Reklama

Edytorial

Edytorial

Usłyszeć głos Boga

Słowo zawsze tkwi u początku działania, potrafi nas uruchomić, zmobilizować, pchnąć do czynów. Na tym właśnie polega prawdziwa wartość człowieka – na działaniu.

Niedziela Ogólnopolska 19/2024, str. 3

[ TEMATY ]

wiara

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dobrze wiemy, jak bezcenną wartością jest słowo – ta myśl wyrażona przy pomocy głosu. Słowo jest zarazem ideą i dźwiękiem, wytworem umysłu i warg. Słowo – idea, która zstępuje ze świata ducha do świata materii. Można chyba zaryzykować twierdzenie, że słowo jest wyrazem tego, czym żyje serce. To, co ukrywamy w jego głębi, prędzej czy później wypowiemy na głos. Jeżeli więc chcemy poznać prawdziwe intencje drugiego człowieka, jego poglądy, upodobania, warto zwrócić uwagę na to, co mówi. Specjaliści w tej materii przekonują nawet, że m.in. na podstawie tego, co człowiek mówi, można z czasem zacząć czytać w jego sercu. Włoskie przysłowie wyraża to śpiewnym zdaniem: La lingua batte dove il dente duole – język trafia tam, gdzie ząb boli. Czyli nasze myśli kierują się zawsze ku temu, na czym nam najbardziej zależy, o co zabiegamy, o co się martwimy. A im bardziej sprawy te zajmują nasze myśli, tym częściej o tym mówimy. Ten, kto nieustannie mówi o karierze, nosi w sercu żądzę sławy. Ten, kto ciągle gada o pieniądzach, najczęściej jest człowiekiem chciwym itp. Słowo zawsze tkwi u początku działania, potrafi nas uruchomić, zmobilizować, pchnąć do czynów. Bo przecież na tym właśnie polega prawdziwa wartość człowieka – na działaniu, a nie tylko na mówieniu o nim. „Po owocach ich poznacie” (por. Mt 7, 20) – te słowa Jezusa niosą w sobie wielką prawdę o ludziach.

Reklama

Według Biblii, Stwórca wszystkie stworzenia powołuje do istnienia głosem. „Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość!” (Rdz 1, 3), ale w przypadku ludzkości używa zaskakujących słów: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam” (Rdz 1, 26). Dlatego bibliści wnioskują – i zapewne mają rację – że my, ludzie, jesteśmy „zbudowani” ze słów miłości wypowiedzianych przez Boga. Słowo ma więc swoją wagę, a jak ważna jest myśl wyrażona przy pomocy głosu, wyjaśnia prof. Adam Regiewicz w arcyciekawym wywiadzie udzielonym Niedzieli. Profesor jest także autorem cyklu katechez o dźwięku w Piśmie Świętym, które zaczniemy niebawem publikować na łamach Niedzieli. Najpierw jednak wprowadza nas w świat dźwięków, odgłosów zapisanych w Biblii. „Człowiek najpierw słyszy, a dopiero potem widzi. Dlatego, odnosząc to doświadczenie do Biblii, czytamy w Ewangelii według św. Jana: «Na początku było słowo» (J 1, 1). (...) wypowiadane słowo jest dźwiękiem, więc kiedy czytamy w Księdze Rodzaju, że Bóg stwarza człowieka, to On tchnie i to tchnienie, które jest powiewem, jest jednocześnie dźwiękiem, podmuchem, a potem jest powołaniem do istnienia przez nadanie mu imienia. Bóg woła i na ten dźwięk człowiek odpowiada. Dźwięk jest o wiele bardziej somatyczny, tzn. bliższy ciału, niż wzrok” – tłumaczy prof. Regiewicz (Dźwięki Boga, s. 10-13).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Gorąco zachęcam do lektury tej rozmowy również dlatego, że dające do myślenia refleksje profesora przypominają nam, jak arcyważna jest, zwłaszcza dziś, umiejętność słuchania. Bo Boga trzeba umieć słuchać, trzeba umieć wsłuchiwać się w ten Głos, który „zawsze jest wezwaniem”. Potrzebujemy więc w tym naszym nieznośnie hałaśliwym świecie uważności, by nie przegapić głosu Boga. „Nie da się usłyszeć Boga bez wchodzenia w relację ze Słowem” – przekonuje nasz rozmówca. I podkreśla, że trzeba mieć czas na Pismo Święte, bo Bóg nieustannie chce do nas mówić.

A skoro Bóg wciąż nas wzywa – słuchajmy Jego głosu! Nie warto udawać głuchego. Nasz upór może bowiem sprawić, że ogłuchniemy naprawdę. I co wtedy? Co nam ze świata, który przepełniają wyłącznie wrzask, wrzawa galerii handlowych, nieszczere pochlebstwa czy wymuszone oklaski? Na dodatek taki ogłuszony człowiek będzie szukał swojej drogi, błądząc po bezdrożach, zacznie wierzyć w nieuchronność losu, która staje się rodzajem samousprawiedliwienia własnych zaniechań, i z dużym prawdopodobieństwem pobiegnie po ratunek do różnej maści „ekspertów od ducha”, tych współczesnych magów, którzy żerując na starej jak świat ludzkiej naiwności, odgradzają człowieka od prawdziwego Głosu, o czym pisze Aneta Nawrot w tekście Szamani w nowoczesnych gabinetach (s. 54-55).

Zanim więc sięgniemy beztrosko po kolejny gazetowy horoskop lub ślepo uwierzymy internetowym wróżom-celebrytom, zapamiętajmy tę myśl prof. Regiewicza: „Bycie chrześcijaninem oznacza mieć «ucho otwarte», tzn. usłyszeć, co Bóg dzisiaj mówi do mnie, czego dzisiaj ode mnie chce”.

2024-05-07 08:46

Ocena: +7 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg się rodzi! Dla nas i w nas!

Święta Bożego Narodzenia to szczególny czas bliskości Boga, której potrzebujemy dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek.

Bóg nie mógł chyba dobitniej powiedzieć człowiekowi, że go kocha, niż przez to, że stał się jednym z nas. I dlatego święta Narodzenia Pańskiego to czas wyjątkowy pod każdym względem. Dokonała się bowiem rzecz zupełnie rewelacyjna: Bóg przyszedł do nas i od tej chwili słowo „człowiek” brzmi naprawdę dumnie, bo mamy pewność, że stworzył nas nie po to, aby mieć miliardy posłusznych niewolników, ale po to, aby podzielić się z nami szczęściem, którym jest On sam. Przyszedł, by nadać istnieniu człowieka wyższy sens.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Papież w Lourdes: Matko Boża, prosimy za Francję!

2026-09-26 21:59

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

O pokój, zgodę i odnowę wiary we Francji modlił się papież w Grocie Massabielskiej sanktuarium w Lourdes. Matce Bożej. Ojciec Święty powierzył także chorych, cierpiących oraz wszystkich, którzy szukają tu siły i uzdrowienia.

W sobotni wieczór Leon XIV rozpoczął drugi etap swojej podróży do Francji: pobyt w Lourdes. Prosto z lotniska udał się do miejsca objawienia Matki Bożej, gdzie zawierzył wstawiennictwu Maryi Francuzów i wszystkie ich sprawy. „Prosimy Cię, Matko Boża, za Francję” – wołał, jako trzeci papież w historii, pielgrzymujący do Massabielskiej groty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję