Reklama

Niedziela Częstochowska

Pod bokiem Jasnej Góry

Parafia jest po to, byśmy uświadamiali sobie, że najważniejszą rzeczą na naszej drodze życia i wiary jest więź z Chrystusem – mówi ks. Andrzej Sobota.

Niedziela częstochowska 8/2023, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Karol Porwich/Niedziela

Parafia jest dla nich oazą wolności

Parafia jest dla nich oazą wolności

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na początku częstochowskiej Alei Brzozowej, na wzgórzu pamiętającym obóz szwedzkiego generała Burcharda Müllera, wsławionego nieudanym oblężeniem Jasnej Góry w 1665 r., góruje kościół parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. Został wzniesiony po II wojnie światowej staraniem ks. Antoniego Mietlińskiego, więźnia trzech niemieckich obozów koncentracyjnych, jako wotum za ocalenie. Intencją budowniczego było też związanie go z ideą Bożego Miłosierdzia. Dlaczego? – Zaraz po II wojnie światowej w Polsce znalazł się uciekinier ze Związku Sowieckiego ks. Stanisław Zawadzki, proboszcz z wileńskiej Ostrej Bramy, ten sam, który po Wielkanocy w 1935 r. na prośbę s. Faustyny i ks. Michała Sopoćki wystawił obraz Miłosierdzia Bożego w Ostrej Bramie i było to pierwsze w historii święto Bożego Miłosierdzia. Po wojnie ks. Zawadzki ukrył się w naszej parafii pod zmienioną tożsamością, a ujawnił się dopiero w 1956 r. Prawdopodobnie w odwiedziny przyjeżdżał do niego ks. Sopoćko. Śladem obecności tych kapłanów jest świątynny witraż Miłosierdzia Bożego w wersji wileńskiego obrazu. Pamiętajmy, że w tamtych czasach nie było jeszcze oficjalnego kultu Miłosierdzia Bożego – wyjaśnia ks. Andrzej Sobota, proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie.

Jesteśmy wolni

Reklama

– Za moich dziecięcych czasów biegałam na Jasną Górę i nikt się o mnie specjalnie nie martwił. Teraz dzieci są przywożone, odwożone, kontrolowane, czas mają zorganizowany przez innych w stopniu zagrażającym ich wolności. Na dodatek są ubezwłasnowolnione przez wszechobecny internet – dzieli się swoimi przemyśleniami Maria Turlej, zelatorka pierwszej róży Żywego Różańca i członkini rady parafialnej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Chociaż czasy się zmieniają, to Ewangelia nieustannie głosi wolność człowieka, bo ku wolności wyswobodził nas Chrystus – łagodzi niepokoje p. Marii ks. Sobota i wskazuje: – Tę wolność realizujemy w parafialnych grupach Ruchu Światło-Życie, który obejmuje dorosłych, młodzież i dzieci, członków Żywego Różańca, Liturgicznej Służby Ołtarza, Akcji Katolickiej, Bractwa Krzyża Świętego, Rycerzy Kolumba i Drogi Neokatechumenalnej. Grupy te mobilizują naszą wspólnotę do wysiłku modlitewnego i do konkretnych działań. Dla przykładu, przy grupach różańcowych wykrystalizował się zespół charytatywny, który wyszukuje chorych i udziela im pomocy. Oddolnym ruchem jest też inicjatywa mająca na celu upowszechnienie czytelnictwa prasy katolickiej. Panie wystawiają stolik, na którym znajdują się książki katolickie i prasa katolicka, w tym nasza Niedziela.

Reklama

Ksiądz Tomasz Chudy, wikariusz, opiekuje się jednym kręgiem Domowego Kościoła, młodzieżą i Oazą Dzieci Bożych. – Do pomocy mam animatorów. Dzielimy się obowiązkami i odpowiedzialnością. Dla młodych trzeba mieć zaufanie i zawsze czas. Do naszych wspólnot co rusz przychodzi ktoś nowy, bo się dowiedział, że tu jest czas na wspólną modlitwę, zabawę, wyjazdy i rozmowę. Przyjmujemy w nasze szeregi wszystkich chętnych i nie pytamy, z czym przychodzą, ale cieszymy się, kiedy z czasem ujawniają swoje niesamowite talenty i umiejętności. Jesteśmy wspólnotą akceptującą i otwierającą się na innych. Staram się rozwijać to dzieło mojego poprzednika ks. Łukasza Mazurka – podkreśla wikariusz.

Wierni

Obaj pomagają przy ołtarzu i przy parafialnym obejściu. Jacek Sikora traktuje swoją pracę kościelnego jako służbę, a dla Marcina Hameli, lektora, parafia jest drugim domem, bo poza pracą zawodową stara się tutaj spędzać każdą wolną chwilę.

Dla Marii Turlej natomiast praca na rzecz parafii jest ważną częścią jej życia.

– Ostatnio w trudnych chwilach otrzymałam od wspólnoty ogromne wsparcie. Jestem wdzięczna za modlitewną opiekę – zaznacza.

– Wiara to w pewnym sensie stan świadomości i dopóki tej świadomości wiary nie uzmysłowimy ludziom, to będziemy mieli wiernych, którzy przychodzą do kościoła z przyzwyczajenia. Musimy się o tę dojrzałą wiarę w naszej parafii stale modlić – przekonuje Bogumiła Piecuch, prezes parafialnej Akcji Katolickiej i członek rady parafialnej.

Irena Filak należy do róży różańcowej i rady parafialnej, zorganizowała też modlitwę za kapłanów, tzw. margaretkę. – W parafii mamy trzy margaretki i modlimy się w intencji kapłanów – cieszy się. – Teraz w radzie duszpasterskiej będziemy omawiać propozycje jej członków, dotyczące sposobów ożywienia parafii po pandemii. Postaramy się zbudować nową strategię działań parafialnych – zapewnia Grzegorz Saleta, przewodniczący rady parafialnej, członek Żywego Różańca i Rycerz Kolumba.

Reklama

– Moi rodzice brali w tym kościele ślub, moi krewni brali udział w budowie kościoła, dlatego mogę powiedzieć, że jest to miejsce rodzinne; ważne miejsce ze względu na wyznawaną wiarę i ze względu na zakorzenienie – opowiada z prostotą Stanisław Miklas. Krzysztof Wawrzak przychodzi na niedzielną Mszę św., bo inaczej źle by się czuł. Dla Ireny Wąsek uczestnictwo w nabożeństwach jest wzmocnieniem na drodze życia.

Są radością wspólnoty

– Skończyłem studia filologiczne z języka angielskiego. Nawróciłem się w łódzkiej wspólnocie Mocni w Duchu. Do tego momentu odczuwałem pustkę duchową, dopadła mnie depresja i myśli samobójcze, traciłem wiarę, omijałem kościół z daleka – odsłania tajemnicę swego życia parafianin br. Michał Wysocki, kleryk III roku Wyższego Seminarium Duchownego Franciszkanów w Łodzi-Łagiewnikach. Teraz jest radością dla wspólnoty parafialnej i księdza proboszcza, podobnie jak diakon Tomasz Nowak, parafianin, który w bieżącym roku przyjmie święcenia prezbiteratu. – Moja Msza św. prymicyjna będzie pierwsza od prawie trzech dekad w parafii – cieszy się.

Nowi parafianie

Na niedzielnej Mszy św. spotykamy rodzinę uchodźców z Kijowa: Annę i Jarosława z córką Aleksandrą i synami Janem Pawłem oraz Jakubem. – Trafiliśmy do Polski dzięki pomocy sióstr honoratek. Starszy syn Jan Paweł jest ministrantem i pragniemy, by w tutejszej parafii przyjął Pierwszą Komunię św. – wyraża pragnienie Anna.

Zaproszenie

– Kilka lat temu moja rodzina przeprowadziła się do parafii, ale szczególnie do niej przyciągnęła mnie Oaza Dzieci Bożych, a potem oaza młodzieżowa. Dzięki niej czuję silniejszą więź z Panem Jezusem. Kościół widzialny nie jest idealny, ale może warto spróbować, by być w nim. Zapraszamy wszystkich – zachęca 17-letnia Maria Nowakowska.

Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego znajduje się przy ul. Sikorskiego 85 w Częstochowie.

2023-02-14 13:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zawierzymy się Opiekunowi Zbawiciela

Niedziela warszawska 7/2022, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Zuzanna Ustaszewska

Ks. proboszcz Zbigniew Sajnóg pokazuje słynący łaskami obraz św. Józefa, który znajduje się w kaplicy patrona ursuskiej parafii

Ks. proboszcz Zbigniew Sajnóg pokazuje słynący łaskami obraz św. Józefa, który znajduje się w kaplicy patrona ursuskiej parafii

Już w najbliższy wtorek w parafii św. Józefa Oblubieńca NMP zacznie się 33-dniowe przygotowanie do zawierzenia św. Józefowi. Warto dołączyć do wiernych z Ursusa.

Zawierzenie św. Józefowi to uznanie go za swojego ojca duchowego i pragnienie, aby się do niego upodobnić” – można przeczytać w książce Konsekracja św. Józefowi. Jej autor, ks. Donald Calloway, wyjaśnia, że zawierzenie to zaproszenie Oblubieńca Maryi do swojego życia osobistego i rodzinnego. „To poproszenie go, aby się nami opiekował, tak jak opiekował się Tymi, których Bóg mu powierzył” – podkreśla autor.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wacław Depo do kapłanów: Oczy Matki Bożej Częstochowskiej pytają o naszą miłość

2026-09-26 10:05

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

BP KEP

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Tuż po corocznej pielgrzymce kapłanów archidiecezji częstochowskiej na Jasną Górę, metropolita częstochowski abp Wacław Depo był gościem audycji „Niedzielne rozmowy z Ojcem”. W rozmowie podsumował to ważne wydarzenie, odniósł się do wyzwań stojących przed współczesnymi duszpasterzami – w tym do pokus związanych ze sztuczną inteligencją – a także podzielił się osobistą refleksją z okazji swoich jubileuszy.

Coroczne spotkanie kapłanów u stóp Czarnej Madonny to tradycja, która wykracza poza zwykłą organizację życia diecezjalnego. Jak podkreśla abp Wacław Depo, Wielki Czwartek jest dziękczynieniem za dar Eucharystii i kapłaństwa, ale jesienna pielgrzymka dotyka głębokiego wymiaru duchowego oraz roli Maryi w życiu każdego księdza.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję