Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Otoczyć opieką

Cierpienie nie jest po to, by cierpiący się czegoś nauczył, wbrew powiedzeniu, że „cierpienie uszlachetnia” – powiedział w homilii ks. proboszcz Mirosław Czerwiński.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 9/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Światowy Dzień Chorego

Archiwum prywatne

Do gabinetów zgłosiło się tego dnia kilkuset pacjentów

Do gabinetów zgłosiło się tego dnia kilkuset pacjentów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Choroba jest częścią ludzkiego doświadczenia. Może jednak stać się czymś nieludzkim, jeśli jest przeżywana w izolacji i opuszczeniu, jeśli nie towarzyszy jej troska i współczucie” – napisał papież Franciszek w tegorocznym Orędziu na Światowy Dzień Chorego. Jak co roku jest on obchodzony w całym Kościele 11 lutego, w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Lourdes. Ustanowił go św. Jan Paweł II. Z okazji tego dnia, w niedzielę (5 lutego 2023 r.) Akcja Katolicka w parafii św. Katarzyny w Goleniowie zorganizowała po raz osiemnasty, wspólnie z Gminą Goleniów i Starostwem Powiatowym „Białą Niedzielę”, czyli akcję bezpłatnych badań i diagnoz medycznych. Kilkudziesięciu lekarzy, pielęgniarek, specjalistów i wolontariuszy, przez kilka godzin, w duchu miłosiernego Samarytanina, z prawdziwą troską i współczuciem, przyjęło kilkuset pacjentów z Goleniowa i okolic.

Wyjaśnić cierpienie

Reklama

Goleniowskie obchody „Światowego Dnia Chorego” zainaugurowała uroczysta Msza św. u księży chrystusowców, w parafialnym kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej. W czasie Eucharystii wybrzmiała bardzo mocno modlitwa za chorych i cierpiących oraz za lekarzy i personel medyczny, którzy posługują na co dzień osobom dotkniętym cierpieniem. Podczas homilii ks. proboszcz Mirosław Czerwiński chrystusowiec, nawiązał do cierpienia, które jest obecne w życiu każdego człowieka oraz wielkiej łaski, jaką jest możliwość posługiwania chorym i cierpiącym. Cierpienie nie jest po to, by cierpiący się czegoś nauczył, wbrew powiedzeniu, że „cierpienie uszlachetnia”. Cierpienie jest miejscem najbardziej radykalnego objawienia się Boga. Jak napisał Paul Claudel: „Bóg nie przyszedł, aby wyjaśnić cierpienie, przyszedł, aby napełnić je swoją obecnością”. Czy cierpienie zostało wyjaśnione przez śmierć i krzyż Jezusa? Nie… Ono zostało przez Boga przeżyte, ono zostało przez Niego sobą wypełnione”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dobrzy Samarytanie

Lekarze pracujący na terenie miasta Goleniów, lekarze ze Szczecina oraz pielęgniarki, badali i udzielali porad medycznych w kilkunastu placówkach. Nasi dobrzy Samarytanie, badali i służyli poradą wielu pacjentom, którzy w „Białą Niedzielę” przybyli na badania. A dobrych i sprawdzonych specjalistów było wielu: lek. Stanisław Plawgo, dr n. med. Arkadiusz Bieleninik, lek. Paweł Maniecki, dr n. med. Teresa Kardel-Mizerska, dr n. med. Arnold Mizerski, lek. Małgorzata Jurga, dr n. med. Maria Spychalska, lek. Maria Kusz Stepczyńska, dr n. med. Karolina Korwin-Piotrowska, dr n. med. Aleksandra Zakrzewska, lek. Małgorzata Głodek, dr n. med. Małgorzata Niekrasz, lek. Ewelina Pilawa, lek. Agnieszka Gonerko, lek. Tomasz Matławski, dr n. med. Roman Milkiewicz, dr n. med. Wojciech Żebrowski, lek. Marcin Pilawa, lek. Paweł Ostaszewski, lek. Maciej Łotocki, dr n. med. Ewa Knap, lek. Piotr Becker, lek. Magdalena Kulbat, mgr Anna Szwala-Haberko. Do akcji przyłączyło się także Stowarzyszenie Kobiet z Problemem Onkologicznym „Ewa” oraz nasze wspaniałe, goleniowskie pielęgniarki i położne. W sprawnym przebiegu przyjmowania pacjentów pomogli harcerze z drużyn 9. DSH „Archiwum” oraz z 77. DW „Azyl”.

Wyjątkowość misji

Reklama

Gościem specjalnym na spotkaniu podsumowującym tegoroczną „Białą Niedzielę” był wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki, który objął patronat honorowy nad tym wydarzeniem. Wojewoda podziękował wszystkim organizatorom akcji oraz lekarzom i personelowi medycznemu. Podkreślił wyjątkowość misji wszystkich, którzy niosą pomoc i ulgę cierpiącym. Spotkanie ubogaciły występy utalentowanej młodzieży ze Szkoły Muzycznej w Goleniowie, pod opieką Hanny Szczepaniak. Wszystkim lekarzom, pielęgniarkom i darczyńcom, zostały wręczone pamiątkowe dyplomy-podziękowania, kwiaty, drobne upominki oraz pamiątkowe, grawerowane statuetki.

Patronat honorowy nad tegorocznym Światowym Dniem Chorego w Goleniowie objęli: wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki, marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz, starosta goleniowski Tomasz Stanisławski, burmistrz Gminy Goleniów Robert Krupowicz. Organizatorzy z parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej dziękują wszystkim zaangażowanym lekarzom i personelowi medycznemu, darczyńcom, sponsorom, instytucjom i firmom, które wsparły goleniowską „Białą Niedzielę” a są to: Urząd Wojewódzki, Urząd Marszałkowski, Gmina Goleniów, Starostwo Powiatowe Goleniów, Jan Bagiński, Zbigniew Zaborowski, Mariusz Barycza, Sebastian Łapot, Andrzej Szembel, Ewa Walczak, Marek Koźluk, Roman Kopiński, Andrzej Strzeboński, Maryla Redman, Leon Patraszewski, „Ad-Mar” Adam Turek, Sławomir Ogórski, Beata i Józef Kusiak, Arkadiusz Guziak, Kierownik Małgorzata Holek, Teresa Antoniak, Alicja Malepsza, Dorota Stanisławska, Monika Mielnik, lek. Bogusław Pilawa – kierownik „Polmed”, Stanisława Puchalska, Stowarzyszenie Kobiet z Problemem Onkologicznym „Ewa”, Towarzystwo Walki z Kalectwem, Państwowa Szkoła Muzyczna p. Roman Rydz, Hanna Szczepaniak, „Hersta” Teresa i Katarzyna Staśkiewicz, Bartłomiej Sobieski, Marek Stawarczyk, Arkadiusz Guziak, Północna Izba Gospodarcza Szczecin.

Najważniejsi

Proboszcz podziękował goleniowskiej Akcji Katolickiej za szlachetną służbę potrzebującym i prosił Boga, aby obdarzył ich wszelkimi potrzebnymi łaskami. Bez wątpienia, najważniejszymi w akcji „Białej Niedzieli” byli, są i będą – chorzy oraz cierpiący. To oni są prawdziwym sercem Kościoła, każdej wspólnoty, niosąc niejednokrotnie krzyż cierpienia, bólu i samotności. Człowiek cierpiący, wzbudza bowiem w wielu sercach szlachetne i heroiczne postawy, budzi uśpione sumienie, uruchamia ludzką wrażliwość, pragnienie niesienia pomocy i wsparcia. Wiele osób, które przybyły wyrażało szczerą wdzięczność i wzruszenie. Podobnie reagowali lekarze i pielęgniarki, którzy tego dnia, niczym miłosierny Samarytanin, dotykali z czułością tajemnicy cierpienia, niosąc konkretnym ludziom pomoc, wsparcie, ulgę, służąc chorym swoją wiedzą i czasem.

„Chory jest zawsze ważniejszy od jego choroby – mówi papież Franciszek – dlatego w każdym podejściu terapeutycznym nie można pominąć wysłuchania pacjenta, jego historii, lęków i obaw. Nawet wtedy, gdy nie można wyleczyć, zawsze można otoczyć opieką, zawsze można pocieszyć, zawsze można sprawić, by pacjent poczuł bliskość, która świadczy o zainteresowaniu osobą bardziej niż jej chorobą. Wstawiennictwu Maryi, Uzdrowieniu Chorych, zawierzam każdego z was. Wszystkim serdecznie przekazuję moje Apostolskie Błogosławieństwo”.

2023-02-21 13:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie

Niedziela sandomierska 8/2019, str. I

[ TEMATY ]

Światowy Dzień Chorego

Ks. Adam Stachowicz

We wspólnej modlitwie w janowskiej świątyni uczestniczyli chorzy, cierpiący i ludzie w podeszłym wieku

We wspólnej modlitwie w janowskiej świątyni uczestniczyli chorzy, cierpiący
i ludzie w podeszłym wieku

Centralne uroczystości Dnia Chorych odbyły się w Janowie Lubelskim. Przewodniczył im bp Krzysztof Nitkiewicz. Jednakże 11 lutego za chorych i cierpiących modlono się w całej diecezji

W liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Lourdes Kościół przeżywa Światowy Dzień Chorego. Tegoroczne obchody odbywały się pod hasłem „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8). Chorzy, którzy mogli przyjechać spotkali się w parafii św. Jadwigi Królowej w Janowie Lubelskim. – Obchody rozpoczęła Msza św., której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Eucharystię koncelebrowali kapelani szpitalni, kapłani z dekanatu janowskiego oraz z diecezji. We wspólnej modlitwie uczestniczyli liczni chorzy, cierpiący i ludzie w podeszłym wieku. Wraz z chorymi we Mszy św. uczestniczyli także ich opiekunowie, lekarze, służba zdrowia oraz podopieczni i pracownicy miejscowych Warsztatów Terapii Zajęciowej, placówki prowadzonej przez diecezjalną Caritas. Obecni byli także przedstawiciele lokalnych władz samorządowych i powiatowych – wylicza ks. Tomasz Lis, rzecznik Kurii.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Francuzi przypomnieli sobie o Michale Archaniele? "Aniołowie powracają z wielką siłą"

2026-04-29 09:31

[ TEMATY ]

św. Michał Archanioł

Francuzi

aniołowie

wielka siła

Vatican Media

Święci Archaniołowie

Święci Archaniołowie

Odrodzenie kultu Michała Archanioła we współczesnej Francji jest faktem i ewidentnym znakiem czasu. To spontaniczna reakcja wiernych, bo im bardziej nasila się zło, tym bardziej potrzebujemy pomocy Michała Archanioła – mówi rektor tego najbardziej malowniczego sanktuarium we Francji. Za tydzień poprowadzi trzydniową pieszą pielgrzymkę na Górę św. Michała.

Pielgrzymka to oddolna inicjatywa młodych katolików. W zeszłym roku szła po raz pierwszy i zgromadziła 500 uczestników. W tym roku będzie ich dwa raz więcej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję