Przez II Rajd Rowerowy im. Westerplatczyków, wiodący niemal przez całą Polskę, bo z Kielc do Gdańska, grupa kieleckich cyklistów upamiętniła wkład żołnierzy Kielecczyzny w obronę Westerplatte. A był on znaczny.
Celem sierpniowo-wrześniowych upamiętnień jest uczczenie 80 żołnierzy 4. Pułku Piechoty Legionów, którzy we wrześniu 1939 r. walczyli na Westerplatte. W bohaterskiej obronie wzięło udział 200 polskich żołnierzy, ok. 80 z nich pochodziło z Kielecczyzny.
Pomysłodawcą rowerowego upamiętnienia Westerplatczyków jest bp Marian Florczyk, który 27 sierpnia uroczyście wyprawił rowerzystów spod kieleckiej katedry, na blisko 600-kilometrową trasę.
– Spotykamy się pod pomnikiem św. Jana Pawła II, który był wielkim patriotą i kochał – aktywnie – naszą Ojczyznę, aby wyruszyć na Westerplatte i upamiętnić walczących tam żołnierzy Kielecczyzny – mówił bp Marian Florczyk, wyrażając wdzięczność uczestnikom i organizatorom z Komitetu Społecznego. – Jan Paweł II był tutaj na tym placu 3 czerwca 1991 r., a myślę, że to, co dzieje się w tej chwili, to też historia – stwierdził biskup. – Mniej więcej od roku, gdy jestem w parafiach, a jest tam grób Westerplatczyka, ludzie sami mi o tym mówią, są dumni, proszą o modlitwę – dodał bp Florczyk.
Reklama
Renata Janik, wicemarszałek woj. świętokrzyskiego, choć – jak twierdzi – kilkanaście lat nie jechała na rowerze, ale w duchu patriotycznym zdecydowała się pokonać trasę choćby do Wiśniówki. – W ten sposób można pokazać młodemu pokoleniu, jak dzisiaj można prezentować postawy miłości wobec Ojczyzny, szacunku do jej historii – mówi „Niedzieli”.
Na trasę wyruszyły dwie grupy, które od 27 sierpnia do 1 września przemierzyły województwa: świętokrzyskie, łódzkie, mazowieckie, kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie oraz pomorskie. Wsparcie podczas rajdu zapewniali żołnierze 10. Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Pierwszego dnia uczestnicy rajdu dotarli do Wiśniówki, skąd wyruszyli w dwóch grupach: jedna pod opieką Świętokrzyskiego Kuratora Oświaty Kazimierza Mądzika, druga pod opieką radnego gminy Górno Grzegorza Skiby. W kolejnych dniach punkty docelowe stanowiły: Tomaszów Mazowiecki, Płock, Brodnica, Elbląg i Westerplatte, gdzie 31 sierpnia złożono kwiaty. 1 września miała miejsce uroczysta Msza św. w 83. rocznicę wybuchu II wojny światowej z udziałem uczestników rajdu.
Z kolei lokalne kieleckie uroczystości patriotyczno-religijne w rocznicę kapitulacji Westerplatte rozpoczęła Msza św. w bazylice katedralnej w Kielcach, następnie uczestnicy razem z wojskową asystą honorową przemaszerowali pod Wojewódzki Dom Kultury, gdzie odczytano Apel pamięci, a w kinie Fenomen pokazano film „Kieleckie Westerplatte”.
Patronat honorowy nad tymi działaniami objęli Minister Obrony Narodowej oraz Minister Edukacji i Nauki.
Cmentarz w Zagórzu należy do największych i najstarszych nekropolii w Sosnowcu. Spoczywa na nim wiele pokoleń mieszkańców zasłużonych dla rozwoju miasta oraz Zagłębia. Wśród wielu grobów sosnowieckich intelektualistów są groby znanych lekarzy. Wymienić tu należy grób rodziny Wrzosków, w którym spoczywa znany w całym kraju i na świecie prof. med. Adam Wrzosek. Niedaleko od podupadającej kapliczki - grobowca rodziny Wrzosków, przy tej samej alejce znajduje się grób innego lekarza - Aleksandra Widery.
Dziś postać ta nie byłaby znana, gdyby nie powieść Stefana Żeromskiego rozgrywająca się w Zagłębiu Dąbrowskim, a zatytułowana Ludzie bezdomni. Powieść ukazała się drukiem na rok przed śmiercią Widery, a losy głównego bohatera dr. Tomasza Judyma zbiegają się z działalnością i sytuacją życiową Aleksandra. Stąd powszechne mniemanie, iż dr Widera był pierwowzorem Judyma. Aleksander Widera znany był z tego, iż z wielkim oddaniem i gorącym sercem spieszył z pomocą chorym robotnikom i górnikom Sosnowca oraz biedakom z Zagórza. Zmarł w wieku 35 lat. Nie założył rodziny. Nie pozostawił po sobie najbliższych. Dlatego też grobowiec na zagórskim cmentarzu wybudowany został kilka lat po jego śmierci staraniem dyrekcji sosnowieckiego oddziału Towarzystwa Lekarskiego. Wydaje się, że wybudowanie grobowca było wynikiem ukazania się w roku 1900 powieści Stefana Żeromskiego Ludzie bezdomni. "Zmieniające się czasy, rewolucyjne utarczki z początku XX w., I wojna światowa, II wojna światowa, później odbudowa kraju sprawiły, że o doktorze Widerze i jego grobie prawie zapomniano. Wprawdzie starzy mieszkańcy Zagórza opowiadali, że na cmentarzu jest pochowany słynny doktor, to jednak po upływie prawie całego wieku nikt tym grobem się nie opiekował" - wyjaśnia dr Emilian Kocot.
Przełom nastąpił w roku 1996, kiedy w prasie ukazał się artykuł o tym, że wandale przewrócili okazały krzyż z czarnego marmuru na grobie doktora Aleksandra Widery. Wówczas Zarząd Sosnowieckiego Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego z proboszczem parafii św. Joachima, ks. Stanisławem Kocotem, i Zarządem Cmentarza postanowili odrestaurować zniszczony działaniami atmosferycznymi i rękami wandali grobowiec.
W aktach parafialnych odnaleziono akt zgonu doktora Aleksandra Widery. Odbudowano rozsypujące się fundamenty grobowca, na nowo ustawiono na wysokim cokole przewrócony, lecz na szczęście nieuszkodzony krzyż. Na płycie nagrobkowej umieszczono granitową tablicę z napisem: "Dobro człowieka najwyższym prawem. Doktorowi Judymowi i ku pamięci potomnym Sosnowieckie Koło Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w 90. rocznicę powstania Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego 1997 r.". 20 listopada 1997 r. biskup sosnowiecki Adam Śmigielski SDB poświęcił odnowiony grobowiec. Uroczystość zgromadziła liczne grono lekarzy z całego Zagłębia oraz władze miasta.
Grobowiec doktora Widery znajduje się przy tej samej alei, co zbiorowa mogiła robotników poległych w 1905 r. podczas strajku w Hucie Katarzyna w Sosnowcu. Nieco dalej, w kierunku wschodnim, po prawej stronie z daleka widać wysoki, z czarnego marmuru krzyż spoczywający na granitowym bloku. Widnieje tam napis: "Śp. Aleksander Widera - lekarz zakładów Towarzystwa Sosnowieckiego. Zm. D. 29 maja 1901 r. w wieku lat 35. Śp. Janina Widera. Zm. D. 18 października 1897 r. przeżywszy lat 18". Dawniej na płycie nagrobnej znajdowały się w narożach cztery graniaste, wysokie cokoły z piaskowca połączone grubym, stalowym, ozdobnym łańcuchem. Dzisiaj grobowiec ten jest jednym z pomników kultury i przypomina o szczytnych hasłach zawodu lekarskiego. Oby znalazło się jak najwięcej naśladowców doktora Widery.
Kiedy Andrzej Cwynar zobaczył, że jego syn z wypiekami na twarzy czeka na kolejne spotkanie… ale nie z nim, tylko ze skautowym akelą, zrozumiał, że “tak nie może być”. Tak narodził się pomysł biwaków ojca i dziecka, weekendów, które od 2017 roku pomagają odzyskać najważniejszą relację w życiu.
Z tej potrzeby odzyskania relacji narodził się pierwszy biwak. Siedmiu ojców, siedmiu synów, ognisko, gra terenowa, wspólne gotowanie, namioty. - Chciałem, żeby mój syn przeżywał przygody ze mną. Żeby wspominał mnie, a nie kogoś innego – mówi Andrzej Cwynar, inicjator wydarzenia oraz założyciel Fundacji “Dla Rodziny”. .
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.