Nowa pozycja wydawnicza napisana przystępnym językiem, ma pomóc według autorów w dobrym przeżywaniu sakramentu pokuty i pojednania. W pierwszych rozdziałach możemy na nowo spojrzeć na popełniane grzechy, natomiast w dalszej części wyjaśnione są warunki dobrej spowiedzi.
– Napisaliśmy tę książkę dla Was, żeby podzielić się kilkoma – pożytecznymi naszym zdaniem – wskazówkami na temat sakramentu pokuty. Chcielibyśmy zaprosić na nowo do przemyślenia pewnych prawd na temat grzechu, sumienia, Bożego przebaczenia i miłosierdzia. Praktykujących chcemy utwierdzić, niepewnym pomóc rozwiać wątpliwości, a oddalonym i nieśmiałym dodać otuchy i wiary w Ojca czekającego z tęsknotą na swoje dzieci. Zależało nam na tym, żeby przybliżyć temat spowiedzi w sposób serdeczny i prosty. Szanowni Czytelnicy zdecydują sami, na ile się to udało. Wierzymy w to, że nasza książka, którą oddajemy Wam do rąk wytyczy być może na nowo drogę do konfesjonału, która tak naprawdę jest drogą prosto w miłosierne ramiona Ojca – napisali autorzy.
W Kielcach, ale i w wielu parafiach diecezji kieleckiej można skorzystać ze spowiedzi w językach obcych.
Ten duszpasterski projekt koordynuje diecezjalne duszpasterstwo turystów przy kościele akademickim św. Jana Pawła II. Sam pomysł zasugerowały okoliczności życiowe, jak to zwykle bywa – tłumaczy odpowiedzialny za inicjatywę i realizację ks. dr Stanisław Sadowski. – Osoby niemówiące po polsku przychodziły do katedry w Kielcach, aby się wyspowiadać i pomyślałem, że dobrze byłoby stworzyć taką możliwość z informacyjną bazą. Gdy zostałem odpowiedzialny za diecezjalne duszpasterstwo turystów, uznałem, że jest to mój obowiązek wobec tych, którzy przyjeżdżają do nas na studia i do pracy. Należy zapewnić im możliwość skorzystania z sakramentu pokuty – tłumaczy duszpasterz. Zadanie jest zgodne z zaleceniami i dokumentami watykańskimi oraz KEP.
Zaproszenie anioła - „chodź, ukażę ci Oblubienicę, Małżonkę Baranka” - jest celowo zbudowane na tej samej formule, którą wcześniej zapowiedziano wizję Wielkiej Nierządnicy (Ap 17,1-3). Apokalipsa stawia naprzeciw siebie dwa miasta-kobiety: Babilon, cywilizację uwodzenia i przemocy, oraz Jeruzalem, wspólnotę wierności. Widzenie z „góry wielkiej i wyniosłej” podejmuje Ezechielową wizję nowej świątyni; Miasto Święte „zstępuje z nieba od Boga” - ostateczna wspólnota zbawionych nie jest produktem ludzkiej strategii, lecz darem, i jaśnieje „chwałą Boga” jak drogocenny kamień. Architektura ma sens teologiczny. Dwanaście bram z imionami dwunastu pokoleń synów Izraela pochodzi wprost z finału Ezechiela (Ez 48,30-35); bramy wychodzą na cztery strony świata - po trzy na wschód, północ, południe i zachód - miasto jest otwarte na wszystkie kierunki, z których Bóg zgromadzi swoich. Dwanaście warstw fundamentu nosi „dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka” - jak u Pawła: „zbudowani na fundamencie apostołów i proroków” (Ef 2,20). W jednym obrazie spotykają się Izrael i Kościół; Bóg nie zrywa swojej historii, lecz prowadzi ją do pełni. W święto Bartłomieja szczególnego blasku nabiera zdanie o imionach wpisanych w fundamenty. O samym apostole Ewangelie synoptyczne mówią tylko w listach Dwunastu, zawsze obok Filipa - co od dawna skłania do utożsamienia go z Natanaelem, którego do Jezusa przyprowadził Filip. Euzebiusz z Cezarei przekazuje w „Historii kościelnej” tradycję o jego misji na Wschodzie, gdzie Pantajnos miał zastać pozostawioną przez niego Ewangelię Mateusza; tradycja ormiańska czci go jako swojego apostoła i męczennika. Apostoł nie jest w Kościele jedynie wspomnieniem - jest warstwą fundamentu, na którym Bóg wznosi wieczne miasto.
Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego
Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia
Pusty fotel na Jasnej Górze przypominał, że Prymasa nie ma wśród pół miliona wiernych. Kard. Stefan Wyszyński był więziony w Komańczy, ale to napisane przez niego słowa 26 sierpnia 1956 r. rozbrzmiewały w Częstochowie. Tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu powstał w ciągu jednego poranka i został potajemnie przewieziony na Jasną Górę. 70 lat później historyczna księga Ślubów znów jest w sanktuarium.
Był rok 1956. Mijało 300 lat od ślubów lwowskich Jana Kazimierza, a internowany od 1953 r. kard. Stefan Wyszyński przebywał w Komańczy. Myśl o odnowieniu historycznego aktu towarzyszyła mu jednak już wcześniej, podczas uwięzienia w Prudniku. Gdy jesienią 1955 r. przewożono go stamtąd do Komańczy, przemierzał część drogi, którą trzy wieki wcześniej król podążał do Lwowa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.