Reklama

Niedziela w Warszawie

Niosą miłość Chrystusa

Służba bliźniemu jest dla chrześcijanina codzienną formą miłości. Do tego ideału dążą wierni, działający w parafialnym Caritasie przy kościele Najświętszego Zbawiciela.

Niedziela warszawska 40/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Warszawa

Archiwum parafii

Parafianie modlą się za wstawiennictwem Matki Bożej Zbawiciela

Parafianie modlą się za wstawiennictwem Matki Bożej Zbawiciela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Śródmiejska parafia powstała w 1911 r. jako wotum dla Zbawiciela. W 1999 r. św. Jan Paweł II koronował na pl. Piłsudskiego Cudowny Obraz Matki Zbawiciela koronami papieskimi. Siedem lat później dekretem kard. Józefa Glempa kościół został podniesiony do rangi sanktuarium. Obecnie parafia stanowi ważne miejsce modlitwy w centrum Warszawy i pomocy potrzebującym.

Dar serca

Jak wsparcie bliźnich wygląda w praktyce? – Zgłaszają się do nas osoby, które przedstawiają nam swoją sytuację, a my staramy się ją szczegółowo rozeznać – mówi Anna Pawłowska, przewodnicząca zarządu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z pomocy korzystają przede wszystkim osoby starsze, ale zdarzają się też młodzi, będący w potrzebie. Parafialny Zespół prowadzi dyżury w każdy czwartek od 16.00 do 18.00. Na co dzień trzyosobowy zarząd pracuje on-line. Działalność wspierają również studenci, fizjoterapeuta i prawnik, łącznie ok. 20 osób.

Ludzie starsi, którym doskwiera samotność, bardzo często potrzebują niemal stałej opieki. Nierzadko ludzie z Caritasu przez całe dnie opiekują się starszymi osobami.

– Mamy pełne ręce pracy. Naszym podopiecznym potrzeba trzy razy w tygodniu zrobić zakupy, pojechać z niektórymi z nich do lekarza czy załatwić sprawy administracyjne – wymienia Pawłowska.

Reklama

Parafialny Caritas podejmuje też wiele inicjatyw. I tak przez całe minione lato studenci dostarczali do domów seniorów butelkowaną wodę, co ułatwiało odpowiednie nawodnienie, tak ważne w wieku seniorów.

Rodzaj prowadzonego wsparcia polega także na doposażenia niezamożnych gospodarstw. Jednym z potrzebujących kupiono np. pralkę. Innym kupowane są leki bądź ciepły posiłek.

– Udzielana pomoc finansowa jest szczególnie przez nas rozważana. Chcemy, aby pieniądze, jakie otrzymujemy od parafian, trafiły do najbardziej potrzebujących – podkreśla przewodnicząca zarządu Caritas.

Na działalność charytatywną składa się też pomoc administracyjna i prawna. Osoby starsze, pozostawione przez rodziny same sobie, uczone są, jak radzić sobie z codziennymi trudnościami, pismami urzędowymi czy też jak rozwiązać problem zadłużenia. W takich przypadkach z pomocą przychodzi im m.in. prawnik wspierający Zespół.

Pomoc parafialnego Caritasu została pomyślana tak, żeby potrzebujących wzmacniać na ciele, jak i na duchu. I tak ludzie w podeszłym wieku mogą skorzystać z zajęć służących poprawie pamięci oraz z ćwiczeń z fizjoterapeutą.

– Nasi seniorzy często tkwią myślami w przeszłości. Chcemy, aby miały u nas okazję do utrzymania sprawności umysłowej – wyjaśnia Pawłowska i dodaje, że podopieczni Caritas mogą wybierać sobie też patrona, któremu powierzają w modlitwie własne troski.

Duchowe centrum

Doświadczenie wspólnej modlitwy, to jedna z cech wyróżniających parafię Najświętszego Zbawiciela. W świątyni przy ul. Marszałkowskiej 37 wierni codziennie modlą się na różańcu. – Przez cały dzień można adorować Najświętszy Sakrament. Po kilka godzin dziennie kapłani służą też w konfesjonale – dodaje proboszcz, ks. prał. Robert Strzemieczny.

W przyszłym roku parafia będzie obchodzić 25-lecie koronacji wizerunku Matki Bożej Zbawiciela.

2023-09-26 14:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Nycz: ubodzy są braćmi, których dał nam Bóg

"Ubodzy są naszymi braćmi, których Bóg nam dał!" – przypomniał dziś kard. Kazimierz Nycz podczas Mszy św. sprawowanej z okazji obchodzonego po raz pierwszy Światowego Dnia Ubogich. Liturgię sprawowano w kościele kapucynów w Warszawie. Od 30 lat przy tutejszym klasztorze działa jadłodajnia, w której codziennie posiłek otrzymuje około 300 ubogich i bezdomnych.

Kard. Nycz apelował w homilii, by "wiązać wiarę z życiem" tak, żeby pobożność szła w parze z konkretnymi czynami miłości bliźniego, wyrażającymi się dobroczynnością. "W taki dzień jaki dzisiejszy, trzeba w sobie jeszcze bardziej ożywić związek wiary i życia, żeby on był udziałem wszystkich, udziałem całego Kościoła" – podkreślił kard. Nycz.
CZYTAJ DALEJ

Kard. David przestrzega: wojna jest traktowana jak gra wideo

2026-03-08 19:14

[ TEMATY ]

wojna

gra video

kard. Pablo Virgilio David

PAP

Nalot na Teheran

Nalot na Teheran

Wiceprzewodniczący Federacji Konferencji Episkopatów Azji (FABC), filipiński kard. Pablo Virgilio David, ostrzegł, że współczesna wojna grozi niebezpiecznym oderwaniem się od rzeczywistości ludzkiego cierpienia. Zwrócił uwagę, że działania wojenne w dużej mierze toczą się za pośrednictwem cyfrowych systemów dowodzenia, dronów, satelitów i sztucznej inteligencji.

Jak zauważył kard. David, wojna na Bliskim Wschodzie jest szczególnie niepokojąca nie tylko ze względu na skalę, lecz także na sposób, w jaki jest prowadzona.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję