Reklama

Niedziela Małopolska

Hej kolęda, kolęda!

Nie wyobrażam sobie okresu Bożego Narodzenia bez kolędowania, to jest przecież nasza polska tradycja – stwierdza Andrzej Oskwarek, kierownik Grupy Kolędniczej z Trzebuni.

Niedziela małopolska 1/2024, str. I

[ TEMATY ]

kolędowanie

Danuta Oskwarek

Kolędowanie to w Trzebuni zwyczaj przekazywany od pokoleń

Kolędowanie to w Trzebuni zwyczaj przekazywany od pokoleń

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zespół współpracuje z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Pcimiu i ma na swoim koncie liczne nagrody potwierdzające poziom prezentowanych widowisk. Pan Andrzej podkreśla, że kolędowanie było i jest na terenie Trzebuni zwyczajem przekazywanym od pokoleń. – Tata zrobił nam drewnianą gwiazdę i razem z kolegami, jeszcze jako dzieci, chodziliśmy kolędować po najbliższej okolicy – wspomina p. Oskwarek. Dodaje, że jako kawalerowie kontynuowali zwyczaj i kolędowali co roku, w św. Szczepana.

Tradycja

W 2015 r. zreorganizowali Grupę Kolędniczą. – Zależało nam na jak najbardziej autentycznym, tradycyjnym sposobie kolędowania i podkreśleniu tego, co charakterystyczne dla górali kliszczackich – informuje pan kierownik i dodaje: – Chcieliśmy też wystąpić na Przeglądzie Grup Kolędniczych w Dobczycach, aby zdobyć nominację do udziału w Ogólnopolskim Przeglądzie Kolędników w Bukowinie Tatrzańskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Grupę tworzy 12 mężczyzn (w wieku od 28 do 56 lat). Wszyscy są członkami Związku Podhalan Oddział Górali Kliszczackich w Trzebuni. Na co dzień wykonują różne zawody. Andrzej Oskwarek, który jest ratownikiem medycznym, wymienia: – Mamy w swoim gronie geodetę, inżyniera automatyki, kierowcę tira, mechanika, budowlańca, stolarza, całe spektrum zawodów. Łączy ich umiłowanie tradycji i satysfakcja, którą daje kolędowanie. – Z jednej strony dobrze się bawimy, bo można się spotkać, pośpiewać, występować na przeglądach, ale ma to także głębszy wymiar – zauważa mój rozmówca i wyjaśnia: – Jesteśmy katolikami i zdajemy sobie sprawę, że to kolędowanie, nawet jeśli zawiera jakieś elementy przedchrześcijańskie, to tak naprawdę jest głoszeniem radości z narodzenia Pana Jezusa, jest niesieniem Dobrej Nowiny do domów, do rodzin, które odwiedzamy. I mam nadzieję, że tak będzie nadal. Nie wyobrażam sobie okresu Bożego Narodzenia bez kolędowania, to jest przecież nasza polska tradycja.

Sukcesy

Zespół może się pochwalić pięcioma Złotymi Rozetami Góralskimi i dwoma srebrnymi (najwyższe lokaty w Ogólnopolskim Przeglądzie Grup Kolędniczych – przyp. red.) zdobytymi w Bukowinie Tatrzańskiej, co potwierdza jego poziom. Grzegorz Ostafin, który także jest w Grupie Kolędniczej od samego początku, przyznaje, że w Trzebuni ich starania o zachowanie tradycji są odbierane pozytywnie. Zauważa: – To także promocja nie tylko dla wioski, ale też dla gminy i powiatu, bo jesteśmy grupą, która ma na swym koncie wiele sukcesów. Podkreśla zasługi kierownika grupy: – Te nasze zwycięstwa na przeglądach to przede wszystkim zasługa Andrzeja, który dobiera repertuar, opracowuje aranżacje muzyczne i dba o istotne szczegóły w widowiskach kolędowych.

Andrzej Oskwarek zapewnia, że każdy element tego przedstawienia (m.in. repertuar, rekwizyty, stroje) nawiązuje do lokalnych tradycji. Zaznacza: – W jury zasiadają etnografowie, językoznawcy, etnomuzykolodzy, więc trzeba też odpowiednio się przygotować i zaprezentować. A gdy dopytuję, czy istotnie śpiewane przez nich kolędy, pastorałki są częścią dziedzictwa górali kliszczackich, tłumaczy: – To jest bardziej skomplikowane, bo oczywiście, mamy w repertuarze pastorałki, które pochodzą z naszego terenu, a zostały zanotowane nawet przez Oskara Kolberga, natomiast nie mogę powiedzieć, że były śpiewane tylko u nas.

Życzenia

Reklama

W Trzebuni Grupa Kolędnicza co roku odwiedza mieszkańców. – Ludzie chętnie nas przyjmują, pomimo że mają piękne domy, a w nich marmurowe posadzki – zapewnia p. Andrzej. I zaznacza: – Gospodarz, gazda, który otwiera przed nami drzwi swego domu, jest przekonany, że przyjęcie kolędników to zapewnienie błogosławieństwa i szczęścia dla rodziny w nadchodzącym roku. Tłumaczy, że każdy element kolędowego widowiska, rekwizyty, ubiory mają znaczenie: – Śpiewamy pastorałki i kolędy, składamy życzenia gospodarzom i domownikom, życzymy im szczęścia, obsypując owsem, co ma zapewnić dobrobyt. Podczas kolędowania z Turoniem ważnym elementem jest jego śmierć i „cucenie”, co symbolizuje odradzenie się ziemi po zimie. Gdy pytam, dlaczego te życzenia na Nowy Rok są takie ważne, stwierdza: – Jeśli komuś czegoś życzymy, to mamy taką intencję, żeby to się spełniło. A te nasze góralskie życzenia, takie rozbudowane, są szczere, serdeczne i tak są odbierane. I wierzę, że się spełniają.

Z moich rozmów oraz z informacji zdobytych w mediach społecznościowych wynika, że mieszkańcy Trzebuni i okolicznych miejscowości cenią sobie tradycję kolędowania. Gdy pytam moich rozmówców, dlaczego należy ją zachować i przekazać kolejnym pokoleniom, w odpowiedzi słyszę: – Jeśli tego nie podtrzymamy, to nasza piękna tradycja kolędowania, składania życzeń, obsypywania ludzi owsem, zagubi się w tym europejskim chaosie – stwierdza Grzegorz Ostafin. I przekonuje: – To ważne, abyśmy zachowali dziedzictwo naszych przodków, żebyśmy je przekazywali kolejnym pokoleniom, bo w ten sposób sami się w tę tradycję wpisujemy.

Dziedzictwo

Z kolei Andrzej Oskwarek zauważa: – Podtrzymywanie tradycji i przekazywanie jej kolejnym pokoleniom to okazywanie szacunku dla naszych przodków, a więc dla naszej historii. I dlatego to jest tak ważne, aby autentyczne, tradycyjne grupy kolędnicze mogły istnieć i działać, i utrwalać, zachowywać nasze polskie dziedzictwo.

2024-01-02 12:12

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rodzinne kolędowanie

Niedziela toruńska 2/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Boże Narodzenie

kolęda

kolędowanie

Anna Głos

Dzieci kolędowały z wielkim zaangażowaniem

Dzieci kolędowały z wielkim zaangażowaniem

Po raz siedemnasty w Sali Mieszczańskiej Ratusza Staromiejskiego w Toruniu odbył się Rodzinny Wieczór Kolęd.

Koncert, który odbył się w niedzielę Świętej Rodziny z Nazaretu, został przygotowany przez koło Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Toruńskiej działające przy parafii katedralnej Świętych Janów w Toruniu z jej proboszczem ks. prał. Markiem Rumińskim. Zgromadził wielu mieszkańców miasta, którzy spotkali się, aby przez śpiew oddać cześć Jezusowi, oraz podtrzymać piękną polską tradycję wspólnego śpiewania kolęd.
CZYTAJ DALEJ

Abp Marek Jędraszewski: Potrzeba zmagania o wierność Bogu

2026-09-30 07:02

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

potrzeba zamagania

wierność Bogu

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Abp Marek Jędraszewski

Abp Marek Jędraszewski

– Potrzeba więc wewnętrznego zmagania o wierność Bogu, wyrażoną w imieniu św. Michała Archanioła: „Któż jak Bóg?”. To zmaganie zaczyna się od uznania, że szczególnie w dzisiejszym, coraz bardziej zlaicyzowanym świecie trzeba walczyć o to, by Bóg pozostawał dla nas najwyższą i ostateczną rzeczywistością, Stwórcą wszelkiego istnienia i Dawcą Życia – mówił abp Marek Jędraszewski podczas odpustu w parafii św. Michała Archanioła w Mszanie Dolnej.

Uroczystości odpustowe były połączone z pierwszą rocznicą ustanowienia świątyni sanktuarium św. Michała Archanioła oraz jubileuszem 200-lecia przyjęcia przez parafię wezwania świętego Michała Archanioła.
CZYTAJ DALEJ

Kolejny atak na krzyż!

2026-09-30 15:13

Archiwum prywatne

Zniszczona figura Chrystusa po drugim ataku

Zniszczona figura Chrystusa po drugim ataku

Już po raz trzeci krzyż na wrocławskich Żernikach przy skrzyżowaniu ul. Kosmonautów i Trójkątnej został zniszczony – tym razem sprawca oblał go niebieską farbą!

Na początku sierpnia wandal rozbił umieszczoną na krzyżu figurę Chrystusa. Mieszkańcy osiedla nie pozostali obojętni, wspólnie zrobili zbiórkę, kupili nową figurę i umieścili ją na krzyżu. W nocy 6 września prawdopodobnie ten sam wandal wrócił z łomem i po raz kolejny zniszczył figurę Chrytsusa. Teraz figura została zdewastowana po raz trzeci, oblana niebieską farbą! Dla mieszkańców osiedla, ale także dla innych mieszkańców Wrocławia, to niezrozumiały i bolesny akt wandalizmu – krzyż stoi w tym miejscu od 80 lat. Postawili go tam repatrianci z Kresów jako dziękczynienie za szczęśliwy powrót do Ojczyzny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję