Reklama

Kościół

Z darem się nie igra

Dlaczego zdarza się, i to coraz częściej, że młodzi katolicy nie wybierają drogi wspólnego życia, jaką jest małżeństwo sakramentalne?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Należałoby zacząć od początku, czyli od uświadomienia sobie, czym jest sakrament oraz kto i w jakim celu nam go daje. Bez tej refleksji nie jest możliwe wejście w głąb tajemnicy Bożego zamysłu: „i będą oboje jednym ciałem”.

Jesteś darem

Profesor Stanisław Grygiel, członek Rady Naukowej Veritas Amoris Project, jasno podkreśla, że małżeństwo to dar Boży. – Przyjąć ten dar to znaczy być darem dla drugiej osoby. Dar Boży jest darem na zawsze, a człowiek boi się powiedzieć „tak” raz na zawsze. Myśli sobie: może jutro bym to powiedział lepiej komuś innemu? A to nie o to chodzi. Słowo „tak” wyraża odpowiedzialność za drugą osobę i za siebie, czyli za przyjmowanie daru i za bycie darem – tłumaczy profesor w rozmowie z Niedzielą. – Małżeństwo jest rzeczywiście trudne. Nawet Apostołowie nie mogli tego zrozumieć i mówili, że lepiej się nie żenić, skoro te rzeczy tak się mają. Wtedy Chrystus powiedział bardzo ważne słowa: to, co dla ludzi jest niemożliwe, dla Boga jest możliwe. Dlatego w przyjmowaniu daru trzeba się ciągle modlić o zdolność bycia darem dla drugiej osoby. To jest wielka zdolność – przyjmować i dawać. My wolimy handlować, bo to do niczego nie zobowiązuje. Sprzedać za ileś, kupić za ileś i do widzenia. A jak ja przyjmę dar, to jestem związany z tą osobą i już nie mogę o niej zapomnieć. Z darem się nie igra, tu nie ma żartów – zaznacza prof. Grygiel.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

I ślubuję ci...

Reklama

Słowa przysięgi małżeńskiej mogą budzić pewne obawy lub nawet konkretny strach, wskazują bowiem na ostateczność podejmowanej decyzji: „Ja (imię), biorę ciebie (imię) za żonę/męża i ślubuję ci: miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci (...)”. Trzeba jednak równie mocno wsłuchać się w drugą część wypowiadanych przy ołtarzu słów: „(...) Tak mi dopomóż, Panie Boże wszechmogący, w Trójcy Jedyny i wszyscy święci”. To zdanie może uciszyć niepokój podsycany ludzką słabością, wskazuje bowiem, czyją siłą małżonkowie będą wspierani w budowaniu swojego małżeństwa. Tutaj potrzeba jednak wiary. – Gdybyśmy przeprowadzili ankietę, jak ludzie rozumieją sakramentalność małżeństwa, to myślę, że uzyskalibyśmy odpowiedzi, które nie idą po linii tego, czego naucza i czym żyje Kościół – stwierdza ks. dr hab. Robert Woźniak, prof. Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. – Jeśli komuś sakramentalność małżeństwa kojarzy się wyłącznie z jeszcze większym „zabetonowaniem” nierozerwalności, czyli z zamknięciem sobie drogi do rozwodu, do następnego związku, to wtedy można się bać. Ale przecież sakrament małżeństwa oferuje dużo, dużo więcej, on przecież daje siłę do wytrwania w tej nierozerwalności, w dobrym i złym.

Odwagi!

– To ogromnie ważne, aby uzmysłowić młodym, jaka moc łaski płynie z sakramentu małżeństwa – podkreśla ks. dr Woźniak. – Jezus, mówiąc o królestwie Bożym, nie zaczynał od wyliczania konkretnych wymogów moralnych. Mówił: „przybliżyło się do was królestwo Boże” (por. Łk 10, 9 – przyp. red.) – to znaczy: nawróćcie się, zmieńcie wasz sposób myślenia. I bardzo często dodawał: „Nie bój się!”. Nie bój się, bo blisko jest Bóg, i właśnie dlatego, że jest blisko, możesz zmienić swój sposób myślenia. Być może boisz się, że nie będziesz mógł wytrwać z jedną osobą; to może być realny problem, każdy z nas boi się takich wielkich zobowiązań na całe życie. Ale nie idziesz sam, blisko jest królestwo Boże i dlatego możesz zmienić ten swój mroczny i zastraszony sposób myślenia. Nie bój się! Wystarczy ci łaski. Ten sakrament jest przecież po to, żebyśmy byli szczęśliwi. Szczęśliwi nie dlatego, że nie umiemy tworzyć dobrych, długotrwałych związków i cały czas boimy się to robić, ale dlatego żebyśmy mieli siłę do podjęcia ciężaru swojego własnego życia wspólnie z życiem drugiego człowieka – podsumowuje ks. dr Woźniak.

Reklama

– Ludzie mają czasem takie przekonanie, że życie powinno być łatwe. A doświadczenie pokazuje, że to właśnie te trudne chwile są często najważniejsze, jeśli chodzi o całą historię miłości. To przez wspólne przechodzenie różnych prób miłość się pogłębia, a więź staje się coraz mocniejsza – mówi Niedzieli ks. prof. Piotr Mazurkiewicz z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW). By wytłumaczyć, dlaczego młodzi coraz częściej nie decydują się na ślub kościelny, wskazuje na ich dwa braki – wiary i wiedzy, czym jest małżeństwo sakramentalne. – Z punktu widzenia wiary bardzo ważne jest postrzeganie małżeństwa jako drogi uświęcenia małżonków, czyli mówimy, że jest to powołanie do świętości. Ale to wymaga przeżywania małżeństwa w wierze – wyjaśnia kapłan. Podobnego zdania jest prof. ucz. dr hab. Michał Gierycz z UKSW. – Widzimy, że coraz więcej młodych odchodzi od życia sakramentalnego. Coraz mniej z nich też rozumie, jaką wartość niesie sakrament małżeństwa. Dlatego tak ważne jest, by odsłonić przed nimi piękno i łaskę, które kryją się za tym sakramentem – podkreśla. – Wydaje się, że u źródła problemów z podejmowaniem decyzji o małżeństwie, ale też innych decyzji życiowych, jest poczucie, i jest ono prawdziwe, że jesteśmy słabi. Jednak gdy się zastanowimy, co ostatecznie powoduje tę niemożność, to odkryjemy, że przestajemy ufać w to, iż możemy to uczynić w Bogu. Dlatego droga do wyboru sakramentalnego małżeństwa wiedzie przez ponowne odkrycie Boga i łaski, którą On chce nam w tym sakramencie dać, a tym samym umożliwić nam na tej drodze życie szczęśliwe i życie w pełni – mówi dr Gierycz.

Kto w centrum?

Małżeństwo jest nierozerwalnie złączone z cielesnością małżonków.

– Cielesność ma swój własny język, który jest językiem daru z samego siebie. To właśnie w ciele napotykamy zdolność przyjęcia drugiego człowieka i oddania mu się. Niestety, ciało obok przyjęcia języka łaski, daru i oddawania siebie może także wejść w perspektywę języka użycia drugiego ciała, podporządkowania go sobie – tłumaczy ks. prof. José Granados, członek Rady Naukowej Veritas Amoris Project, w rozmowie z Niedzielą. To jest realne niebezpieczeństwo, dlatego kapłan wskazuje na Eucharystię. Ona jest środkiem zaradczym, który pozwala odzyskać po grzechu ten pierwotny język daru, który został zapisany w ludzkiej cielesności. Eucharystia to ofiara i tak powinno być także w małżeństwie. – Bez Chrystusa nie jesteśmy w stanie odzyskać tej pierwotnej zdolności do dawania siebie w ciele – podsumowuje ks. prof. Granados. – Sakrament małżeństwa wymaga życia z Chrystusem w komunii, nie tylko w chwili przyjęcia tego sakramentu – podkreśla z kolei ks. dr hab. Sławomir Bukalski, prof. Uniwersytetu Szczecińskiego. – Małżonkowie w związku sakramentalnym zapraszają do swojego życia Chrystusa, który daje im moc pokonywania trudności. Komunia z Bogiem to fundament, także w sakramencie małżeństwa.

Wypowiedzi zostały nagrane podczas II Międzynarodowego Kongresu dla Małżeństwa i Rodziny, który odbył się w Krakowie w dniach 17-19 listopada.

2022-11-29 13:33

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan podał program wizyty abpa Gallaghera w Rosji

2026-08-24 11:03

[ TEMATY ]

Watykan

Rosja

program

abp Paul Richard Gallagher

podał

wizyty

Vatican Media

Abp Paul Richard Gallagher

Abp Paul Richard Gallagher

Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej opublikował na portalu X trzydniowy program wizyty w Rosji abpa Paula Richarda Gallaghera, sekretarza ds. kontaktów z państwami i organizacjami międzynarodowymi - podaje Vatican News.

Jak można przeczytać w opublikowanym programie, we wtorek, 25 sierpnia, papieski przedstawiciel spotka się z ministrem spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiejem Ławrowem, a także z metropolitą wołokamskim Antonim, który kieruje Wydziałem Zewnętrznych Stosunków Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego.
CZYTAJ DALEJ

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

2026-08-24 11:57

[ TEMATY ]

Matka Boża Częstochowska

bp Marek Mendyk

strażacy

odpust parafialny

Bojanice

ks. Marcin Mazur

kapelan strażaków

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Marcin Mazur – kapelan powiatowy straży pożarnej powiatu świdnickiego

Ks. Marcin Mazur – kapelan powiatowy straży pożarnej powiatu świdnickiego

Wszystko zaczęło się od odpustowej modlitwy przed wizerunkiem Jasnogórskiej Pani. Jednak zanim uroczystość w Bojanicach dobiegła końca, padły słowa, których miejscowy proboszcz i jego parafianie długo nie zapomną.

Parafia Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Bojanicach przeżywała 23 sierpnia odpust parafialny. Uroczystej Eucharystii przewodniczył bp Marek Mendyk. Wraz z nim przy ołtarzu stanęli: proboszcz ks. Marcin Mazur, o. Samuel Karwacki – nowy pauliński proboszcz parafii św. Józefa Oblubieńca w Świdnicy, ks. Łukasz Trzeciak, dyrektor Wydziału Gospodarczego Świdnickiej Kurii Biskupiej oraz ks. Bogdan Deroń, wieloletni proboszcz parafii w Lutomii Dolnej.
CZYTAJ DALEJ

Napisane w więzieniu, wypowiedziane na Jasnej Górze

2026-08-24 17:55

[ TEMATY ]

Jasnogórskie Śluby Narodu

70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Pusty fotel na Jasnej Górze przypominał, że Prymasa nie ma wśród pół miliona wiernych. Kard. Stefan Wyszyński był więziony w Komańczy, ale to napisane przez niego słowa 26 sierpnia 1956 r. rozbrzmiewały w Częstochowie. Tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu powstał w ciągu jednego poranka i został potajemnie przewieziony na Jasną Górę. 70 lat później historyczna księga Ślubów znów jest w sanktuarium.

Był rok 1956. Mijało 300 lat od ślubów lwowskich Jana Kazimierza, a internowany od 1953 r. kard. Stefan Wyszyński przebywał w Komańczy. Myśl o odnowieniu historycznego aktu towarzyszyła mu jednak już wcześniej, podczas uwięzienia w Prudniku. Gdy jesienią 1955 r. przewożono go stamtąd do Komańczy, przemierzał część drogi, którą trzy wieki wcześniej król podążał do Lwowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję