rektor. – Kluczem rozumienia kapłaństwa przez św. Jana Pawła II jest utożsamienie się kapłana z postawami i uczuciami Jezusa Chrystusa, przede wszystkim z postawą krzyża – dodał.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ksiądz Adamiak poruszył temat dotyczący fałszywych oskarżeń rzucanych pod adresem św. Jana Pawła II w związku z przestępstwami seksualnymi popełnianymi przez osoby duchowne. – Musimy uświadomić sobie, jak wielkim dramatem są takie przestępstwa. Dziś mamy większą wiedzę o mechanizmach, mamy większą wrażliwość. Nie możemy oceniać wydarzeń sprzed lat według naszych dzisiejszych standardów. Nie da się ukryć, że takie sytuacje zdarzały się za pontyfikatu Jana Pawła II. Jest pewne, że nie wszystkie informacje na ten temat dochodziły do niego, ale też nie jest tak, że reagował dopiero pod koniec swojego pontyfikatu – tłumaczył. W 2001 r. został opublikowany list apostolski „Sacramentorum sanctitatis tutela”. Papież zawarł w nim normy prawne, które wskazywały, że wykorzystanie seksualne małoletnich to jedno z najcięższych przestępstw w prawie kanonicznym. – Jan Paweł II traktował je jako zdradę kapłaństwa równą profanacji Najświętszego Sakramentu. Powtarzał: „Ludzie muszą wiedzieć, że w kapłaństwie i życiu zakonnym nie ma miejsca dla tych, którzy krzywdzą młodych” – przypomniał jego słowa ks. Adamiak.

Głos zabrał także ks. prał. Roman Sadowski, który podzielił się świadectwem swojego powołania, a także zwrócił się do kleryków. – Kiedy będziecie spotykali się z bombardującymi myślami, nie bójcie się, ponieważ jest wyjście – Jezus Chrystus! Pamiętajcie, nie ma kapłaństwa bez krzyża – podkreślał. Uczestnikom spotkania opowiedział o osobistym spotkaniu z Janem Pawłem II, a także kard. Stefanem Wyszyńskim.

Następne spotkanie odbędzie się 5 czerwca. Uczestnicy będą mieli okazję wysłuchania osób, które brały udział w organizacji pielgrzymki Jana Pawła II do Torunia.

2024-05-21 13:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Matka Boża rozwiązuje węzły

W parafii pw. św. Tomasza Apostoła w Nowym Mieście Lubawskim 27 września parafianie zapoznali się z nabożeństwem do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Historię obrazu i kultu przedstawił ks. Michał Rogoziński

Kaznodzieja przybliżył historię powstania ustawionego przed ołtarzem nowomiejskiej świątyni obrazu. Sięga ona 1615 r., kiedy to niemiecki szlachcic Wolfgang Langenmantel, pochodzący z Augsburga, borykał się z problemami w swoim małżeństwie. Wraz z żoną Sophie Rentz żył w separacji. Wiedział, że lada dzień będzie się z nią rozwodził. Postanowił jednak ratować swoje małżeństwo i udać się do klasztoru Jezuitów w oddalonym o 70 km Ingolstadt. Tam spotkał o. Jakoba Rema. Trzykrotnie go nawiedzał, prosząc o modlitwę. Za czwartym razem przyniósł ze sobą białą, zasupłaną ślubną taśmę, którą został związany wraz z żoną w dniu ich ślubu na znak nierozerwalności małżeństwa. Owa taśma, porzucona w szafie i odnaleziona po latach, miała na sobie kilkanaście węzłów. Wolfgang stwierdził, że tak dzisiaj wygląda jego małżeństwo. O. Jakob klęknął przed wizerunkiem Matki Bożej, i modląc się, zaczął rozsupływać poszczególne węzły. Gdy taśma była na nowo gładka, polecił szlachcicowi powrócić do swego domu. Kilka dni później jego żona również powróciła i zaczęli na nowo tworzyć kochające się małżeństwo. W 1700 r. wnuk Wolfganga i Sophie, będąc księdzem i zarazem kanonikiem kościoła pw. św. Piotra w Augsburgu, zlecił namalowanie obrazu Matki Bożej Rozwiązującej Węzły i umieścił go w bocznej kaplicy kościoła jako pamiątkę cudownego uratowania rozpadającego się małżeństwa swoich dziadków.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat diecezji radomskiej ws. fałszywych informacji medialnych

2026-03-30 18:23

[ TEMATY ]

diecezja radomska

Red.

– Przywoływany w artykule komunikat Kurii Diecezji Radomskiej jest fałszywy i nigdy nie został wydany – informuje ks. Damian Fołtyn, Rzecznik Kurii Diecezji Radomskiej.

W związku z publikacją artykułu Gazety Wyborczej dotyczącego kapłana Diecezji Radomskiej i powielanej jego treści przez inne media informujemy, że przywoływany w artykule komunikat Kurii Diecezji Radomskiej jest fałszywy i nigdy nie został wydany.
CZYTAJ DALEJ

Eutanazja lekiem na ból pleców? W Kanadzie proponują wspomaganą śmierć zamiast windy schodowej

2026-03-31 18:07

[ TEMATY ]

eutanazja

lek

ból pleców

wspomagana śmierć

winda schodowa

Vatican Media

Jak podaje miesięcznik „Il Timone”, w Kanadzie pacjentom coraz częściej zamiast leczenia proponowana jest eutanazja, czyli zabieg wspomaganego samobójstwa.

Opisany został przypadek 84-letniej Miriam Lancaster, która przyjechała do szpitala w Vancouver (Vancouver General Hospital (VGH) uskarżając się na ból pleców. Lekarz, bez uprzedniego zbadania pacjentki, zaproponował jej zamiast kuracji zabieg medycznie wspomagajnej śmierci, tzw. MAID (Medical Assisted Death). Jak wyjaśnił, „MAID jest opcją, która położy kres bólowi na zawsze”. Szczęściem chorej w szpitalu towarzyszyła córka, która nie wyraziła zgody, a teraz zastanawia się, co by się wydarzyło, gdyby mama w stanie depresji była w szpitalu sama. Pani Lancaster, cierpiąca na osteoporozę, doznała pęknięcia miednicy. Po kuracji w innym szpitalu po miesiącu odzyskała sprawność i wróciła do domu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję